AKCJASOS.PL Strona Główna AKCJASOS.PL
Pierwszy Polski Portal Pomocy

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
żal
Autor Wiadomość
Andziulka944
[Usunięty]

Wysłany: 2014-03-29, 07:12   żal

Witam serdecznie.Mam na imię Aneta ,mam 39 lat i 4 najwspanialszych dzieci.Jestem 10 lat po ślubie.Mój mąż jest alkoholikiem,który wykańcza mnie psychicznie.Zrobił się ze mnie wrak człowieka.Hm...alkoholik który utrzymuje rodzinę,niewiele osób w to wierzy.Ja nie pracuję,wychowuję dzieci,więc jestem na jego utrzymaniu.I choćbym chciała odejść to dokąd i z czego utrzymać dzieci?????W 2011 roku miał wszyty esperal-wytrzymał 2 miesiące i znów zaczoł pić.Zrobił sobie badania wątrobowe.W listopadzie 2013 roku miał ALT-aminotransferaza alaninowa 149,7 (10,0-50,0) a GGTP-gamma-glutamylotrans peptydaza 1000 (max 61).Szukałam w necie co to może być...lecz nic nie znalazłam.Jeśli ktoś sie zna na tych badaniach to prosze o pomoc.On praktycznie nie przestaje już pić..niepamiętam dnia kiedy był trzezwy
Ostatnio zmieniony przez Andziulka944 2014-03-29, 07:16, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Andziulka944
[Usunięty]

Wysłany: 2014-03-29, 08:22   

oroszę pomóżcie :cry:
 
 
maciejka 
przyjaciel forum


Dołączyła: 27 Lut 2014
Posty: 15
Skąd: Polska
Wysłany: 2014-03-29, 08:52   

Witaj też jestem wspołuzalezniona i też mam 4 dzieci tylko już dorosłych. Poszukaj pomocy dla siebie , idź na AL- Anon, terapię dla współuzaleznionych, otwarty miting AA. Mozesz postarać się o alimenty dla dzieci , iśc do pomocy społecznej. Zostaw męża i zajmij się soba , zrób coś dla siebie i swoich dzieci. Alkoholizm to choroba postępujaca tu będzie tylko gorzej jak mąz nic nie zrobi ze swoim problemem,
 
 
 
maciejka 
przyjaciel forum


Dołączyła: 27 Lut 2014
Posty: 15
Skąd: Polska
Wysłany: 2014-03-29, 08:56   

Jak nic nie ma a ja znalazłam. https://www.google.pl/sea..._sm=93&ie=UTF-8
 
 
 
Andziulka944
[Usunięty]

Wysłany: 2014-03-29, 09:43   

maciejka dziękuję za odp.Alimenty...to będą marne grosze,mąż jest na rencie i całości mu nie zabiorą a mops....woła o pomstę do Boga.Najgorsze są te jego wieczne oskarżenia o kochanków.Nie sypiam z nim bo jak spać z kimś kto capi.Więc dla jego poglądów ....piepsze się z innymi.On nie pójdzie się leczyć.Jak mu powiedziałam żeby sobie wybrał między nami a piciem,to oczywiście powiedział Idz do diabła.Nie mamy dokąd odejść i nie będziemy mieli z czego żyć.
 
 
maciejka 
przyjaciel forum


Dołączyła: 27 Lut 2014
Posty: 15
Skąd: Polska
Wysłany: 2014-03-29, 09:50   

Andzia to idx do MOPSu oni sa od tego żeby pomagać w takich sytuacjach. Porusz niebo i ziemię a napewno się znajdzie jakieś rozwiazanie. Nie ma sytuacji bez wyjścia. A co myśilsz o terapii dla siebie o grupach wsparcia dla siebie?

Mój mąż też tak mówił i dużo czynnych alkoholików tak mówi. Jak się rozmawia z innymi to mam wrażenie , ze oni tak po prostu mają. Nie przejmuj się takim gadaniem . Mój też tak wybrał i w końcu się zapił.
 
