Strona Główna AKCJASOS.PL
Pierwszy Polski Portal Pomocy

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Pomocy!!!
Autor Wiadomość
yuraaa 
vip
alko niepraktykujący



Pomógł: 15 razy
Wiek: 54
Dołączył: 26 Lis 2009
Posty: 833
Skąd: jestem z miasta
Wysłany: 2011-02-19, 11:59   

nonka1988 napisał/a:
zamknęła morde i nie wtrącała się.

nonka1988 napisał/a:
To mój mąż, więc na zdrowy rozum, moje miejsce jest właśnie przy nim,

a tytuł watku jest pomocy!!!
eh dziewczyno, czy Ty wiesz czego chcesz??

zmieniaj to co mozesz zmienić
_________________
ktoś powiedział że też miał tak jak ja...
i podał mi swą dłoń
 
 
 
smutna mama 
vip


Pomogła: 4 razy
Wiek: 48
Dołączyła: 21 Lis 2010
Posty: 280
Skąd: italia
Wysłany: 2011-02-25, 18:03   

Nonka i co tam u ciebie???ja wiem ze nie jest tak latwo podejmowac takie drastyczne decyzje,uwazam ze do kazdej decyzji trzeba dojrzec,ale naprawde pomysl nad swoim zyciem.
Pozdrawiam cie serdecznie:)
odezwij sie
 
 
nonka1988 
przyjaciel forum


Dołączyła: 11 Lut 2011
Posty: 11
Skąd: Lubelskie
Wysłany: 2013-08-17, 11:18   

Witam ponownie wszystkich po ponad 2 letniej przerwie... Bałam się,że konto mi wygasło i zostało zablokowane,ale udało mi się je odzyskać :D Tak się cieszę,że znów mogę z Wami tu być... Jestem ciekawa czy są jeszcze aktywne te osoby które tak dzielnie staraly się mnie wspierać przez tamten okropny czas.... odezwijcie się proszę!!!
Ja w skrócie o sobie napiszę tyle...przegrałam chyba wszystko bo dalej tkwie w tym wszystkim... :( nie wiele się zmieniło przez te ponad 2 i pół roku.... i co najgorsze nie wierze,że bedzie lepiej...choć starałam sie niejednokrotnie dać szansę temu człowiekowi i sobie zarazem... :cry:
_________________
Nona
 
 
 
koos 
Administrator

Pomógł: 31 razy
Dołączył: 10 Maj 2009
Posty: 1301
Skąd: Białystok
Wysłany: 2013-08-17, 13:04   

nonka1988 napisał/a:
Witam ponownie wszystkich po ponad 2 letniej przerwie... Bałam się,że konto mi wygasło i zostało zablokowane,ale udało mi się je odzyskać :D Tak się cieszę,że znów mogę z Wami tu być... Jestem ciekawa czy są jeszcze aktywne te osoby które tak dzielnie staraly się mnie wspierać przez tamten okropny czas.... odezwijcie się proszę!!!
Ja w skrócie o sobie napiszę tyle...przegrałam chyba wszystko bo dalej tkwie w tym wszystkim... :( nie wiele się zmieniło przez te ponad 2 i pół roku.... i co najgorsze nie wierze,że bedzie lepiej...choć starałam sie niejednokrotnie dać szansę temu człowiekowi i sobie zarazem... :cry:

czyli dalej to "Twój mąż i Twoje miejsce jest przy nim" do końca świata i jeden dzień dłużej ??
 
 
 
nonka1988 
przyjaciel forum


Dołączyła: 11 Lut 2011
Posty: 11
Skąd: Lubelskie
Wysłany: 2013-08-17, 14:28   

koos napisał/a:
czyli dalej to "Twój mąż i Twoje miejsce jest przy nim" do końca świata i jeden dzień dłużej ??


koos - sęk w tym,że nie...czułam to od początku...tylko człowiek naiwny daje sobie zawsze szanse! nie mówie tu o Tobie, czy też innych osobach tu będących...mówie tu o sobie... Gdybym była niezależna to może łatwiej było by mi podjąć decyzje o rozstaniu... Nie wiem na co czekam i przyznaje sie do tego! Nie mam rodziny która by mi pomogła, a to jest trudne uwierz... zostaje pozostawiona sama sobie i z dzieckiem małym... Wiem,wiem to żadne wytłumaczenie bo muszę walczyć o siebie i byt dla nas-dla mnie i mojego dziecka... ale czuje sie bezsilna...to okropne bo taki ktoś jak Ty-czytając to mógłby tylko na mnie napluć... :( to dobijające... :cry:
_________________
Nona
 
 
 
koos 
Administrator

Pomógł: 31 razy
Dołączył: 10 Maj 2009
Posty: 1301
Skąd: Białystok
Wysłany: 2013-08-17, 19:21   

nonka1988 napisał/a:
koos napisał/a:
czyli dalej to "Twój mąż i Twoje miejsce jest przy nim" do końca świata i jeden dzień dłużej ??


koos - sęk w tym,że nie...czułam to od początku...tylko człowiek naiwny daje sobie zawsze szanse! nie mówie tu o Tobie, czy też innych osobach tu będących...mówie tu o sobie... Gdybym była niezależna to może łatwiej było by mi podjąć decyzje o rozstaniu... Nie wiem na co czekam i przyznaje sie do tego! Nie mam rodziny która by mi pomogła, a to jest trudne uwierz... zostaje pozostawiona sama sobie i z dzieckiem małym... Wiem,wiem to żadne wytłumaczenie bo muszę walczyć o siebie i byt dla nas-dla mnie i mojego dziecka... ale czuje sie bezsilna...to okropne bo taki ktoś jak Ty-czytając to mógłby tylko na mnie napluć... :( to dobijające... :cry:


hymm nie rozumiem z jakiego powodu ktoś miałby Cię osądzać. ..ja nie mam najmniejszego zamiaru ale o ile mogłabyś rozjaśnić jesteś z nim dalej z jakiego konkretnie powodu ?? Co jest główną przyczyną tego że tkwisz chyba w niebyt dobrym tak dla Ciebie jak i dziecka związku ??
 
