AKCJASOS.PL Strona Główna AKCJASOS.PL
Pierwszy Polski Portal Pomocy

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: jobael
2013-02-16, 15:34
DDA i Co-SLAA
Autor Wiadomość
Eulalia 
vip



Pomogła: 11 razy
Dołączyła: 18 Paź 2010
Posty: 661
Skąd: ....
Wysłany: 2011-07-16, 15:49   

iruda napisał/a:
Równie dobrze mógł to zrobic hydraulik i byłoby po krzyku.


Na mojej terapii, kobieta ma podobny sposób. Jak mąż nie wykonuje tego co miał zrobić w wyznaczonym czasie to woła fachowca i wystawia rachunek na męża. :)

iruda napisał/a:
A tak w ogóle to chciałabym, żeby zaczął zdrowieć, wrócił do swojego hobby i przeprosił swoich przyjaciół, których potracił z powodu zaniechania, znalazł swoje "ja" i nie uwieszal sie na mnie jak bluszcz


Takie przychodzi mi pytanie poco oczekujesz że wróci do swojego hobby czy przeprosi przyjaciół? Przecież to jego życie, jego relacje. Jaki masz w tym cel? Trochę to jest tak, że możemy również oczekiwać rzeczy które tak naprawdę nie dają nam nic, lub to "coś" jest bardzo złudne.
_________________
... Lecz nie dręcz się tworami wyobraźni. Wiele obaw rodzi się ze znużenia i samotności ...
 
 
 
iruda 
przyjaciel forum



Dołączyła: 03 Lip 2011
Posty: 64
Skąd: wielkopolska
Wysłany: 2011-07-16, 16:19   

Eulalia napisał/a:
Takie przychodzi mi pytanie poco oczekujesz że wróci do swojego hobby czy przeprosi przyjaciół? Przecież to jego życie, jego relacje. Jaki masz w tym cel? Trochę to jest tak, że możemy również oczekiwać rzeczy które tak naprawdę nie dają nam nic, lub to "coś" jest bardzo złudne.


Pytałas mnie czego oczekuje, a nie "po co" c:)
A głównie po to, by nie wisiał na mnie. By miał cos swojego, niezaleznie ode mnie.
Do tej pory, prawie wszystko było robione "dla mnie" i w odniesieniu do mnie, co mi imponowało, ale stało sie w końcu kamieniem u szyi - i dla nie go i dla mnie - i pretekstem do pogrążania sie w uzależnieniu.
"Przypisujemy innym magiczne właściwości, idealizujemy ich i gonimy za nimi, a następnie winimy za to, że nie spełniają naszych oczekiwań i fantazji "
tak własnie było z moim m. - ja byłam dla niego długo tym ideałem, nawet w obszarach, w kórych nie byłam, a potem rozczarowaniem, że nie spełniam tych fantazji.
Zdaje sie, że on tez cały czas kochał swoje wyobrażenie o mnie.
_________________
pozdrawiam
iruda
 
 
 
kahape 
vip
koalka



Pomogła: 103 razy
Dołączyła: 06 Maj 2009
Posty: 3163
Wysłany: 2011-07-16, 17:13   

Eulalia napisał/a:
Czego dokładnie od niego oczekujesz?
naprawić kran, umywalkę, zlewozmywak
powiesić....
przykleić....
Może napisz mu na kartce? Krótko i konkretnie. Odpowiedź jest bardzo prosta.

A ty zaraz snujesz całą opowieść, jak czego oczekujesz aby w jego życiu dokonały się zmiany przyjaciół, powróciły hobby..... a może ma juz nowe? Stare przestały interesować?
Starasz sie ułożyć jego życie wg własnych reguł, zasad.
A ty ruda?
Co tobie sprawia przyjemność? Ale tak naprawdę.
pozdr
_________________
"Jeżeli czegoś pragniesz, to cały świat działa potajemnie aby udało ci się to osiągnąć".
"Uwierz, poproś, zaufaj, i... zostaw."
 
