AKCJASOS.PL Strona Główna AKCJASOS.PL
Pierwszy Polski Portal Pomocy

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Co mam robić? Pomocy!
Autor Wiadomość
Pauluse 
nowy użytkownik


Dołączyła: 06 Maj 2015
Posty: 6
Skąd: Wawa
Wysłany: 2015-05-06, 12:34   Co mam robić? Pomocy!

Mój szef i jednocześnie osoba z mojej rodziny ma problem z alkoholem. Chłopak ok 40 lat. Wczoraj przyjechał do naszego domu pijany samochodem. Kręcił się i gadał z domownikami, następnie poszedł do sąsiadów, który też są rodziną. Potem znaleźliśmy go śpiącego w sadzie. Zaprowadziliśmy do domu, spał u nas, rano pojechał. Niestety do domu nie trafił. Zaparkował przed mieszkaniem swojej matki i znowu się napił, po czym śpi w aucie. Chcieliśmy go zabrać do biura, gdzie jest właścicielem firmy, ale nie zgadza się - śpi w aucie dalej. Wczoraj mówił że chce popełnić samobójstwo. Nie wiem co robić - czy zabrać go siłą z tego auta i zawieźć do domu? On jest wciąż pijany, nie chce nigdzie iść ani nic robić. Myślałam żeby go zabrać do domu, podłączyć kroplówkę z gluzkozą i elektrolitami - nie jestem jednak pielęgniarką, ale wenflon zakładać umiem. Czy można to zrobić jak jest pijany? Co mam z nim zrobić? Pomocy!
_________________
terapia]kambo
 
 
 
Pauluse 
nowy użytkownik


Dołączyła: 06 Maj 2015
Posty: 6
Skąd: Wawa
Wysłany: 2015-05-06, 12:39   Witam

Hej, jestem Paulina, jestem DDA, mam depresję i zaburzenia lękowe.
Mój dziadek choruje na cukrzycę i jest w ciężkim stanie a wracając do DDA to mam wielu alkoholików w swoim otoczeniu, których często ogarniam bo to moi bliscy, eh :(
Przybyłam po wsparcie i dobre słowo.
_________________
terapia]kambo
 
 
 
sław47 
vip
sław47


Pomógł: 20 razy
Dołączył: 14 Mar 2010
Posty: 340
Wysłany: 2015-05-06, 13:57   

Powiem krótko i zdecydowanie. Nie robić nic, zostawić tak jak jest, niech sobie spokojnie dochodzi do siebie w tym samochodzie. Najlepszą pomocą dla alkoholika jest jego całkowita ignorancja. 40 letni facet sam ponosi konsekwencje swoich czynów, a to co mówi to typowy szantaż emocjonalny celem zwrócenia na siebie uwagi. Ewentualnie jakakolwiek rozmowa ma sens jak dojdzie do siebie, co zazwyczaj trwa około kilku dni całkowitej abstynencji. To nie jest małe dziecko żeby nim się opiekować. Jeżeli chcesz się w to angażować to Twoja sprawa, ale z góry mówię że nic tym nie osiągniesz. Dialog powinien wyglądać mniej więcej w ten sposób. ,,Jak wytrzeźwiejesz i będziesz w pełni świadomy, zapraszam, możemy pogadać o twoich problemach, życzę powodzenia, do zobaczenia w trzeźwym twoim świecie". Możesz się bawić w zbawicielkę zagubionej alkoholowej duszy, ale nie zdziw się jak spotka ciebie srogie rozczarowanie.
Pozdrawiam Sławek
 
 
 
jobael 
vip


Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 21 Lut 2009
Posty: 629
Skąd: z...
Wysłany: 2015-05-07, 12:58   

Pauluse napisał/a:
Przybyłam po wsparcie i dobre słowo.

Witam :)
Wsparcie i dobre słowo zawsze możesz otrzymać, ale jestem ciekawa czy po usunięciu przeze mnie reklamy, pokażesz się jeszcze na tym forum?
W stopce podałam Twoją myśl po polsku, bo taki tu obowiązuje język.
Pozdrawiam.
 
 
 
koos 
Administrator

Pomógł: 32 razy
Dołączył: 10 Maj 2009
Posty: 1319
Skąd: Białystok
Wysłany: 2015-05-08, 09:09   

jobael napisał/a:
Pauluse napisał/a:
Przybyłam po wsparcie i dobre słowo.

Witam :)
Wsparcie i dobre słowo zawsze możesz otrzymać, ale jestem ciekawa czy po usunięciu przeze mnie reklamy, pokażesz się jeszcze na tym forum?
W stopce podałam Twoją myśl po polsku, bo taki tu obowiązuje język.
Pozdrawiam.


:D
 
 
 
jobael 
vip


Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 21 Lut 2009
Posty: 629
Skąd: z...
Wysłany: 2015-05-15, 11:20   

Pauluse napisał/a:
Przybyłam po wsparcie i dobre słowo.

