Strona Główna AKCJASOS.PL
Pierwszy Polski Portal Pomocy

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: kahape
2012-03-29, 11:52
I ja się przyłączę...
Autor Wiadomość
Majka 
nowy użytkownik


Dołączyła: 27 Mar 2012
Posty: 1
Skąd: Swiat
Wysłany: 2012-03-27, 17:18   I ja się przyłączę...

Witajcie, przejrzałam troszkę to forum i myślę, że bycie tutaj z Wami może mi pomóc. Mam chłopaka, który bardzo się pogubił. Mamy dziecko, więc to wszystko komplikuje. On od ponad 1,5 roku jest naćpany. On bierze amfetaminę. Średnio około 7 dni, wtedy nie śpi i żyje w swoim świecie, naprawia wszystko, zmienia, potrafi w ciągu nocy zamontować w całym domu światła sterowane pilotem, którego ja później nie potrafię obsłużyć. Po tym tygodniu organizm nie wytrzymuje i musi iść spać. Śpi około 2 dni, wstaje jedynie do łazienki i czasem coś zjeść. Nie radzę nikomu wchodzić mu wtedy w drogę, bo kończy się to koszmarną awanturą. Demoluje wszystko czego dokonał przed tydzień ćpania, przewracając przy tym stół, krzesła, wyrywając wszystkie przeszkody, które stają na jego drodze. Ja też jestem wtedy przeszkodą. I wstydzę się nawet napisać jakie wyzwiska słyszę. Do tego szarpanie i rzucanie we mnie wszystkim jest normą, bo to moja wina, że go wszystko boli, że się poci, że nie może normalnie funkcjonować. Po tym spaniu przeprasza mnie, mówi, że kocha, że musi z tym skończyć. Trwa to maksymalnie 2 dni. Potem przypomina sobie, że dealer nie wydał mu reszty, a jemu nie wolno robić prezentów, albo, że zapłacił za więcej, a dealerowi zabrakło i musi od niego to odebrać... Zawsze znajdzie jakiś pretekst. I wszystko zaczyna się od nowa. Teraz jest już tylko gorzej. Jak go wszystko puszcza ma lęki samobójcze. bo chyba resztki rozsądku uświadamiają mu co robi nam. Byliśmy w poradni raz. Potem się naćpał i już mu się odwidziało. Namawiam go na pójście do szpitala, ale on twierdzi, że jak ja mu pomogę to on z tym skończy. Dzisiaj zaczyna się odrobinę lepiej czuć i już musi skoczyć na miasto, zadzwonić do ..., już narkotyki mogą być w naszym domu, bo nikt nie ma z nimi problemu i jak chcę mogę wziąć z nim to będę wiedziała, że jest ok. Do tego wszystkiego on mnie szantażuje. Bo gdy nie chcę zrobić czegoś co on chcę to pierwsze co mówi, to to, że jedzie gdzieś i już. Macie jaki pomysł co z tym zrobić? Mi już brakuje sił... Dodam tylko, że sama też poszłam do terapeuty i on polecił mi podzielnie się tym z innymi, którzy coś takiego przeszli lub przechodzą... A wiadomo, że tutaj jest łatwiej niż w realnym świecie, bo wiem, że powinnam wytatuować sobie na czole napis idiotka...
 
 
 
rega1977 
vip
rega


Wiek: 40
Dołączyła: 25 Lut 2012
Posty: 129
Skąd: krakow
Wysłany: 2012-03-29, 11:11   

witaj Majka,ja też jestem współ od alko,na narkotykach się nie znam.fajnie że do nas dołączyłaś :-D
_________________
jeśli się cofam to tylko po to aby wziąć rozbieg
 
 
 
kahape 
vip
koalka



Pomogła: 103 razy
Dołączyła: 06 Maj 2009
Posty: 3163
Wysłany: 2012-03-29, 11:48   

A... może jakieś przyjemności? Co masz z tego związku z narkomanem? Co ci daje ten związek? Lubisz takie życie na beczce prochu? Lubisz być wyzywana, szantażowana, gnębiona fizycznie i psychicznie?
Majka napisał/a:
Nie radzę nikomu wchodzić mu wtedy w drogę,
co robisz z dzieckiem? Pilnujesz żeby nie wszedł w drogę "tatusiowi"? Żeby go nie zabił?
Co z ciebie za matka!, że narażasz swoje dziecko na takie sytuacje. Że wychowujesz go w takim chorym domu.
Majka napisał/a:
Macie jaki pomysł co z tym zrobić? Mi już brakuje sił...
mam, wiać ile sił w nogach. Ratować, bronić... swoje życie i dziecka.
pozdr
_________________
"Jeżeli czegoś pragniesz, to cały świat działa potajemnie aby udało ci się to osiągnąć".
"Uwierz, poproś, zaufaj, i... zostaw."
 
 
 
smutna mama 
vip


Pomogła: 4 razy
Wiek: 48
Dołączyła: 21 Lis 2010
Posty: 280
Skąd: italia
Wysłany: 2012-03-29, 18:54   

Ciarki przechodza jak sie czyta twoj post :-(
Musisz sobie uswiadomic , ze jak cos nie zrobisz , ze swoim zyciem ,to twoje zycie bedzie pieklem a i tak kiedys nie wytrzymasz,wiec nie ma na co czekac.

On sobie sam nie poradzi,ani ty nie jestes mu w stanie pomoc.
Musi sie leczyc,a to bardzooooo dluga droga.

Ty nie potrzebujesz sie wyzalac,ale potrzebujesz rowniez pomocy.

Wiem o czym mowie,bo moj syn tez byl uz.od amfetaminy.
Jest po osrodku juz kilka miesiecy i jest dobrze.
Ale ta droga od niego tylko zalezy.
 
 
maja 
vip



Pomogła: 42 razy
Wiek: 49
Dołączyła: 20 Sty 2010
Posty: 1769
Skąd: polska
Wysłany: 2012-04-01, 20:38   

Witaj Majka :)
Majka napisał/a:
bo wiem, że powinnam wytatuować sobie na czole napis idiotka...

sporo by nas wytatuowanych po tym świecie chodziło :-/
na szczęście są poradnie leczenia uzależnień i współuzależnień do których możemy się zgłaszać i uzyskać darmową pomoc i zrozumieć ,że możemy pomóc.....SOBIE.
Od tego proponowałabym Ci zacząć od terapii, od zmian, które są niezbędne w zyciu z osobą uzależnioną.
pozdrawiam
_________________
''Działanie nie zawsze przynosi szczęście,ale nie ma szczęścia bez działania"
 
 
 
jamama 
vip


Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 14 Kwi 2010
Posty: 400
Wysłany: 2012-04-08, 12:15   

Czesc Majka,

Przeczytalam wlasnie Twoj watek i tez mowie: zabieraj dziecko i wiej. A wiem co mowie, tak jak Smutna Mama... Ona i ja - matki, Ty tez matka, chron dziecko i siebie, Jego nie uratujesz, nie Ty, nikt, jesli On nie zechce. Dziewczyno, moj syn skonczyl leczenie tydzien temu, a dzisiaj rozmawialam z Nim przez telefon rano i ta rozmowa uswiadomila mi, ze nawet teraz, kiedy jest czysty, moze zachowywac sie jakby byl na glodzie. Nie funduj sobie i dziecku piekla na ziemi.

Pozdrawiam serdeczni i swiatecznie!

I przytulam Cie,

Jamama
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,12 sekundy. Zapytań do SQL: 12