 
 
iruda 
przyjaciel forum



Dołączyła: 03 Lip 2011
Posty: 64
Skąd: wielkopolska
Wysłany: 2011-07-16, 17:30   

kahape napisał/a:
Eulalia napisał/a:
Czego dokładnie od niego oczekujesz?
naprawić kran, umywalkę, zlewozmywak
powiesić....
przykleić....
Może napisz mu na kartce? Krótko i konkretnie. Odpowiedź jest bardzo prosta.


Tak, tak znowu mam mu organizować aktywności - no dzięki, trochę zaprzeczasz temu, co było do tej pory - jest dorosły i niech sie weźmie odpowiedzialnie.
Zresztą - po mityngu spisał sobie ostatnio listę spraw do zrobienia - więc pozostaje mu robic i odhaczac.

Cytat:
A ty zaraz snujesz całą opowieść, jak czego oczekujesz aby w jego życiu dokonały się zmiany przyjaciół, powróciły hobby.....

Rany, za marzenia w koncu nie biją :roll:

Cytat:
a może ma juz nowe? Stare przestały interesować? Starasz sie ułożyć jego życie wg własnych reguł, zasad.

Skoro żali sie ze nic go nie cieszy - to znaczy, ze nie ma. Miał swoje związki - a teraz czuje pustkę.
Nic mu nie układam, nie proponuję, szkoda mi go, bo widze, ze cierpi.

Cytat:
A ty ruda? Co tobie sprawia przyjemność? Ale tak naprawdę.

Gorąca kąpiel, pływanie w jeziorze, wylegiwanie sie w cieniu drzewa, czytanie romansów, słuchanie muzyki, szperanie w necie, zrobienie sobie ładnych paznokci, wizyta u fryzjera, jazda samochodem
_________________
pozdrawiam
iruda
 
 
 
kahape 
vip
koalka



Pomogła: 103 razy
Dołączyła: 06 Maj 2009
Posty: 3163
Wysłany: 2011-07-16, 17:38   

iruda napisał/a:
Zresztą - po mityngu spisał sobie ostatnio listę spraw do zrobienia - więc pozostaje mu robic i odhaczac.
nic takiego nie pisałas, skąd więc mam wiedzieć????
iruda napisał/a:
Rany, za marzenia w koncu nie biją :roll:
nie bardzo rozumiem.... twoje marzenia dotyczą.... jego życia, jego przyjaciół, jego hobby???
iruda napisał/a:
szkoda mi go, bo widze, ze cierpi.
znalazła się Matka Teresa!!! A ciebie nie szkoda?? Ty nie cierpisz??? :evil:
Pilnuj swojego nosa!
iruda napisał/a:
Gorąca kąpiel, pływanie w jeziorze, wylegiwanie sie w cieniu drzewa, czytanie romansów, słuchanie muzyki, szperanie w necie, zrobienie sobie ładnych paznokci, wizyta u fryzjera, jazda samochodem
rozumiem, że serwujesz to sobie często, kiedy tylko masz ochotę, tak?
W końcu on też może zająć się domem i dac ci wolne?
pozdr
_________________
"Jeżeli czegoś pragniesz, to cały świat działa potajemnie aby udało ci się to osiągnąć".
"Uwierz, poproś, zaufaj, i... zostaw."
 
 
 
Eulalia 
vip



Pomogła: 11 razy
Dołączyła: 18 Paź 2010
Posty: 661
Skąd: ....
Wysłany: 2011-07-16, 17:41   

Cytat:
Pytałas mnie czego oczekuje, a nie "po co"


hym... a ja myślałam, że jak stawiamy oczekiwania czy cele to podstawą jest zadanie sobie takiego pytania.

iruda napisał/a:
A głównie po to, by nie wisiał na mnie.

Ruda czyli twoim oczekiwaniem nie jest np. powrót do hobby. Myślisz, że jak znajdzie hobby, przyjaciół to przestanie się na tobie wieszać. A może on taki po prostu jest.
Na terapii często kobiety mówią że oczekują aby on przestał pić. Gdy wgłębiamy się w temat kobieta stwierdza, że jednak oczekuje aby mąż nie był chamem. I myślała, że jak przestanie chlać to przestanie też być chamem. A po czasie okazuje się, że on jest po prostu tym chamem.

