AKCJASOS.PL Strona Główna AKCJASOS.PL
Pierwszy Polski Portal Pomocy

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: jobael
2013-02-20, 13:57
Prosba o pomoc dla ojca alkoholika
Autor Wiadomość
jaaniol 
przyjaciel forum


Dołączyła: 27 Sty 2012
Posty: 19
Skąd: okolice
Wysłany: 2012-01-27, 10:23   Prosba o pomoc dla ojca alkoholika

Witam
Domyślam się że tematów tego typu przewijało się tutaj mnóstwo..no ale liczę na Waszą (uzytkowników) pomoc.

Mój ojciec jest alkoholikiem w zasadzie odkąd pamiętam czyli powiedzmy około 25 lat. Pije ciągami do ok miesiąca czasu po czym robi przerwę na parę miesięcy i potem znów od nowa.

Jak to osoba uzależniona robi mnóstwo długów, dom po takim ciągu wygląda jak wygląda zresztą chyba nie muszę opisywać, bo większość z Was pewnie rozumie o czym piszę.

W każdym bądź razie ojciec uczęszczał na mitingi ale śmiał się z nich, skierowanie na leczenie odwykowe stacjonarne miał kilkakrotnie ale nigdy nie dotrwał terminu bo w między czasie jeszcze pił (mimo iż sam deklarował że pojdzie się leczyć - czcze gadanie).

'Najśmieszniejszy' jest fakt że obroniłam tytuł mgr z własnie tego uzależnienia, a nie wiem jak pomóc jemu, mojej matce (teoria inna niż praktyka). On za każdym razem obiecuje poprawę, że sam sobie poradzi, matka nie widzi sensu w leczeniu odwykowym stacjonarnym bo jego brat był i po wyjściu zaczął na nowo pić i ona wie, że z nim będzie tak samo. No i postanowiłam poszukać jakichś terapii ambulatoryjnych, konsultacji indywidualnych z psychoterapeutą który być może mu pomoże. Wiem, że najważniejsza jest motywacja samego pacjenta i powiem szczerze nie wierze żeby on sam w głębi siebie chciał/wierzył że mu się uda.

Czy moglibyście polecić jakiś taki ośrodek (z na prawdę wykwalifikowaną kadrą) gdzie prowadzą tego typu konsultacje?
 
 
 
staaw 
vip
.



Pomógł: 36 razy
Wiek: 47
Dołączył: 26 Lip 2010
Posty: 1412
Skąd: www
Wysłany: 2012-01-27, 10:52   Re: Prosba o pomoc dla ojca alkoholika

Witaj Aniołku,

jaaniol napisał/a:

Mój ojciec jest alkoholikiem w zasadzie odkąd pamiętam czyli powiedzmy około 25 lat.

Coś koło tego piłem w sposób szkodliwy, nim zacząłem się leczyć. Nie zrobiłem tego z przymusu, czy dla rodziny... Zrobiłem to ze strachu przed śmiercią samobójczą...
jaaniol napisał/a:

Jak to osoba uzależniona robi mnóstwo długów, dom po takim ciągu wygląda jak wygląda zresztą chyba nie muszę opisywać, bo większość z Was pewnie rozumie o czym piszę.

Kto te długi spłaca?
Wiem jak może wyglądać wasze mieszkanie, nie rozumiem tylko dla czego pozwalacie mu je doprowadzać do takiego stanu...
jaaniol napisał/a:

W każdym bądź razie ojciec uczęszczał na mitingi ale śmiał się z nich,

Może po prostu ma radosne życie, on sobie pije a cała reszta rodziny dba żeby mu wódki nie zabrakło...
jaaniol napisał/a:

skierowanie na leczenie odwykowe stacjonarne miał kilkakrotnie ale nigdy nie dotrwał terminu bo w między czasie jeszcze pił (mimo iż sam deklarował że pojdzie się leczyć - czcze gadanie).

A Ty oczywiście mu wierzysz że chce się leczyć?
jaaniol napisał/a:

'Najśmieszniejszy' jest fakt że obroniłam tytuł mgr z własnie tego uzależnienia, a nie wiem jak pomóc jemu, mojej matce (teoria inna niż praktyka).

Możesz wykazać różnice między teorią a praktyką? Czy są jakieś bzdury których uczą na studiach, cz po prostu Twoje WSPÓŁUZALEŻNIENIE i psychika dziecka DDA nie jest w stanie zaakceptować pewnych FAKTÓW dotyczących choroby alkoholowej...
jaaniol napisał/a:

On za każdym razem obiecuje poprawę, że sam sobie poradzi, matka nie widzi sensu w leczeniu odwykowym stacjonarnym bo jego brat był i po wyjściu zaczął na nowo pić i ona wie, że z nim będzie tak samo. No i postanowiłam poszukać jakichś terapii ambulatoryjnych, konsultacji indywidualnych z psychoterapeutą który być może mu pomoże.

