AKCJASOS.PL Strona Główna AKCJASOS.PL
Pierwszy Polski Portal Pomocy

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: jobael
2013-02-20, 13:57
pijący ojciec
Autor Wiadomość
bunia 
nowy użytkownik


Dołączyła: 14 Gru 2011
Posty: 2
Skąd: z miasta
Wysłany: 2011-12-14, 13:51   pijący ojciec

Witajcie.
Trafiłam na to forum, ponieważ szukam pomocy i rady. Mój ojciec jest alkoholikiem. Gdyby nie mama, pewnie już dawno stoczyłby się na samo dno. I w tym jest właśnie problem- ona ciągle się łudzi, że ojciec się zmieni. Tata pije w pracy, często wraca z pracy samochodem(!) podchlany po czym jedzie do drugiej pracy. W domu awantura, potem mama przychodzi do mnie i się żali na niego, ale sama jeszcze go podtrzymuje w tym nałogu, pozwalając na drinka w domu czy u znajomych, bo łudzi się, że jak wypije w domu to w pracy nie będzie. Powiem szczerze- krew mnie zalewa i nie rozumiem, czemu ona jest taka naiwna? Zwłaszcza,że to trwa już ok.20 lat! Ja się temu mocno sprzeciwiam, powiedziałam jej, że przez te jej 'pomoce' on nie odczuwa żadnych skutków swojego pijaństwa oprócz tego,że żona z nim nie będzie rozmawiać przez 1 dzień. Potem słyszę, że zamiast ją wspierać to ona dostaje przysłowiowe baty za to,że on pije. To jest błędne koło. Ja mam tego serdecznie dosyć. Szczególnie tego, że mama złości się i denerwuje jak przychodzi napity, ale kompletnie nic nie robi. Ostatni przykład- ojciec szedł na noc do drugiej pracy, wrócił pijany (samochodem) mama powiedziała, że go nie obudzi do pracy- to on nastawił sobie budzik, którego i tak nie słyszał. Mama gotowa lecieć go obudzić, ja jej powiedziałam, żeby tego nie robiła- niech raz odczuje skutki swojego picia! To i tak poszła bo - aa bo już mu nie dadzą dyżuru jak nie pojedzie a bo ona potrzebuje pieniędzy- każdy wykręt jest dobry..
Wiem,że jest współuzależniona a ja jestem DDA, tylko co mogę zrobić dla siebie? Mieszkam nadal z rodzicami, dużo czasu spędzam w domu, bo obecnie nie mam pracy. Jestem zmęczona próbami uzmysłowienia mamie, że robi źle. Naprawdę chciałam jej pomoc,aby zaczela żyć własnym życiem, ale to nie działa. Jeszcze mam potem wyrzuty sumienia, że może to ja źle coś robie ehh :(
 
 
 
yuraaa 
vip
alko niepraktykujący



Pomógł: 15 razy
Wiek: 56
Dołączył: 26 Lis 2009
Posty: 833
Skąd: jestem z miasta
Wysłany: 2011-12-14, 22:54   

hej buniu
co możesz zrobić dla siebie?/
udać się do najbliższej placówki Gminnej komisji rozwiązywania problemów alkoholowych i porozmawiać z kompetentna osobą



do kilku osób tu zaglądajacych:
tutejsza bunia nie ma nic wspolnego z bunią z innego forum.
ot przypadkowa zbieżność nicka
_________________
ktoś powiedział że też miał tak jak ja...
i podał mi swą dłoń
 
 
 
anka799
[Usunięty]

Wysłany: 2011-12-15, 08:59   

Witaj Buniu :-)
Jesteś mądrą kobietą...

bunia napisał/a:
Naprawdę chciałam jej pomoc,aby zaczela żyć własnym życiem, ale to nie działa. Jeszcze mam potem wyrzuty sumienia, że może to ja źle coś robie ehh :(