Nie potrafimy stawiać sobie celów czy oczekiwań. Kombinujemy, że jak stanie się to, to pociągnie za sobą coś innego a potem wpłynie to na to i na tamto i jak już przejdzie długą i zawiłą drogę to w końcu będziemy mogli żyć szczęśliwie. Poza tym wpływa to na wysyłanie sprzecznych sygnałów innym jak i sobie. Chcesz aby znalazł sobie hobby, załóżmy że ma a ty nie jesteś dalej zadowolona, bo miałaś zupełnie inne oczekiwania. A co on ma czuć, "ona znowu jest niezadowolona, przecież chciała abym miał hobby, ciągle coś nie tak". I ty też czujesz się zagubiona, bo w końcu o co mi chodzi, przecież ma hobby.

iruda napisał/a:
Do tej pory, prawie wszystko było robione "dla mnie" i w odniesieniu do mnie,

Ruda to jak to w końcu jest? Czy to nie jest aby twoja iluzja?

iruda napisał/a:
weszlismy w stare schematy - odwlekanie roboty, jeszcze chwilkę, tylko odsapnę.
Jak nie powiem i nie popchnę, to do nocy zejdzie.
Niby jest gotowośc zadośćuczynienia, ale czy ja jestem nadzorca
Za niedlugo byłoby znowu: "bo ty mi kazesz" "bo pilnujesz" "bo sie wkurzasz" "nie mam chwili dla siebie" "ciągle robota i robota"

iruda napisał/a:
ale jak sie "nie ma czasu", bo sie zajmuje sobą przez kilka godzin na czatach, to wszystko jest nie dokończone. Kazda, nawet drobna rzecz musi swoje odleżeć i ciągle sie słyszy "przeciez ja to zrobię".
Nasz dom i ogród wyglądają jak jedna wielka niedoróbka.
Jezeli jego zaniechania mialyby wpływ tylko na niego samego, to ok, ale niektóre stwarzają zagrozenie dla mnie i dzieci. Niektóre sprawiają, ze jest po prostu brzydko.
Skoro chce coś zrobic, zadoscuczynic, to niech to zrobi.
_________________
... Lecz nie dręcz się tworami wyobraźni. Wiele obaw rodzi się ze znużenia i samotności ...
 
 
 
iruda 
przyjaciel forum



Dołączyła: 03 Lip 2011
Posty: 64
Skąd: wielkopolska
Wysłany: 2011-07-16, 17:46   

kahape napisał/a:
iruda napisał/a:
szkoda mi go, bo widze, ze cierpi.
znalazła się Matka Teresa!!! A ciebie nie szkoda?? Ty nie cierpisz??? :evil: Pilnuj swojego nosa!

Własnie sie staram zadbac bardziej o siebie, a to ostatnio jedyne ludzkie uczucie wobec niego.
No taka MT mi sie włączyła. Ale tez egoistka - skoro cierpi i nie ma nic swojego, to znowu bedzie sie uwieszał na mnie i osaczał i brał na biednego misia.

Cytat:
rozumiem, że serwujesz to sobie często, kiedy tylko masz ochotę, tak?
W końcu on też może zająć się domem i dac ci wolne? pozdr


No i tu cały wic :!: Musiałby jednak wrocic do domu, zeby sie nim zając
_________________
pozdrawiam
iruda
 
 
 
iruda 
przyjaciel forum



Dołączyła: 03 Lip 2011
Posty: 64
Skąd: wielkopolska
Wysłany: 2011-07-16, 17:50   

Eulalia napisał/a:

iruda napisał/a:
Do tej pory, prawie wszystko było robione "dla mnie" i w odniesieniu do mnie,

Ruda to jak to w końcu jest? Czy to nie jest aby twoja iluzja?