 
 
nonka1988 
przyjaciel forum


Dołączyła: 11 Lut 2011
Posty: 11
Skąd: Lubelskie
Wysłany: 2013-08-18, 08:57   

Strach przed samotnością?! I to,że materialnie sama nie dałabym rady... pomagają nam jego rodzice,więc oprócz tego co ja mam to jakoś się zyje... on o pracy nie myśli bynajmniej mam takie wrazenie... :( a czy ja mysle? owszem, tylko pytanie co bedzie jak maly w przedszkolu zacznie chorowac... bo na pewno bedzie... opiekunka do dziecka? w ostatecznosci dobre i to, tylko czy wyrobie na nia z marnej pensji...bo na lubelszczyźnie z pracą kiepsko a jak już jakąś sie dorwie to marna płaca...ledwo wystarcza od wypłaty do wypłaty... nie mam nikogo z wlasnej rodziny na kim moglabym polegac by móc stanąć na nogi samej i to chyba główny powód... bo sama na chwile obecną kiepsko sie czuje nie mam siły na nic i jest jak jest... choc świadomość mam - jest źle!!! stąd mój post- pomocy!!! :(
_________________
Nona
 
 
 
jobael 
vip



Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 21 Lut 2009
Posty: 629
Skąd: z...
Wysłany: 2013-08-18, 09:28   

koos napisał/a:
dalej to "Twój mąż i Twoje miejsce jest przy nim" do końca świata i jeden dzień dłużej ??

koos napisał/a:
Co jest główną przyczyną tego że tkwisz chyba w niebyt dobrym tak dla Ciebie jak i dziecka związku ??

Zacytowałam bo takie same pytania bym zadała.
nonka1988 napisał/a:
Strach przed samotnością?! I to,że materialnie sama nie dałabym rady... pomagają nam jego rodzice,

Witaj 'nonka'.
Czy tkwiąc uwikłana w narkomanię męża nie jesteś samotna?
Powiem, że rodzice męża pomagają bardziej jemu nie WAM, bo skoro nie pracuje, a ćpa, to przecież ma za co.
Wcześniej doczytałam, że to Ty utrzymujesz rodzinę, zatem w sytuacji, gdy mąż i tak przez okres waszego małżeństwa nie łożył na utrzymanie, to Ty za swoje finanse plus alimenty na dziecko dałabyś sobie radę.
Wiem, wiem, że ojciec dziecka nie pracuje ale wtedy sąd obciąża alimentami dziadków, a z tego o czym przeczytałam, to oni są nieźle ustawieni.
Skoro maja na narkomana, to powinni łożyć na jego dziecko.
Przeczytałam gdzieś wyżej, że mając w domu piekło, nie chcesz dziecku takiego stworzyć.
Co zatem, a raczej jakie życie ma Twój synek patrząc na agresywnego, zaćpanego ojca i bezradna matkę?
Może czas już zacząć działać i nie wstydzić się za innych, a zadbać o resztę swojego życia?.... no i dziecka, któremu szczęśliwe dzieciństwo należy się.
Pozdrawiam.
Ostatnio zmieniony przez jobael 2013-08-18, 09:43, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
koos 
Administrator

Pomógł: 31 razy
Dołączył: 10 Maj 2009
Posty: 1301
Skąd: Białystok
Wysłany: 2013-08-18, 09:36   

Hymm a jak kopniesz go w dupe rodzice (jego) przestaną pomagać - dla mnie jest jasne że oni i Ty na spółkę hodujecie wesz - ta wesz rośnie i będzie coraz gorszą wszą z coraz bardziej chorymi wymaganiami i pomysłami - jesteś młodą osobą zastanów się czy warto gotować sobie i dziecku takie życie. ..poczytaj tu historie życia gdzie pod ścianą stoją wiele starsze od Ciebie osoby i wiele gorsza sytuacją. ...ale to Twoje i tylko Twoje życie nikt za Ciebie go nie przeżyje. ...
 
 
 
kleopatra
nowy użytkownik


Dołączył: 12 Cze 2013
Posty: 5
Wysłany: 2013-08-29, 22:41   

Nonka musisz coś z tym zrobić, Pomyśleć o sobie i dziecku. On musi doznać jakiejś straty żeby się leczyć. Na razie nieświadomie pomagacie mu ćpać. Pogadaj z jego rodzicami żeby przestali go finansować.
Mój mąż jest w ośrodku od 6 miesięcy a mamy 3 letniego syna i drugiego w drodze więc wiem co mówię ;p Zapisz się na terapie dla współuzależnionych, tam wiele się dowiesz :)
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 11