Wydaje mi się że leczenie stacjonarne stosuje się wtedy, kiedy formy ambulatoryjne zawodzą...
jaaniol napisał/a:

Wiem, że najważniejsza jest motywacja samego pacjenta i powiem szczerze nie wierze żeby on sam w głębi siebie chciał/wierzył że mu się uda.

Czy moglibyście polecić jakiś taki ośrodek (z na prawdę wykwalifikowaną kadrą) gdzie prowadzą tego typu konsultacje?

Sama dobrze wiesz, że sukces nie zależy od stopnia wykwalifikowania kadry, a od stopnia determinacji pijaka...
W momencie kiedy pijak głośno powie że nie radzi sobie z chorobą, ma szanse stać się ALKOHOLIKIEM i dożyć śmierci na trzeźwo...

Przypomnę, bo może nie było Ciebie na tej lekcji....


Czy przeszłaś terapię DDA, czy myślałaś że samo przejdzie kiedy magistra z alkoholizmu zrobisz?
Pozdrawiam Stanisław, alkoholik po zawodówce...
 
 
 
yoytek 
vip
Wojtek



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 03 Lip 2009
Posty: 131
Skąd: mazowieckie
Wysłany: 2012-01-27, 10:56   Re: Prosba o pomoc dla ojca alkoholika

jaaniol napisał/a:
(...)
'Najśmieszniejszy' jest fakt że obroniłam tytuł mgr z własnie tego uzależnienia, a nie wiem jak pomóc jemu, mojej matce (teoria inna niż praktyka). (...)

Tu nie ma się z czego śmiać to jest DDA i dlatego chcesz rozwiązywać cudze problemy.
Jeśli mam coś polecać to wyłącznie dla Ciebie:
http://ddabook.orangespace.pl/czat_radio.htm
_________________
Archiwa nagrań o trzeźwości:
do pobrania: http://www.4shared.com/fo...Wv/_online.html
do odsłuchania aktualne: http://bodkacy.wrzuta.pl
i dawniejsze http://yoytek.wrzuta.pl
 
 
 
jaaniol 
przyjaciel forum


Dołączyła: 27 Sty 2012
Posty: 19
Skąd: okolice
Wysłany: 2012-01-27, 11:00   

Witaj dziękuję za odpowiedź

Z tym że tutaj nie chodzi o mnie tylko o mojego ojca. Z tą teoria chodzilo mi o to ze trudno ja zastosowac w praktyce i to jeszcze na osobie bliskiej.


Ja mu nie wierzę, że on chce się leczyć.

Jakbym byla na miejscu mojej matki inaczej bym postępowała ale ona postepuje jak postępuje, prosi o rady, a nie korzysta z nich.

Teraz prosila mnie o pomoc w szukaniu mu terapii bo ona juz nie wie co robic, a mi rece opadaja bo sama jest sobie winna po czesci ale na wszystko ma swoje wytlumaczenie, tak jak on.


Ojciec oprocz tego ze pije to tez pali. I oczywiscie np mu kupuje papierosy jak on pije, gotuje obiady tak zeby i dla niego bylo.. dla mnie totalnie bez sensu ale ona tlumaczy to tym, ze przeciez zyjemy tez za jego pieniadze itd itd

Robi takie rzeczy ktore ja bym nie zrobila. Bo zrobilabym zupelnie na odwrot ale ona jest tak samo uparta jak i on i oczywiscie wie lepiej.

Dlugi kto splaca? on, ona? pieniadze sa wspolne powiedzmy wiec trudno powiedziec z "czyjego konta" idzie.

Dla mnie bez sensu jest mu szukanie terapii jak on tak na prawde nie chce sie leczyc albo nie wierzy ze mu sie uda, ale ze wzgledu na to ze mnie prosila ( i on twierdzi ze chce) zwracam sie z prosba o polecenie jakichs osrodkow bo potem bedzie ze jestem nie dobra corka.
 
 
 
kahape 
vip
koalka



Pomogła: 103 razy
Dołączyła: 06 Maj 2009
Posty: 3163
Wysłany: 2012-01-27, 11:04   

jaaniol napisał/a:
skierowanie na leczenie odwykowe stacjonarne miał kilkakrotnie ale nigdy nie dotrwał terminu
jeżeli nie po dobroci to może sądownie?
U nas Komisja kieruje sprawę do sądu.
pozdr
_________________
"Jeżeli czegoś pragniesz, to cały świat działa potajemnie aby udało ci się to osiągnąć".
"Uwierz, poproś, zaufaj, i... zostaw."
 