Przybyłaś żeby ponownie zamieścić usuniętą przeze mnie reklamę.
Taki następny trick spowoduje trwałe usunięcie Twojego konta.
 
 
 
Fazbertys 
nowy użytkownik


Dołączył: 07 Paź 2015
Posty: 1
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2015-10-07, 13:26   

Możliwe że ma jakieś problemy musicie znaleźć do niego jakiś dostęp najlepiej niech to zrobi osoba rodzina może której jemu najbardziej zależy na pewno jakoś na niego wpłynie.
____________

ing jobael
nie zamieszczamy reklam na forum
Ostatnio zmieniony przez jobael 2015-10-07, 18:30, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Martyna123
[Usunięty]

Wysłany: 2015-10-12, 09:45   

Nie można kogoś wyleczyć "na siłę". Jeżeli on sam nie będzie tego chciał to z "leczenia" nic nie będzie.
 
 
koos 
Administrator

Pomógł: 32 razy
Dołączył: 10 Maj 2009
Posty: 1319
Skąd: Białystok
Wysłany: 2015-10-13, 14:06   

Martyna123 napisał/a:
Nie można kogoś wyleczyć "na siłę". Jeżeli on sam nie będzie tego chciał to z "leczenia" nic nie będzie.



na "siłę" to nie ale kopa w dupę można komuś dać :-) w celu nabrania rozpędu do leczenia :-D
 
 
 
Barabasz
[Usunięty]

Wysłany: 2015-12-04, 09:49   

tez uważam, że jak ktoś nie chce przestać to nie przestanie ... chociażbyśmy robili cuda to i tak osoba uzalezniona będzie dalej pic ..
 
 
guskawoj 
nowy użytkownik


Dołączyła: 13 Cze 2016
Posty: 3
Skąd: Rzeszów
Wysłany: 2016-06-13, 06:53   

Jest to przykra i klopotliwa sytuacja ale nie tylko Ty powinnaś się z nią sporać. Cała rodzina wspólnie powinna zadecydować o tym jak się zachować. Jak wytrzezwieje spróbujcie z nim pogadać na spokojnie i może się dowiecie czegoś wiecej o jego problemach ;)
 
 
 
Mojaa 
nowy użytkownik



Dołączyła: 15 Cze 2016
Posty: 1
Skąd: Jelenia Góra
Wysłany: 2016-06-22, 10:34   

Ja powiem ze swojego doświadczenia że nic się nie da zrobić. Dopóki osoba uzależniona sama nie zdecyduje się na terapie to nikt jej nie może pomóc. To jest właśnie najgorsze, że widzisz jej cierpienie a nic nie możesz zrobić. Najczęściej osoby muszą dotknąć dna żeby się opamiętały. Możesz mu tłumaczyć ale on i tak się napije jeśli będzie chciał. Niestety to jest silniejsze od niego.
_________________
Uzależnienie pali i trawi umysł. Zmagam się z tym chociaż jestem księgowa Jelenia góra to miasto mojego uzaleznienia.
 
 
 
jolkwi 
nowy użytkownik


Dołączyła: 31 Sty 2015
Posty: 1
Skąd: Polska
Wysłany: 2016-06-22, 22:04   

Witam.Po 7 latach abstynencji poszły konie po betonie od kilku miesięcy popijam źle to się skończy wszystkie mechanizmy uzależnienia powróciły to widzę ale na cóż mi moją wiedzą jak i tak brne coraz glebiej już po mojej trzeźwości.
 
 
 
koos 
Administrator

Pomógł: 32 razy
Dołączył: 10 Maj 2009
Posty: 1319
Skąd: Białystok
Wysłany: 2016-06-25, 09:16   

jolkwi napisał/a:
Witam.Po 7 latach abstynencji poszły konie po betonie od kilku miesięcy popijam źle to się skończy wszystkie mechanizmy uzależnienia powróciły to widzę ale na cóż mi moją wiedzą jak i tak brne coraz glebiej już po mojej trzeźwości.



hymmm a przypadkiem nie jest tak że wiesz co masz (a raczej musisz) zrobić ??
 
 
 
malwinka75 
nowy użytkownik


Wiek: 44
Dołączyła: 16 Lis 2016
Posty: 9
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2016-11-16, 12:08   

niestety alkoholik często musi walnąć solidnie w własne dno aby się ocknąć i zacząć leczyć. Najczęściej troska i nadmierna pomoc wiele nie pomagają. Najwięcej można zrobić nie robiąc nic. Świadomość tego jest ale mi samej też trudno było to zastosować i nie wypuszczałyśmy ojca z domu jak się upił, żeby nic mu sie nie stalo, a moze równiez zeby wstydu nie było przed sąsiadami
_________________
"Non omnis moriar"
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 12