AKCJASOS.PL Strona Główna AKCJASOS.PL
Pierwszy Polski Portal Pomocy

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Dlaczego ty nie.... Tak, ale...
Autor Wiadomość
Tomoe
[Usunięty]

Wysłany: 2012-01-31, 21:50   Dlaczego ty nie.... Tak, ale...

Dlaczego ty nie.... - Tak, ale...

Erick Berne, autor książki "W co grają ludzie", jest twórcą „analizy transakcyjnej”.
Nie będę pisała co dokładnie chodzi w tej teorii, wspomnę tylko że uważa on, że mamy w naszej osobowości trzy aspekty: Dziecko, Rodzica i Dorosłego.

W swojej książce „W co grają ludzie.” przedstawia nasze relacje z innymi ludźmi w kontekście „gier psychologicznych”. Chciałam przedstawić jedną, myślę, że bliską wielu z nas, bo spotykamy ją często na tym forum, gdy przychodzi nowa osoba, stwarzająca pozory, że szuka pomocy.
Uwaga, poniższy tekst jest długi, może podczas lektury wzbudzić opór:


Gra psychologiczna „Dlaczego ty nie – tak, ale” zajmuje szczególne miejsce w analizie gier. Była to pierwsza gra wyodrębniona ze swego społecznego kontekstu, a ponie­waż stanowi najstarszy przedmiot analizy gier, jest też najlepiej po­znana. Jest to zarazem najpospolitsza gra na przyjęciach i we wszelkiego rodzaju grupach, z psychoterapeutycznymi włącznie. Następujący przy­kład zilustruje jej podstawowe cechy charakterystyczne:

Pani White: „Mój mąż upiera się, żeby samemu dokonywać napraw domowych, ale nigdy nie robi niczego dobrze”.

Black: „Dlaczego nie pójdzie na kurs politechniczny?”

White: „Tak, ale on nie ma na to czasu”.

Blue: „Dlaczego nie kupisz mu kompletu dobrych narzędzi?”

White: „Tak, ale on nie wie, jak ich używać”.

Red: „Dlaczego napraw w waszym domu nie wykonuje fachowiec?”

White: „Tak, ale to by zbyt dużo kosztowało”.

Brown: „Dlaczego nie zaakceptujesz po prostu jego roboty takiej, jaka jest?”

White: „Tak, ale to wszystko ledwo się trzyma”.


Po takiej wymianie zdań następuje zazwyczaj milczenie. Wreszcie ciszę przerywa pani Green, mówiąc coś w rodzaju: „Tacy to są nasi mężczyźni zawsze starają się dowieść, jacy są sprawni.

W grze DTNTA może brać udział dowolna liczba graczy.
Agens (gracz) przedstawia problem. Inni zaczynają podsuwać rozwiązania.
Żadnego z nich pani White nie akceptuje, mówiąc "Tak, ale…”
Dobry gracz potrafi odrzucić wszystkie rozwiązania, choćby przedstawiono ich bardzo wiele. Gdy pozostali uczestnicy spasują, pani White wygrywa.
Niekiedy musi wysłuchać tuzina lub więcej proponowanych rozwiązań, by wreszcie zapadło ciężkie milczenie pieczętujące jej zwycięstwo.

Ponieważ rozwiązania są z reguły odrzucane, oczywiste jest, że gra ta musi mieć jakiś ukryty sens.
Nie służy ona wcale swemu pozornemu celowi (poszukiwanie przez Dorosłego informacji albo rozwiązań), lecz uspokojeniu i wynagrodzeniu Dziecka.

Dosłownie rozumiany tekst konwersacji może sugerować, że jest to rozmowa Dorosłych, lecz w głębszej tkance można zauważyć, że pani White prezentuje siebie jako Dziecko niezdolne sprostać sytuacji.
Inni stają się wówczas mądrymi Rodzicami, pragnącymi podzielić się dla jej dobra swoją wiedzą i doświadczeniem.
Gra może się toczyć, ponieważ na poziomie społecznym zarówno bodziec, jak i reakcja zachodzą w relacji Dorosły – Dorosły.
Na poziomie psychologicznym są one także komplementarne: Rodzic wysyła bodziec do Dziecka („Dlaczego ty nie…?), a Dziecko odpowiada Rodzicowi („Tak, ale…”).
Obie strony zazwyczaj nie uświadamiają sobie reakcji zachodzących na poziomie psychologicznym, ale czujny obserwator pozna zmiany stanów (z Dorosłego w nieprzystosowane Dziecko po stronie pani White i z Dorosłego w „mądrego” Rodzica u pozostałych uczestników) po zmianach w postawie, napięciu mięśni, glosie i słownictwie.


Żeby pokazać implikacje tej gry, prześledźmy następujący przykład.

