AKCJASOS.PL Strona Główna AKCJASOS.PL
Pierwszy Polski Portal Pomocy

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Moje życie traci sens...
Autor Wiadomość
Ewa1963 
vip
Ewa63


Dołączyła: 18 Lis 2012
Posty: 326
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2012-11-21, 20:01   Moje życie traci sens...

Witam, mam na imię Ewa i mam 49 lat i jestem żoną alkoholika. To pokrótce moja historia. Kiedy się poznaliśmy wiedziałam że lubi wypić, ale tak w normie np. w czasie spotkania ze znajomymi. Pobraliśmy się po dwóch latach znajomości, potem się okazało że w pracy można było uczcić czyjeś imieniny. Po dłuższym czasie budziłam się i pierwsze kroki kierowałam do kalendarza, zobaczyć czyje jest dziś święto. Kiedy urodził się starszy syn ( dziś ma 25 lat ), po sześciu latach młodszy ( 19 ) spotkania po pracy kończyły się często późno i wtedy przychodził pijany. Albo był spokojny albo pełen agresji. Kiedy był zły siedzieliśmy cicho, żeby go nie zdenerwować. Nieraz musieliśmy spać u sąsiadów. Kiedy miał dobry humor, przynosił kwiaty lub czekoladki, przepraszał i obiecywał poprawę. A ja tak chciałam żeby dotrzymał słowa... Zawsze mówił że rodzina jest dla niego najważniejsza... I tak w kółko. W ciąg wpadł tylko jeden raz ( 2 tygodnie ). Ostatnio od kilku lat ( ok.4 ) agresja się nasiliła. Zaczął podnosić ręke na mnie i na synów. Były interwencje policji, niebieska karta, wezwania na komisje alkoholową, na którą się jeszcze nie zgłosił. Ja nie mam dokąd się wyprowadzić, a mieszkanie jest wspólne. Teraz jesteśmy w nieformalnej separacji, a on nie widzi problemu że to on musi się leczyć, bo narazie to ja chodzę do psychologa i psychiatry. Synowie są dla mnie wielkim wsparciem, chociaż starszy się ożenił i nie mieszka już z nami. Gdyby nie oni, nie wiem jak bym przetrwała ten trudny czas...
 
 
 
kahape 
vip
koalka



Pomogła: 103 razy
Dołączyła: 06 Maj 2009
Posty: 3163
Wysłany: 2012-11-22, 13:37   

Witaj Ewo
Ewa1963 napisał/a:
Moje życie traci sens...
chyba raczej.... moje życie zaczyna mieć sens :-D
Bo, do tej pory to było trwanie przy czynnym alkoholiku, jego piciu, nie-piciu, współuzależnienie.
Ewa1963 napisał/a:
narazie to ja chodzę do psychologa
mam nadzieję, że jest to terapeuta.
pozdr
_________________
"Jeżeli czegoś pragniesz, to cały świat działa potajemnie aby udało ci się to osiągnąć".
"Uwierz, poproś, zaufaj, i... zostaw."
 
 
 
Ewa1963 
vip
Ewa63


Dołączyła: 18 Lis 2012
Posty: 326
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2012-11-22, 18:37   

;-) tak to jest terapeuta ktora otworzyla mi oczy jak powazny jest problem wspoluzaleznienia bo do,bo do tej pory popijaniem mojego alko bylam otoczona jak trujacym bluszczem.bardzo sie ciesze ze trafilam na forum wiem ze nie jestem sama,sa ludzie ktorzy dodadza otuchy .pozdrawiam
 
 
 
kahape 
vip
koalka



Pomogła: 103 razy
Dołączyła: 06 Maj 2009
Posty: 3163
Wysłany: 2012-11-23, 11:58   

Ewa1963 napisał/a:
,bo do tej pory popijaniem mojego alko bylam otoczona jak trujacym bluszczem.
tzn :arrow: pozwoliłaś się otoczyć.
To dobrze, że otwierasz oczy :) . Czy zajrzałaś już do naszej czytelni? Zapraszam.
http://forum.akcjasos.pl/viewforum.php?f=24
pozdr
_________________
"Jeżeli czegoś pragniesz, to cały świat działa potajemnie aby udało ci się to osiągnąć".
"Uwierz, poproś, zaufaj, i... zostaw."
 
 
 
Ewa1963 
vip
Ewa63


Dołączyła: 18 Lis 2012
Posty: 326
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2012-11-23, 18:44   

Witam zaraz zajrzę do czytelni Dopadły mnie dzis wyrzuty sumienia ze moze to moja wina jednak ,żle się z tym czuję,a on chodzi ze zbolałą miną.A gdzie w tym wszystkim jestem ja :?: Miło mi że się odezwałaś,pozdrowionka :->
 
 
 
Milka17 
przyjaciel forum


Dołączyła: 25 Sie 2012
Posty: 17
Skąd: Białystok
Wysłany: 2012-11-23, 18:58   

Ale, że co jest twoją winą? Chyba nie picie męża?!
 
 
 
Ewa1963 
vip
Ewa63


Dołączyła: 18 Lis 2012
Posty: 326
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2012-11-23, 19:19   

Bo często słyszałam jak mnie wkurzasz to się muszę napić.Nie czepiaj się to sie nie napiję,chyba mi to wpoił.A jego zdaniem dwa piwa dziennie to nic złego a ja nie mogę już tego słuchać.Jeżdził na basen żeby się zrelaksować a wracał z piwkiem.
 
