Strona Główna AKCJASOS.PL
Pierwszy Polski Portal Pomocy

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
szukam pomocy dla syna
Autor Wiadomość
smutna mama 
vip


Pomogła: 4 razy
Wiek: 48
Dołączyła: 21 Lis 2010
Posty: 280
Skąd: italia
Wysłany: 2010-11-21, 19:33   szukam pomocy dla syna

Witam.
Jestem matka 24 letniego tomka.
Szukam pomocy dla niego ,mysle ze jedyne co moge zrobic to tylko leczenie zamkniete.
Tomek jest uzalezniony od amfetaminy,cala sprawa wyszla 2 lata temu , gdy skonczylo sie szpitalem psychiatrycznym.
Po tym wszystkim myslalam ze jest dobrze,ze doszlo do niego ,leczy sie , chodzi na terapie,
pracuje , ma super dziewczyne,prace ....
Uspil nasza czujnosc,nas wszytkich,i wlasnie od tygodnia jest chyba w psychozie.wyzywa wszystkich ,jest agresywny,nie bede pisac bo kazdy chyba wie jak to przebiega,Mam dosc,nie chce go stracic i nie strace,bede walczy tylko musze wiedziec jak.
Mam pytanie a mianowicie co z jedo praca,jesli podejmie leczenie.
Prosze moze ktos wie cos na ten temat,czy jest jakas mozliwosc nie wiem l4,jesli mozna uratowac prace byloby dobrze,ale jezeli nie to trudno , bedzie szukal innej,teraz najwazniesze jest zeby odciac go od tego.
Poradxcie cos prosze
Smutna mama
 
 
jamama 
vip


Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 14 Kwi 2010
Posty: 400
Wysłany: 2010-11-21, 21:25   

Czesc Smutna Mamo,

Ogromnie Ci wspolczuje i rozumiem, ale nie wiem co poradzic, bo sama mam problem z moim synem. Moj watek to "Jak wytrwac?" Nie umiem sie pogodzic z zyciem, jakie sobie wybral.

Badz dzielna.

Jamama
 
 
smutna mama 
vip


Pomogła: 4 razy
Wiek: 48
Dołączyła: 21 Lis 2010
Posty: 280
Skąd: italia
Wysłany: 2010-11-21, 21:49   

Jamama dzieki,ale ja juz nie daje rady,od dawna zyje jak w horrorze,ty wiesz co to znaczy.
Myslalam,ze to minelo,ale nie nie minelo i nie mine,to bylo takie uspienie,teraz zaczelo sie znow od nowa.
Musze mu przetlumaczyc zeby zaczal sie leczyc,w zamknietym osrodku,bo to jedyne wyjscie.
 
 
jamama 
vip


Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 14 Kwi 2010
Posty: 400
Wysłany: 2010-11-21, 23:22   

Moj byl w osrodku...
 
 
smutna mama 
vip


Pomogła: 4 razy
Wiek: 48
Dołączyła: 21 Lis 2010
Posty: 280
Skąd: italia
Wysłany: 2010-11-22, 18:30   

Jamama napisz mi jesli potrafisz o tym pisac,przepraszam ze tak ciagne ....
Napisalas ze byl w osrodku,i co ???jaki to osrodek?jak dlugo tam byl?
Ja tez mysle ze to ostatnie wyjscie z sytuacji,za dwa tygodnie bede w Polsce i musze pomoc mu jak tylko bede mogla.On jest calym moim zyciem,nie pozwole mu sie zabijac
 
 
jamama 
vip


Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 14 Kwi 2010
Posty: 400
Wysłany: 2010-11-22, 19:39   

Mial nakaz sadowy leczenia w osrodku, po tym jak wszystko inne zawiodlo, uciekl po 11 miesiacach, za nic nie chcial wrocic, przekonywal mnie ze juz jest wyleczony.
 
 
smutna mama 
vip


Pomogła: 4 razy
Wiek: 48
Dołączyła: 21 Lis 2010
Posty: 280
Skąd: italia
Wysłany: 2010-11-22, 19:48   