Terapeuta: „Czy ktoś proponował ci coś, o czym sama nie pomyś­lałaś?”

Pani White: „Nie, nikt. W istocie próbowałam prawie wszystkiego, co mi proponowano. Kupiłam mężowi komplet dobrych narzędzi i chodził na kurs politechniczny.”

Pani White ukazuje tutaj dwa powody, dla których postępowania jej nie powinno się traktować dosłownie.
Po pierwsze, pani White jest na ogół równie inteligentna jak reszta towarzystwa i mało prawdopodobne, że ktoś inny podsunie rozwiązanie, które jej samej nie przyszło do głowy. Jeżeli zdarzy się. że ktoś wystąpi z oryginalną propozycją, pani White przyjmie ją z wdzięcznością, jeśli gra uczciwie. Jej „nie przystosowane” Dziecko ustąpi, jeżeli ktoś z obecnych będzie miał tak świetny pomysł, że pobudzi jej Dorosłego.
Nałogowi gracze, tacy jak nasza pani White, rzadko jednak grają uczciwie.

Podany przykład jest szczególnie jaskrawy, ponieważ wyraźnie ilustruje i drugą przyczynę. Nawet jeżeli pani White rzeczywiście próbowała pewnych prezentowanych rozwiązań, będzie się im sprzeci­wiać.
Celem gry nie jest otrzymywanie propozycji, lecz odrzucanie ich.

W praktyce klinicznej stwierdzono, że ludzie grający w DTNTA należą do tej grupy pacjentów, którzy ostatecznie żądają hipnozy lub swego rodzaju „zastrzyku hipnotycznego” jako metody przyspieszającej leczenie.
Poprzez swoją grę chcą udowodnić, że nikt nie potrafi zaproponować im niczego sensownego, inaczej mówiąc – że nigdy się nie poddadzą; od terapeuty żądają natomiast procedury, która wprowadzi ich w stan zupełnego poddania się.

Źródło: Eric Berne "W co grają ludzie"
 
 
elzbieta2011 
vip
elzbieta2011


Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 27 Sie 2011
Posty: 206
Skąd: wielkopolska
Wysłany: 2012-01-31, 23:35   

Dzięki Tomoe fajny tekst.

 
 
 
Tomoe
[Usunięty]

Wysłany: 2012-01-31, 23:55   

Cieszę się, że ci się ten tekst spodobał, Elu.
Serdecznie polecam książkę "W co grają ludzie?".
Momentami jest pisana trudnym językiem, ale wiele sytuacji z naszego codziennego życia wyjaśnia w zaskakujący sposób.
Można ją znaleźć w internecie w formie e-booka.

A to jest skrócony opis gry w "Dlaczego ty nie - tak ale..." z wikipedii:


"Dlaczego ty nie – tak ale to jedna z podstawowych gier omawianych w analizie transakcyjnej.

Teza
Na poziomie społecznym są to racjonalnie prowadzone rozmowy, między dwoma lub więcej Dorosłymi, natomiast na poziomie psychologicznym są to transakcje między przekonującym do rozwiązania sytuacji (Dlaczego ty nie) Rodzicem i uciekającym od rozwiązania (Tak, ale...) Dzieckiem. Teza w tego typu grze z punktu widzenia agensa (gracza) brzmi: Sprawdźmy, czy znajdziesz rozwiązanie, w którym nie znajdę błędu.
W tej grze Dziecko wygrywa i otrzymuje "psychologiczną wypłatę", gdy wszyscy Rodzice okażą się niekompetentni i nie wskażą rozwiązania problemu je nurtującego.

Antyteza
W praktyce pacjentowi aby przestał grać, zadaje się pytanie w rodzaju: To trudny problem, a co ty zamierzasz z tym zrobić?

Cel gry
Uspokojenie – nikt nie zna rozwiązania.

Role
Osoba bezradna (agens), Doradcy

Paradygmat transakcyjny
poziom społeczny: Dorosły – Dorosły
poziom psychologiczny: Rodzic – Dziecko

Posunięcia
(I) Przedstawienie problemu – Propozycja rozwiązania (II) Sprzeciw – Propozycja rozwiązania (III) Sprzeciw – Wzburzenie."
 