 
 
kahape 
vip
koalka



Pomogła: 103 razy
Dołączyła: 06 Maj 2009
Posty: 3163
Wysłany: 2012-11-24, 12:21   

Ewa1963 napisał/a:
Bo często słyszałam
zawsze słuchasz innych? A twoje własne zdanie? Też jest istotne, prawda?
Ewa1963 napisał/a:
A jego zdaniem...... a ja nie mogę już tego słuchać.
no właśnie. Ty uważasz zupełnie inaczej.
Teraz więc :arrow: słuchawki na uszy, a do ręki dobra książka. :) :) To na początek.
pozdr
_________________
"Jeżeli czegoś pragniesz, to cały świat działa potajemnie aby udało ci się to osiągnąć".
"Uwierz, poproś, zaufaj, i... zostaw."
 
 
 
Ewa1963 
vip
Ewa63


Dołączyła: 18 Lis 2012
Posty: 326
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2012-11-24, 13:48   

Czytam dużo książek a zwłaszcza ostatnio bardzo mi to pomaga ;-) pozdrawiam :)
 
 
 
Milka17 
przyjaciel forum


Dołączyła: 25 Sie 2012
Posty: 17
Skąd: Białystok
Wysłany: 2012-11-25, 17:08   

Ewa, nie jesteś winna temu, że Twój mąż pije. Pije, bo jest uzależniony. Może sam nie zdaje sobie sprawy z tego i próbuje jakieś wytłumaczenia znaleźć, że nie może się oprzeć butelce. Nie przyjmuj odpowiedzialności za jego picie na siebie.
Pozdrawiam ciepło :)
 
 
 
Ewa1963 
vip
Ewa63


Dołączyła: 18 Lis 2012
Posty: 326
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2012-11-26, 18:10   

Wiesz on nie pije wódki tylko piwo i chyba uważa że piwo to nie alkohol,a ja jestem innego zdania od kilku miesięcy to pił codziennie, potrafił nawet wyjść po piwo o pierwszej w nocy i co to nie jest problem z piciem :?: chyba sam siebie oszukuje bo ja już na ten temat trochę wiem.Wiem też że nie mogę brać odpowiedzialności za jego picie ale nieraz te myśli wracają jak bumerang .i wtedy jest mi bardzo ciężko.On się czuje ofiarą nie ja i synowie. Dzięki Milka że się odezwałaś :-)
 
 
 
strzyga3 
nowy użytkownik


Dołączyła: 26 Wrz 2012
Posty: 5
Skąd: dolny śląsk
Wysłany: 2012-11-26, 20:20   

Trzymaj się,bądź silna!bardzo mocno przytulam
 
 
 
rollins 
vip


Pomógł: 13 razy
Wiek: 47
Dołączył: 04 Sie 2011
Posty: 664
Skąd: PL
Wysłany: 2012-11-27, 10:18   

Cześć Ewa,
Piwo na pokaz, po kryjomu wóda. Wóda najpierw, potem piwo, żeby podtrzymać efekt itd. itp. Sposobów jest mnóstwo. Oszukiwanie samego siebie to standard w tej chorobie. System iluzji i zaprzeczeń się to nazywa. Obwinianie wszystkich wkoło, użalanie się nad sobą i wynajdowanie pretekstów do picia to też typowe. Wszystko o czym piszę sam robiłem, zanim uświadomiłem sobie, że piję, bo po prostu piję, bo jestem alkoholikiem.
Nie jesteś winna ani Ty ani Twoi synowie, że Twój mąż pije.

Pozdrawiam, Robert alkoholik
_________________
I can say I hope it will be worth what I give up
 
 
 
Ewa1963 
vip
Ewa63


Dołączyła: 18 Lis 2012
Posty: 326
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2012-11-27, 17:14   

Witaj Robercie ;-) miło mi że się odezwałeś ,łezka mi się zakręciła gdy przeczytałam to co napisałeś że pijesz jak twierdzisz.i mnie nie atakujesz ;-) myślę że jest dokładnie tak jak piszesz z tym piciem bo wiele razy się zorientowałam że to nie piwo było.Walcz o siebie szkoda życia na picie pozdrawiam Ewa.
 
 
 
maja 
vip



Pomogła: 42 razy
Wiek: 51
Dołączyła: 20 Sty 2010
Posty: 1769
Skąd: polska
Wysłany: 2012-11-28, 09:26   

Witaj Ewa :)
Ewa1963 napisał/a:
Bo często słyszałam jak mnie wkurzasz to się muszę napić.

Im bardziej wpędza cię w poczucie winy tym ma większy komfort picia ,to typowa przemoc psychiczna....karalna wiesz o tym?
a prawda jest taka ,że każdy powód jest dobry żeby się nachlać....nawet przesolona zupa i nie ma to nic wspólnego z twoją winą ,bo to co dla jednego jest słone dla drugiego może być słodkie prawda?
Ewa1963 napisał/a:
Teraz jesteśmy w nieformalnej separacji, a on nie widzi problemu że to on musi się leczyć

może nie widzi ,a może widzi ,tylko nie chece z tym nic zrobić,bo....tak lubi,to mu pasuje.
Ewa1963 napisał/a:
Były interwencje policji, niebieska karta,

były...a jak radzisz sobie teraz?
_________________
''Działanie nie zawsze przynosi szczęście,ale nie ma szczęścia bez działania"
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,08 sekundy. Zapytań do SQL: 12