 
 
rollins 
vip


Pomógł: 13 razy
Wiek: 47
Dołączył: 04 Sie 2011
Posty: 664
Skąd: PL
Wysłany: 2012-01-27, 11:05   

Cześć Aniołku Strażniku/Strażaku(?)
To z takiego filmu, w którym Anioł Straż ratował alkoholika.
Napisz, gdzie są te Twoje 'okolice' wtedy łatwiej będzie komuś wskazać Ci najbliższe miejsce, gdzie możesz udać się po pomoc. W Twojej okolicy na pewno funkcjonuje jakiś Ośrodek Terapii Uzależnień, spotyka się grupa Al-Anon, czyli osób współuzależnionych, może jest gdzieś terapia dla DDA - Dorosłych Dzieci Alkoholików.
To dla Ciebie, bo w pierwszej kolejności pomyśl, jak pomóc sobie.
Moja młodsza siostrzyczka też skończyła wzorowo psychologię i też pisała pracę o DDA, bo sama jest DDA.
Tymczasem zerknij na strony
http://www.al-anon.org.pl
http://www.dda.pl
I czytaj forum, na pewno znajdziesz tu wsparcie i pomoc.
Trzymaj się Aniołku

Pozdrawiam Cię, Robert alkoholik
 
 
 
jaaniol 
przyjaciel forum


Dołączyła: 27 Sty 2012
Posty: 19
Skąd: okolice
Wysłany: 2012-01-27, 11:05   

kahape napisał/a:
jaaniol napisał/a:
skierowanie na leczenie odwykowe stacjonarne miał kilkakrotnie ale nigdy nie dotrwał terminu
jeżeli nie po dobroci to może sądownie?
U nas Komisja kieruje sprawę do sądu.
pozdr


No wlasnie ona sama nie wierzy ze to da efekty bo jak wspominalam wczesniej jego brat sadownie zostal wyslany na leczenie odywkowe i zaraz po wyjsciu zaczal na nowo pic.
 
 
 
jaaniol 
przyjaciel forum


Dołączyła: 27 Sty 2012
Posty: 19
Skąd: okolice
Wysłany: 2012-01-27, 11:08   

rollins napisał/a:
Napisz, gdzie są te Twoje 'okolice' wtedy łatwiej będzie komuś wskazać Ci najbliższe miejsce, gdzie możesz udać się po pomoc. W Twojej okolicy na pewno funkcjonuje jakiś Ośrodek Terapii Uzależnień, spotyka się grupa Al-Anon


Owszem są, ale jak wspominałam uczęszczał i się z tego śmiał. A lekarz który go skierował do takiej poradni potem sam z nim pił :roll: Dlatego pomyślałam o Krakowie bo duże miasto, więcej tego typu problemów i analogicznie lepiej wykwalifikowana kadra.
 
 
 
kahape 
vip
koalka



Pomogła: 103 razy
Dołączyła: 06 Maj 2009
Posty: 3163
Wysłany: 2012-01-27, 11:09   

jaaniol napisał/a:
Z tym że tutaj nie chodzi o mnie
oczywiście.
Ojciec alkoholik w centrum - jak zawsze- "król dzidziuś".
A twoje życie?
"Kopnąć starego w zadek", nie można? Oczywiście to przenośnia, chodzi o to żeby zostawić samego :arrow: umie kupić flaszkę to i chleb też potrafi.
Założyć swoje konto z kasą (matka), zrobić rozdzielność (też matka)
Cackacie się z nim, dlaczego??? jeżeli można zapytać
pozdr
_________________
"Jeżeli czegoś pragniesz, to cały świat działa potajemnie aby udało ci się to osiągnąć".
"Uwierz, poproś, zaufaj, i... zostaw."
 
 
 
staaw 
vip
.



Pomógł: 36 razy
Wiek: 47
Dołączył: 26 Lip 2010
Posty: 1412
Skąd: www
Wysłany: 2012-01-27, 11:10   

jaaniol napisał/a:
Z tym że tutaj nie chodzi o mnie tylko o mojego ojca. Z tą teoria chodzilo mi o to ze trudno ja zastosowac w praktyce i to jeszcze na osobie bliskiej.

W takim razie oboje wiemy że leczenie alkoholizmu jest bardzo proste. Wystarczy że delikwent pod wpływem czynników zewnętrznych sam przewartościuje swoje życie...
jaaniol napisał/a:

Teraz prosila mnie o pomoc w szukaniu mu terapii bo ona juz nie wie co robic, a mi rece opadaja bo sama jest sobie winna po czesci ale na wszystko ma swoje wytlumaczenie, tak jak on.