 
głęboka otchłań 
przyjaciel forum
DDA



Dołączyła: 31 Sty 2012
Posty: 53
Skąd: z sąsiedztwa
Wysłany: 2012-02-01, 10:38   

Też mi się podoba ten tekst. Czytając go odrazu miałam wrażenie, jakbym na każdym kroku uczestniczyła w takiej grze. Przypomniała mi się sytuacja ( myślę, że nie przypadkiem) wejścia na pewne forum ze swoim probleme. Większość użytkowników podsuwała mi rozwiazania w stylu: "dlaczego ty nie.....", na co moja odpowiedz prawie zawsze brzmiała: " tak, macie rację, ale...", poczym po wypowiedziach kilkunastu użytkowników, ich radach, następowało wymowne milczenie z mojej strony i problem z którym przyszłam na owo forum stawał się "martwy", ale tak naprawdę dalej dręczył moje życie. Podobne sytuację często przerabiam na terapii, gdy terapeutka podsuwa rozwiązania, ukierunkowuje, a u mnie odpowiedz zaczyna się od słów: "tak, ma Pani rację ale... zawsze jest jakieś ale.. które sobie stwarzam..." :-/
_________________
Nie jest łatwo znaleść szczęście w sobie, ale nie można go znaleść nigdzie indziej.
Agnes Repplier
 
 
 
staaw 
vip
.



Pomógł: 36 razy
Wiek: 47
Dołączył: 26 Lip 2010
Posty: 1412
Skąd: www
Wysłany: 2012-02-01, 10:51   

głęboka otchłań napisał/a:
"tak, ma Pani rację ale... zawsze jest jakieś ale.. które sobie stwarzam..."

Może czas powiedzieć:
"a róbcie sobie wszyscy co chcecie, ja chcę być szczęśliwa. Z wami czy bez was..."
 
 
 
sloneczko 
vip


Pomogła: 3 razy
Wiek: 48
Dołączyła: 02 Sty 2011
Posty: 186
Skąd: wa-wa
Wysłany: 2012-02-01, 11:05   Re: Dlaczego ty nie.... Tak, ale...

Tomoe napisał/a:
Dlaczego ty nie.... - Tak, ale...

Erick Berne, autor książki "W co grają ludzie", jest twórcą „analizy transakcyjnej”.
Nie będę pisała co dokładnie chodzi w tej teorii, wspomnę tylko że uważa on, że mamy w naszej osobowości trzy aspekty: Dziecko, Rodzica i Dorosłego.

To bardzo dobra ksiazka jest :-D

Do tej pory "tak, ale..." potrafi mnie wkurzyc jezeli nie zauwaze, ze ktos wlasnie wciaga mnie w gre. Jezeli wylapie poczatkowe sygnaly po prostu przestaje grac. Jezeli jest to ktos kogo lubie pytam wprost, czy chce sobie ponarzekac, bo jesli tak to zrobny kawe i po prostu go wyslucham.
Wtedy zamiast wygranej, Dziecko dostaje w nagrode kawe i ciastko ;-)
 
 
 
yoytek 
vip
Wojtek



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 03 Lip 2009
Posty: 131
Skąd: mazowieckie
Wysłany: 2012-02-01, 12:25   Re: Dlaczego ty nie.... Tak, ale...

sloneczko napisał/a:
(...)
Do tej pory "tak, ale..." potrafi mnie wkurzyc jezeli nie zauwaze, ze ktos wlasnie wciaga mnie w gre. Jezeli wylapie poczatkowe sygnaly po prostu przestaje grac. Jezeli jest to ktos kogo lubie pytam wprost, czy chce sobie ponarzekac, bo jesli tak to zrobny kawe i po prostu go wyslucham.
Wtedy zamiast wygranej, Dziecko dostaje w nagrode kawe i ciastko ;-)

Ciekawa metoda- można zapożyczyć? :)
_________________
Archiwa nagrań o trzeźwości:
do pobrania: http://www.4shared.com/fo...Wv/_online.html
do odsłuchania aktualne: http://bodkacy.wrzuta.pl
i dawniejsze http://yoytek.wrzuta.pl
 
 
 
sloneczko 
vip


Pomogła: 3 razy
Wiek: 48
Dołączyła: 02 Sty 2011
Posty: 186
Skąd: wa-wa
Wysłany: 2012-02-01, 15:23   Re: Dlaczego ty nie.... Tak, ale...

yoytek napisał/a:
sloneczko napisał/a:
(...)
Do tej pory "tak, ale..." potrafi mnie wkurzyc jezeli nie zauwaze, ze ktos wlasnie wciaga mnie w gre. Jezeli wylapie poczatkowe sygnaly po prostu przestaje grac. Jezeli jest to ktos kogo lubie pytam wprost, czy chce sobie ponarzekac, bo jesli tak to zrobny kawe i po prostu go wyslucham.
Wtedy zamiast wygranej, Dziecko dostaje w nagrode kawe i ciastko ;-)

Ciekawa metoda- można zapożyczyć? :)

Oczywiscie :-)
 
 
 
elzbieta2011 
vip
elzbieta2011


Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 27 Sie 2011
Posty: 206
Skąd: wielkopolska
Wysłany: 2012-02-01, 19:40   

staaw napisał/a:
głęboka otchłań napisał/a:
"tak, ma Pani rację ale... zawsze jest jakieś ale.. które sobie stwarzam..."