Niepotrzebnie... Twoje rady dla mamy są bardzo mądre i dobrze by było gdyby mama jednak z nich skorzystała. Ona jest typowym "pomagierem" (przeczytaj artykuł w czytelni działu dla osób współuzależnionych). Ona jest osobą współuzależnioną. Wytworzyły się u niej bardzo silne machanizmy współuzależnienia, które można "rozbroić" jedynie na terapii dla osób współuzależnionych. To polecałabym Twojej mamie...

bunia napisał/a:
Wiem,że ... jestem DDA

Niekoniecznie... ale dobrze, że bierzesz to pod uwagę. Często jest tak, że dzieci alkoholików mają więcej żalu i złości wobec rodzica niepijącego niż do alkoholika.

bunia napisał/a:
Jestem zmęczona próbami uzmysłowienia mamie, że robi źle.

Nie ma się co dziwić - praca z osobami współuzależnionymi jest bardzo trudna, żmudna i długotrwała... Potzrbna jest praca w grupie, aby mama mogła przejrzeć się jak w lustrze, słuchając wypowiedzi osób z tym samym problemem...

yuraaa napisał/a:
co możesz zrobić dla siebie?

Wybierz się do Poradni Leczenia Uzależnień i Współuzależnienia w swoim mieście. Porozmawiaj z terapeutą, poproś mamę, aby wybrała się tam z Tobą.

yuraaa napisał/a:
udać się do najbliższej placówki Gminnej komisji rozwiązywania problemów alkoholowych

W tej Komisji możesz złożyć wniosek o przymusowe leczenie odwykowe ojca. Tak możesz pomóc ojcu...

bunia napisał/a:
Mieszkam nadal z rodzicami, dużo czasu spędzam w domu, bo obecnie nie mam pracy.

Napisz coś więcej o sobie :-D Ile masz lat, czy masz rodzeństwo, co lubisz robić, itp.

Pozdrawiam
 
 
kahape 
vip
koalka



Pomogła: 103 razy
Dołączyła: 06 Maj 2009
Posty: 3163
Wysłany: 2011-12-15, 13:05   

bunia napisał/a:
Mój ojciec jest alkoholikiem. Gdyby nie mama, pewnie już dawno stoczyłby się na samo dno. I w tym jest właśnie problem- ona ciągle się łudzi, że ojciec się zmieni.
to jej wybór, jej życie. Jest dorosła i być może jest jej dobrze w takim związku z "nieobecnym" mężem, pomyślałaś o tym?
bunia napisał/a:
Jestem zmęczona próbami uzmysłowienia mamie, że robi źle. Naprawdę chciałam jej pomoc,aby zaczela żyć własnym życiem, ale to nie działa.
więc przestań uświadamiać i sama zacznij żyć swoim życiem.
pozdr
_________________
"Jeżeli czegoś pragniesz, to cały świat działa potajemnie aby udało ci się to osiągnąć".
"Uwierz, poproś, zaufaj, i... zostaw."
 
 
 
bunia 
nowy użytkownik


Dołączyła: 14 Gru 2011
Posty: 2
Skąd: z miasta
Wysłany: 2011-12-24, 12:08   

Dziękuje wszystkim za rady!

yuraaa napisał/a:
do kilku osób tu zaglądajacych:
tutejsza bunia nie ma nic wspolnego z bunią z innego forum.
ot przypadkowa zbieżność nicka


Jeśli coś jest nie tak z nickiem, to nie ma problemu- może moderator go zmienić:)

kahape napisał/a:
to jej wybór, jej życie. Jest dorosła i być może jest jej dobrze w takim związku z "nieobecnym" mężem, pomyślałaś o tym?

Tak myślałam,ale chyba nie jest jej dobrze, skoro przychodzi potem do mnie i się żali, że przez niego nie ma życia i że wpędzi ją do grobu...