Jeżeli nie umie posługiwać się Internetem, możesz jej pomóc. W sieci jest mnóstwo informacji na ten temat, tylko czy będzie chciała zmierzyć się z PRAWDĄ?
Czy zechce pójść na terapię dla współuzależnionych? Czy zechce odciąć się finansowo i emocjonalnie od pijaka?
Przecież tylko pozostawiony sam sobie ma szansę na zmianę swojego życia...
jaaniol napisał/a:

Dla mnie bez sensu jest mu szukanie terapii jak on tak na prawde nie chce sie leczyc albo nie wierzy ze mu sie uda, ale ze wzgledu na to ze mnie prosila ( i on twierdzi ze chce) zwracam sie z prosba o polecenie jakichs osrodkow bo potem bedzie ze jestem nie dobra corka.

Po tym co ja przeżyłem, wolał bym mieć niedobrą, lecz zdrową córkę...
 
 
 
jaaniol 
przyjaciel forum


Dołączyła: 27 Sty 2012
Posty: 19
Skąd: okolice
Wysłany: 2012-01-27, 11:13   

kahape napisał/a:
"Kopnąć starego w zadek", nie można? Oczywiście to przenośnia, chodzi o to żeby zostawić samego umie kupić flaszkę to i chleb też potrafi.
Założyć swoje konto z kasą (matka), zrobić rozdzielność (też matka)
Cackacie się z nim, dlaczego??? jeżeli można zapytać


No i tak jak napisałam, ja bym tak zrobiła. Ja bym mu okruszka chleba nie dała jak pije. Ale ona twierdzi, że żyjemy za jego pieniądze też więc musi też coś jeść itd...
O rozdzielności majątkowej też jej mówiłam teraz jak kolejny kredyt wziął ale powiedziała, że tak zrobi, a jak znam życie będzie jak zawsze.

Wyprowadzić się też nie wyprowadzi bo nie ma gdzie, ani za co.
 
 
 
Tomoe
[Usunięty]

Wysłany: 2012-01-27, 11:13   

jaaniol napisał/a:
zwracam sie z prosba o polecenie jakichs osrodkow bo potem bedzie ze jestem nie dobra corka.


Proszę bardzo:
http://www.parpa.pl/index...&id=5&Itemid=10

Tu znajdziesz ośrodki rekomendowane przez Państwową Agencję Rozwiązywania Problemów Alkoholowych.
Nie piszesz skad jesteś, więc trudno ci wskazać konkretny ośrodek w pobliżu twojego miejsca zamieszkania.
Wobec tego kliknij w województwo, wybierz to co macie najbliżej siebie i wydrukuj dla mamy, skoro o to prosi.
Żeby nie było że jesteś niedobra córka.
A jeśli wolicie prywatny ośrodek - to akurat na tym portalu reklam takich ośrodków masz od groma i trochę.

Rozumiem, że o twoim syndromie DDA nie ma sensu z tobą rozmawiać, bo leczeniem swojego problemu nie jesteś zainteresowana? :)
 
 
yoytek 
vip
Wojtek



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 03 Lip 2009
Posty: 131
Skąd: mazowieckie
Wysłany: 2012-01-27, 11:15   

Ja zrozumiałem, że Ty wszystko to masz przetrenowane.
Jednak na tą Komisję to jednak bym spróbował- mi ona pomogła, a ty jako córka masz prawo zgłosić. Natomiast na efekty nie masz wpływu.
_________________
Archiwa nagrań o trzeźwości:
do pobrania: http://www.4shared.com/fo...Wv/_online.html
do odsłuchania aktualne: http://bodkacy.wrzuta.pl
i dawniejsze http://yoytek.wrzuta.pl
 
 
 
kahape 
vip
koalka



Pomogła: 103 razy
Dołączyła: 06 Maj 2009
Posty: 3163
Wysłany: 2012-01-27, 11:15   

jaaniol napisał/a:
jego brat sadownie zostal wyslany na leczenie odywkowe i zaraz po wyjsciu zaczal na nowo pic.
jego brat, powiadasz, czyli masz pewność na 100% że inny człowiek(ojciec) też tak będzie miał?

Ja byłam też bardzo pewna wszystkiego, najmądrzejsza. Wiedziałam co się zdarzy, dlaczego, kiedy, jak będzie....
A jednak stało się inaczej. I kiedy inni chlali dalej, mój mąż przestał pić.
Skąd wiesz, że u ciebie tak nie będzie?
Jeżeli nastawiasz się na niepowodzenie- to stanie się wg życzenia. Wiedziałaś o tym?
pozdr
_________________
"Jeżeli czegoś pragniesz, to cały świat działa potajemnie aby udało ci się to osiągnąć".
"Uwierz, poproś, zaufaj, i... zostaw."
 
 
 
staaw 
vip
.



Pomógł: 36 razy
Wiek: 47
Dołączył: 26 Lip 2010
Posty: 1412
Skąd: www
Wysłany: 2012-01-27, 11:17   

jaaniol napisał/a:
Wyprowadzić się też nie wyprowadzi bo nie ma gdzie, ani za co.

Zawsze mi się wydawało że to krzywdziciel rodziny powinien się wyprowadzić...
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 11