ILUZJA :!: :!:
Oparta na jego deklaracjach, nie chciałam widziec, ze czyny pokazuja cos innego, ze sie pogrąża i że pogrąża mnie "gdybys mnie kochała tak ja kiedys, to ja bym nigdy" "jestem na każde twoje skinienie, wiec co, nie moge miec tej chwili dla siebie" (np.na pretensje o 6-godzinne czaty) itp.itd.
_________________
pozdrawiam
iruda
 
 
 
Eulalia 
vip



Pomogła: 11 razy
Dołączyła: 18 Paź 2010
Posty: 661
Skąd: ....
Wysłany: 2011-07-16, 17:51   

iruda napisał/a:
Cytat:
rozumiem, że serwujesz to sobie często, kiedy tylko masz ochotę, tak?
W końcu on też może zająć się domem i dac ci wolne? pozdr



No i tu cały wic Musiałby jednak wrocic do domu, zeby sie nim zając


Ruda czy serwujesz sobie te przyjemności jak masz ochotę?
_________________
... Lecz nie dręcz się tworami wyobraźni. Wiele obaw rodzi się ze znużenia i samotności ...
 
 
 
iruda 
przyjaciel forum



Dołączyła: 03 Lip 2011
Posty: 64
Skąd: wielkopolska
Wysłany: 2011-07-16, 17:55   

:lol:
paznokcie robie sobie o 5, a do fryzjera udało mi sie ostatnio na 21.00

poza tym: praca, grupa, mityng, dzieci, dom (najmniej teraz), a dzisiaj pół soboty na necie.
jakas masakra :!:
_________________
pozdrawiam
iruda
 
 
 
Eulalia 
vip



Pomogła: 11 razy
Dołączyła: 18 Paź 2010
Posty: 661
Skąd: ....
Wysłany: 2011-07-16, 18:01   

iruda napisał/a:
Eulalia napisał/a:

iruda napisał/a:
Do tej pory, prawie wszystko było robione "dla mnie" i w odniesieniu do mnie,


Ruda to jak to w końcu jest? Czy to nie jest aby twoja iluzja?



ILUZJA
Oparta na jego deklaracjach, nie chciałam widziec, ze czyny pokazuja cos innego, ze sie pogrąża i że pogrąża mnie "gdybys mnie kochała tak ja kiedys, to ja bym nigdy" "jestem na każde twoje skinienie, wiec co, nie moge miec tej chwili dla siebie" (np.na pretensje o 6-godzinne czaty) itp.itd.


A ja mam takie poczucie, że się oszukujesz. Że to raczej ty się na nim "wieszasz", chcesz pełnić rolę nadzorcy, układać mu życie, plany, marzenia.
Z drugiej strony może ten jego powrót do hobby wcale nie ma na celu przestanie się wieszać tylko zaprzestanie czatowania?
_________________
... Lecz nie dręcz się tworami wyobraźni. Wiele obaw rodzi się ze znużenia i samotności ...
 
 
 
iruda 
przyjaciel forum



Dołączyła: 03 Lip 2011
Posty: 64
Skąd: wielkopolska
Wysłany: 2011-07-16, 18:48   

Eulalia napisał/a:

A ja mam takie poczucie, że się oszukujesz. Że to raczej ty się na nim "wieszasz", chcesz pełnić rolę nadzorcy, układać mu życie, plany, marzenia.
Z drugiej strony może ten jego powrót do hobby wcale nie ma na celu przestanie się wieszać tylko zaprzestanie czatowania?


A ja mam poczucie, ze zapomniałas jak to jest byc z uzależnionym.
Wmawiasz mi teraz jakies swoje widzenie i próbujesz zrzucic wine na mnie.
Problemem SLAA jest nie tylko czatowanie, to był tylko przykład, tak samo jak hobby (cokolwiek by to nie było - stare czy nowe).
Uzaleznienie od czegos niesie za sobą cały system uwikłania, kłamstw i upodlenia.
U nas nie było przemocy fizycznej, wyzwisk, alkoholu. Ale wszystkie inne machanizmy były i są. Eskalacja problemu to ostatnie 2 lata, ale wczesniej tez były symptomy, na które byłam kompletnie ślepa.
Wczesniej przez kilka lat moj m. praktycznie pracował w innym miescie, więc dopiero teraz sie po trochu dowiaduję o jego drugim zyciu.
A to sie nakłada tez na dobre chwile i wspomnienia - tylko tak trudno mi odróżnic jedne od drugich, prawde od fałszu. W tym w tej chwili widze problem.
_________________
pozdrawiam
iruda
 
