AKCJASOS.PL Strona Główna AKCJASOS.PL
Pierwszy Polski Portal Pomocy

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: jobael
2013-02-20, 19:10
Ubezwłasnowolnienie ojca alkoholika. Proszę o pomoc.
Autor Wiadomość
koos 
Administrator

Pomógł: 32 razy
Dołączył: 10 Maj 2009
Posty: 1319
Skąd: Białystok
Wysłany: 2010-10-01, 21:59   

Johny20 napisał/a:
kahape napisał/a:
Hej hej hej ale sie rozpędziłeś. Wiesz wszystko o życiu dorosłego ojca.
A kto pozwolił ci wtrącać się w jego życie :?: :evil: Może on tak lubi, tak chce? Pić i palić!! Zabronisz mu? To jego życie i tak chce je spędzić.
Pilnuj swojego nosa! Jesteś studentem więc masz teraz WOLNE !!!! Naprzód - nad morze, jezioro, rajdy.....
Kenny napisał/a:
Dlatego dla spokoju dajemy mu kieszonkowe
wszyscy rządzą jego życiem! Cholera jasna, a kto wam na to pozwolił!
Dzieci dyktują ojcu co ma palić, pić i kiedy. Powariowaliście?



Nie wiem czy na tym forum można używać słów wulgarnych ale jak to czytam to tylko jedno słowo ciśnie mi się na usta. To jest jawny egoizm. W stosunku do osób które zmieniały Wam pieluchy, ubierały itd. Jak może tak po prostu olać Ojca. Pije, ma problem trzeba mu pomóc a nie pozwolić się stoczyć. Nie wieści mi się to w głowie. Mój ojciec piję od 10 lat ale wcześniej był do rany przyłóż człowiekiem. Przecież jestem mu coś winny.

Przepraszam że poruszam swoje problemy w temacie kogoś innego.

Jak dla mnie to Wasze podejście to SZOK. Jeżeli można uleczyć siebie i kogoś to trzeba zaryzykować a nie patrzeć na czubek własnego nosa !!


oj oj oj jeszcze sporo przed Tobą - chce to się ZAPIJE i NIC na to nie poradzisz - alkoholizm nie jest powodem do ubezwłasnowolnienia - pił - pije i może się zapije a TY MU NIE POMOŻESZ - stoczy się to się stoczy i też mu NIE POMOŻESZ - jeśli sam tego nie będzie chciał i tyle....
 
 
 
Johny20 
przyjaciel forum


Dołączył: 30 Wrz 2010
Posty: 15
Skąd: PL
Wysłany: 2010-10-01, 22:05   

To może warto tłumaczyć, rozmawiać a nie olać ?
 
 
Johny20 
przyjaciel forum


Dołączył: 30 Wrz 2010
Posty: 15
Skąd: PL
Wysłany: 2010-10-01, 22:05   

Chociaż rozmawiam i tłumacze a to nic nie daje :-(
 
 
koos 
Administrator

Pomógł: 32 razy
Dołączył: 10 Maj 2009
Posty: 1319
Skąd: Białystok
Wysłany: 2010-10-01, 22:19   

Johny20 napisał/a:
Chociaż rozmawiam i tłumacze a to nic nie daje :-(



warto TO ZAJĄĆ SIĘ SOBĄ I TYLE - i nie ma tak....że wytłumaczysz porozmawiasz i BĘDZIE DOBRZE - nie ta bajka - jak ktoś ma chęć się zapić to się zapije i nic go nie powstrzyma - nawet więzienie
 
 
 
JLynx 
przyjaciel forum


Pomógł: 1 raz
Wiek: 41
Dołączył: 16 Lut 2010
Posty: 46
Wysłany: 2010-10-02, 17:37   

Cytat:
warto TO ZAJĄĆ SIĘ SOBĄ I TYLE - i nie ma tak....że wytłumaczysz porozmawiasz i BĘDZIE DOBRZE - nie ta bajka - jak ktoś ma chęć się zapić to się zapije i nic go nie powstrzyma - nawet więzienie


Taka jest niestety prawda - myślisz Johny, że mi rodzina, przyjaciele, szef w pracy nie tłumaczyli? I co z tego? Miałem to gdzieś, ważne było, żeby się nachlać. Przestałem chlać i zacząłem się leczyć dopiero jak sam tego naprawdę chciałem.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 12