 
 
Andziulka944
[Usunięty]

Wysłany: 2014-03-29, 09:57   

Jego doktórka po zobaczeniu tych wyników badań powiedziała że jeżeli całkiem nie przestanie pić alkoholu to zostało mu max rok życia. Oczywiście on pełna olewka i chla sobie dalej.Maciejka nasz Żyrardowski mops to potrafi tylko odebrać dzieci....więc tam odpada żeby iść
 
 
maciejka 
przyjaciel forum


Dołączyła: 27 Lut 2014
Posty: 15
Skąd: Polska
Wysłany: 2014-03-29, 10:01   

Nie wiem co ci napisac .....koniecznie poszukaj sobie wsparcia

Żyrardów, grupa "Nadzieja", Plebania Kościoła M.B. Pocieszenia,
pl. Jana Pawła II,
poniedziałek - 1815
 
 
 
aniad
[Usunięty]

Wysłany: 2014-03-29, 10:09   

Jak najszybciej szukaj pomocy dla siebie.
Mąż wybrał i ma do tego prawo.
Ale Ty też masz prawo żyć jak chcesz.
W poradni leczenia uzależnień znajdziesz wsparcie w terapeutach, pomogą ci, poprowadzą.
To bardzo ważne żeby stanąć na nogi - psychicznie.
Jest jakaś szansa żebyś poszła do pracy? Jak duże są dzieci?
 
 
Andziulka944
[Usunięty]

Wysłany: 2014-03-29, 10:11   

Tak naprawde...to jakoś wstyd mi tam iść.
 
 
Andziulka944
[Usunięty]

Wysłany: 2014-03-29, 10:13   

Niemam szans by iść do pracy.Syn ma 14 lat,blizniaczki 6 a najmłodszy skarbuś dopiero 7 miesiecy.I znikąd pomocy
 
 
maciejka 
przyjaciel forum


Dołączyła: 27 Lut 2014
Posty: 15
Skąd: Polska
Wysłany: 2014-03-29, 10:14   

Ja też się wstydziłam . Tam sa osoby , które wiedza jak i potrafią pomóc, Wystarczy isc na taką grupę nawet nie trzeba nic mówić , po prostu iść. Dostaniesz tam i ciepło i wsparcie i zrozumienie. Do odważnych swiat nalezy.
 
 
 
aniad
[Usunięty]

Wysłany: 2014-03-29, 10:20   

Kochana! Wiem o czym piszesz, każda z nas to wie.
Ten wstyd jest obezwładniający i nie pozwala wyjść z problemem poza własne 4 ściany.
Alko na tym tylko korzysta, dzięki temu jego choroba może się rozwijać.
Pokonanie tego wstydu dla mnie było najtrudniejszą rzeczą w życiu.
Najpierw latami wstydziłam się rodziców alkoholików.
Potem z tego samego powodu wstydziłam się męża.
W końcu powiedziałam dość! - zadzwoniłam, umówiłam się na spotkanie i nie żałuję, chodzę na terapię raz w tygodniu i bardzo nie lubię jak dzieje się coś co uniemożliwia mi spotkanie z terapeutką.
Poczytaj inne wątki - nie znajdziesz tu nikogo kto skorzystał z terapii i żałuje.
Są natomiast takie, że ktoś nie posłuchał i wraca z problemem kolejny raz.

Ten wstyd jest tylko w twojej głowie, to strach przed oceną, przed tym "co ludzie powiedzą".
A tam nikt nie będzie cię oceniał, wezmą cie taką jaka jesteś, już po pierwszym spotkaniu będziesz lżejsza :)
Pamiętaj, że twoja postawa wpływa na dzieci, one uczą się od ciebie - a to nie są dobre, wartościowe cechy.
Trzymaj się!
 
 
Andziulka944
[Usunięty]

Wysłany: 2014-03-29, 10:23   

Czasami nienawidzę samej siebie. Czasami życzę mu wieczorem żeby już rano nie wstał....Bo jego doktor powiedziała że przy tych wynikach...niewiele mu pozostalo.Najwyżej rok
Ostatnio zmieniony przez Andziulka944 2014-03-29, 10:25, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
aniad
[Usunięty]

Wysłany: 2014-03-29, 10:35   

Andziulka to taki mechanizm w psychice, jak pójdziesz na terapię to dowiesz się takich rzeczy o alkoholizmie.
Twoja psychika uważa, że to problem twojego męża zatruwa ci życie i on powinien się leczyć.
Wydaje ci się, że jak nie będzie już jego - problem zniknie.
Nie zniknie.
Jak znajdziesz kolejnego faceta - okaże się taki sam.


Prawda jest taka, że nie przez przypadek ty jesteś jego żoną a on twoim mężem.
On jest uzależniony od alkoholu - Ty od niego.
On musi leczyć uzależnienie od alkoholu, Ty - uzależnienie od partnera.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 11