Wczoraj ojciec wrócił sztywny do domu... próbował jechać samochodem i zatrzymali go na stacji benzynowej, gdzie się dopił- szkoda, że nie zadzwonili na policję tylko jakiś pan się ulitował i odwiózł go do dom. Może gdyby wylądował pierwszy raz w życiu na izbie wytrzeźwień chociaż trochę coś by do niego dotarlo ehh
 
 
 
kahape 
vip
koalka



Pomogła: 103 razy
Dołączyła: 06 Maj 2009
Posty: 3163
Wysłany: 2011-12-24, 12:22   

bunia napisał/a:
ale chyba nie jest jej dobrze, skoro przychodzi potem do mnie i się żali,
a pomyślałaś o syndromie "ofiary"?
Kim matka byłaby, gdyby ojciec nie pił, gdyby był taki zwyczajny....
Przeciez ona jest bohaterką!!! Gdyby nie ona - ojciec zginąłby niechybnie(w jej mniemaniu).
To niskie poczucie własnej wartości :arrow: zasługuje tylko na takiego faceta.
Taki jej się trafił i koniec, nic nie da się zrobić - bo nikogo nie interesuje jej zdanie, jej potrzeby, jej opinia.
Ona tego po prostu nie widzi, albo nie chce widzieć- np. boi się, nie ma odwagi, siły, zaparcia...

Ja na terapii gadałam o moim alko i terapka mówi:
- Pani Krysiu, ja jestem tu tylko dla pani.
- Dla mnie????? :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: Niemożliwe!!!!
Myślałam, że spadnę z krzesła. Nigdy nic nie było tylko dla mnie. (to znaczy było, tylko ja tego nie widziałam, chciałam więcej, więcej oczekiwałam).

Nie zmusisz matki żeby zaczęła życ inaczej, ale swoim życiem możesz pokierować tak jak chcesz.
pozdr
_________________
"Jeżeli czegoś pragniesz, to cały świat działa potajemnie aby udało ci się to osiągnąć".
"Uwierz, poproś, zaufaj, i... zostaw."
 
 
 
maja 
vip



Pomogła: 42 razy
Wiek: 51
Dołączyła: 20 Sty 2010
Posty: 1769
Skąd: polska
Wysłany: 2011-12-28, 20:27   

Witaj Bunia :)
bunia napisał/a:
Wczoraj ojciec wrócił sztywny do domu... próbował jechać samochodem i zatrzymali go na stacji benzynowej, gdzie się dopił- szkoda, że nie zadzwonili na policję

I wy pozwoliliscie mu wsiąść do samochodu i odjechać??
Ty też możesz zadzwonic na policję wiesz o tym??
Ukrywając ,tuszując,udając że jest ok dajecie tylko ojcu cichą akceptację tego co robi.
Radziłabym Ci nie czekać na mamę, a jak najszybciej starac się pomóc sobie,zdobyć wiedzę i wsparcie,to nic nie kosztuje wystarczy znaleźć ośrodek i pójść,a tam napewno nie zostawią cię bez pomocy.
_________________
''Działanie nie zawsze przynosi szczęście,ale nie ma szczęścia bez działania"
 
 
 
virtual 
nowy użytkownik


Dołączył: 30 Gru 2011
Posty: 4
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2011-12-30, 14:59   

Buniu powinnaś znaleźć ośrodek, w którym prowadzą terapię dla współuzależnionych i DDA. Ty i Twoja mama potrzebujecie rozmowy z terapeutą. Musicie nauczyć się stanowczości, alkoholikowi należy z opanowaniem mówić, o tym co robi jak jest w stanie upojenia, nie wolno go usprawiedliwiać ani bronić. Na takich spotkaniach dowiecie się od specjalistów jak postępować z alkoholikiem i jak nie zatracić w tym wszystkim siebie. Ja mam ojca alkoholika. Sam byłem na takiej terapii, bo już nie dawałem rady. Podjąłem się terapii w ośrodku Przystanek Trzeźwość w okolicy Krakowa i jestem bardzo wdzięczny za okazaną mi tam pomoc. Nauczyłem się, że to nie moja wina i nie mogę winić siebie za czyny mojego ojca. Takie terapie są po to, żeby z nich korzystać. Także zastanów się nad tym. Życzę powodzenia.
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 11