 
 
Eulalia 
vip



Pomogła: 11 razy
Dołączyła: 18 Paź 2010
Posty: 661
Skąd: ....
Wysłany: 2011-07-16, 18:58   

iruda napisał/a:
A ja mam poczucie, ze zapomniałas jak to jest byc z uzależnionym.


Dobrze pamiętam i długo jeszcze nie zapomnę. Jedyne co mi daje odległość to spojrzenie na sprawę z dystansu i nie tylko na niego ale przede wszystkim na siebie. Bo od niego mogłam odejść, ze sobą muszę żyć.

iruda napisał/a:
Wmawiasz mi teraz jakies swoje widzenie i próbujesz zrzucic wine na mnie.

Nie mam zamiaru ci niczego wmawiać. Inaczej, to są moje subiektywne wnioski na podstawie tego co piszesz, nad którymi ty możesz się pochylić i zastanowić albo je od razu całkowicie odrzucić. Wszystko zależy od ciebie?
Tym bardziej nie próbuje zrzucać na ciebie winy. Jednak tak to wygląda, że wina się rozkłada. I w każdym przypadku tak jest, w moim też.
_________________
... Lecz nie dręcz się tworami wyobraźni. Wiele obaw rodzi się ze znużenia i samotności ...
 
 
 
iruda 
przyjaciel forum



Dołączyła: 03 Lip 2011
Posty: 64
Skąd: wielkopolska
Wysłany: 2011-07-16, 19:08   

Eulalia napisał/a:
Jednak tak to wygląda, że wina się rozkłada. I w każdym przypadku tak jest, w moim też.


Widze, widzę.
Nad swoimi kawałkami wspierającymi uzależnienie zaczynam pracowac.
Tylko chciałabym, żeby to szło szybciej niz idzie, a wiem, ze trzeba mnóstwo czasu.
_________________
pozdrawiam
iruda
 
 
 
Eulalia 
vip



Pomogła: 11 razy
Dołączyła: 18 Paź 2010
Posty: 661
Skąd: ....
Wysłany: 2011-07-17, 10:03   

Może się mylę ale na podstawie wiedzy i doświadczenia które zdobyłam osoba uzależniona jest skoncentrowana na swoim uzależnieniu a współuzależniona jest skoncentrowana na uzależnionym. Czyli współuzależniona kontroluje, nadzoruje, opiekuje się, realizuje jej zdaniem jego potrzeby, układa mu życie według swojego planu, swojego wyobrażenia jak ma żyć, co ma czuć, jak się zachowywać. Spala przy tym bardzo dużo energii, nie może tym samym w pełni zająć się innymi sprawami a tym bardziej sobą. Do tego żyje również w świecie iluzji i zaprzeczeń. Dlatego twoja ocena tego czy on na tobie uwiesił może być tylko twoją iluzją. A sytuacja może wyglądać odwrotnie, że to ty na nim wisisz, poprzez kontrolę, opiekę itd. Nie mówię tego aby zrzucać na ciebie winę, bo to że on jest uzależniony to nie jest twoja wina. Tylko dopóki nie przyjmiesz, że twoje widzenie rzeczywistości w wielu aspektach może być błędne, nie pogodzisz się z tym i nie zaczniesz działać w swojej sprawie to nic się nie zmieni.

iruda napisał/a:
Tylko chciałabym, żeby to szło szybciej niz idzie, a wiem, ze trzeba mnóstwo czasu.

Chodzisz na terapię?
_________________
... Lecz nie dręcz się tworami wyobraźni. Wiele obaw rodzi się ze znużenia i samotności ...
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 12