Może czas powiedzieć:
"a róbcie sobie wszyscy co chcecie, ja chcę być szczęśliwa. Z wami czy bez was..."


Tak było by uczciwie, ale często po takich słowach rozmówca traci chęć rozmowy :arrow: wiesz lepiej radź sobie sam.

Moim zdaniem chodzi o nieco inną sytuację ktoś zwraca się do nas o radę lub pomoc , co ma zrobić by ...
Ja głowię się podsuwam różne rozwiązania w odpowiedzi słyszę , tak ale.... tego się nie da,
bo...

Poświęcam swój czas energię na pomoc osobie, która tego wcale nie potrzebuje, ona z góry wie jak chce żyć, niczego nie chce zmieniać.

Masz rację, ale w mojej sytuacji to nie możliwe, to wymyślam inne .. i tu zabawa zaczyna się od nowa.
Nie wiem Tomoe, czy dobrze zrozumiałam tą grę :?:
 
 
 
zipvirgin
[Usunięty]

Wysłany: 2012-02-01, 20:06   

Dziękuję za ten tekst, bardzo fajny :)
 
 
staaw 
vip
.



Pomógł: 36 razy
Wiek: 47
Dołączył: 26 Lip 2010
Posty: 1412
Skąd: www
Wysłany: 2012-02-01, 21:01   

elzbieta2011 napisał/a:
staaw napisał/a:
głęboka otchłań napisał/a:
"tak, ma Pani rację ale... zawsze jest jakieś ale.. które sobie stwarzam..."

Może czas powiedzieć:
"a róbcie sobie wszyscy co chcecie, ja chcę być szczęśliwa. Z wami czy bez was..."

Masz rację, ale w mojej sytuacji to nie możliwe, to wymyślam inne .. i tu zabawa zaczyna się od nowa.
Nie wiem Tomoe, czy dobrze zrozumiałam tą grę :?:

Elciu, ja pisałem do Ani by przerwała tę grę... Zbyt długo w nią gra na własne nieszczęście...
 
 
 
elzbieta2011 
vip
elzbieta2011


Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 27 Sie 2011
Posty: 206
Skąd: wielkopolska
Wysłany: 2012-02-01, 21:17   

staaw napisał/a:
elzbieta2011 napisał/a:
staaw napisał/a:
głęboka otchłań napisał/a:
"tak, ma Pani rację ale... zawsze jest jakieś ale.. które sobie stwarzam..."

Może czas powiedzieć:
"a róbcie sobie wszyscy co chcecie, ja chcę być szczęśliwa. Z wami czy bez was..."

Masz rację, ale w mojej sytuacji to nie możliwe, to wymyślam inne .. i tu zabawa zaczyna się od nowa.
Nie wiem Tomoe, czy dobrze zrozumiałam tą grę :?:

Elciu, ja pisałem do Ani by przerwała tę grę... Zbyt długo w nią gra na własne nieszczęście...


OK jak zwykle wyszła moja chęć pomocy na siłę :oops: :oops:
 
 
 
staaw 
vip
.



Pomógł: 36 razy
Wiek: 47
Dołączył: 26 Lip 2010
Posty: 1412
Skąd: www
Wysłany: 2012-02-01, 21:22   

Myślę że potraktowałaś temat jak grę, rozrywkę...
Tym razem to nie telenowela, to samo życie...
 
 
 
elzbieta2011 
vip
elzbieta2011


Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 27 Sie 2011
Posty: 206
Skąd: wielkopolska
Wysłany: 2012-02-01, 22:18   

staaw napisał/a:
Myślę że potraktowałaś temat jak grę, rozrywkę...
Tym razem to nie telenowela, to samo życie...


Staaw źle mnie zrozumiałeś i za szybko osądziłeś.

Tekst który umieściła Tomoe pomógł mi zrozumieć dlaczego wpadam w toksyczne relacje z ludźmi , daje się w ciągnąć "grę". Wcale nie miałam na myśli osób z forum tu zawsze mogę wyłączyć komputer, natomiast w realu nie zawsze to jest takie proste.

ps. Przepraszam piszę mało składnie, ale dowiedziałam się o poważnych kłopotach w rodzinie, to nie ma związku z tematem forum.
 
 
 
staaw 
vip
.



Pomógł: 36 razy
Wiek: 47
Dołączył: 26 Lip 2010
Posty: 1412
Skąd: www
Wysłany: 2012-02-01, 22:26   

elzbieta2011 napisał/a:
Staaw źle mnie zrozumiałeś i za szybko osądziłeś.

Źle zrozumiałem, jednak nie osądzam bym sam nie był sądzony...

Co do kłopotów rodzinnych, tylko tyle mogę...

 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 11