Jamama przepraszam powinnam przeczytac twoj post,ale nie mam kiedy,dlatego tak wypytuje.Nakaz sadowy??
Widzisz ja malo co wiem na ten temat,po prostu myslalam ze to minelo,przez 2 lata byl spokoj,leczy sie pracuje,chodzi na terapie,zamieszkal ze swoja dziewczyna,wiec ja myslalam ze jest ok,rozmawialismy na ten temat non stop,dlatego myslalam ze jest ok,a on jedenak chyba od kilku miesiecy znow zaczal,od tygognia jest w domu ,na l4,bo jest nie do zniesienie,nie spi,caly czas jedna gadka,takie zmiany nastroju,dzis troche lepiej,jutro idzie do swojego lekarza,ale ja juz nie wierze,znow mnie zaskoczyl,i dlatego pomyslalam ze chyba tylko leczenie zamkniete
 
 
yuraaa 
vip
alko niepraktykujący



Pomógł: 15 razy
Wiek: 54
Dołączył: 26 Lis 2009
Posty: 833
Skąd: jestem z miasta
Wysłany: 2010-11-22, 20:48   

hej smutna
znam kogos kto kiedy juz wszystko zawiodło znalazl pomoc w:
http://www.nie-narkotykom.sos.pl/ocenacolo.htm
dzis cieszy sie nowym zyciem swojej córki
_________________
ktoś powiedział że też miał tak jak ja...
i podał mi swą dłoń
 
 
 
smutna mama 
vip


Pomogła: 4 razy
Wiek: 48
Dołączyła: 21 Lis 2010
Posty: 280
Skąd: italia
Wysłany: 2010-11-22, 21:41   

dziekuje za linka,poczytam,zobaczymy.to chyba kosciol prowadzi,tylko zerknelam narazie
 
 
smutna mama 
vip


Pomogła: 4 razy
Wiek: 48
Dołączyła: 21 Lis 2010
Posty: 280
Skąd: italia
Wysłany: 2010-11-23, 20:12   

czy moze ktos zna Centum Leczenia Uzaleznien FAMILIA w Gliwicach??
 
 
smutna mama 
vip


Pomogła: 4 razy
Wiek: 48
Dołączyła: 21 Lis 2010
Posty: 280
Skąd: italia
Wysłany: 2010-11-27, 21:00   

jamama przeczytalam twoj watek:(u mnie toczy sie troche inaczej,ale problem ten sam.
Teraz jest na l4,do poniedzialku,dalej jest nerwowy,wykancza moja mame i swioja dziewczyna,mnie jeszcze tydzien zostal i jade do Polski tam do nich.
Nie wiem co zrobie,wiem ze jestem bez sila,ale jakas decyzje musze podjac,bo nie pozwole zeby konczyl moja mame :-(
Zyc mi sie nie chce,bo to nie jest do przezycia to co sie dzieje :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-(
 
 
smutna mama 
vip


Pomogła: 4 razy
Wiek: 48
Dołączyła: 21 Lis 2010
Posty: 280
Skąd: italia
Wysłany: 2011-01-12, 21:02   

To znow ja ta smutna mama:(
Jestem na etapie zalatwiana osrodka dla Tomka w gliwicach.To znaczy on sam chce isc,nie wiem czy mam mu wierzyc czy nie , ale juz byl na pierwszym spotkaniu i w poniedzialek jedzie na drugie i maja mu termin wyznaczy,ale nie czeka sie dlugo , jakies dwa tygodnie.
To co sie w domu dzieje to horror,jest w ciagu od prawie 3 miesiecy,nic do niego nie dociera,o byle co jest awantura,nie idzie z nim wytrzymac,strasznie sie boje ze mu sie cos stanie.No coz samo zycie.ale trzeba walczyc,choc nieraz mam ochote go wyrzucic z domu,po prostu sil mi brak,ale tak bardzo go kocham i bardzo boje sie o niego:(
 
 
smutna mama 
vip


Pomogła: 4 razy
Wiek: 48
Dołączyła: 21 Lis 2010
Posty: 280
Skąd: italia
Wysłany: 2011-01-12, 21:31   

Ponawiam pytanie,czy moze ktos wypowiedziec sie Familii w Gliwicach??Jest to sorodek zamkniety dla ulaleznonych z podwojna diagnoza.
 
 
smutna mama 
vip


Pomogła: 4 razy
Wiek: 48
Dołączyła: 21 Lis 2010
Posty: 280
Skąd: italia
Wysłany: 2011-01-22, 21:27   

Jestem pelna nadzieji bo Tomek jedzie na osrodek zamkniety do Rozewca na mazury.mysle ze do dwoch tygodni go przyjma.Najwazniejsze ze chce jechac.Wiem ze przed nim dluga droga ,ale nie ma innego wyjscia
 
 
smutna mama 
vip


Pomogła: 4 razy
Wiek: 48
Dołączyła: 21 Lis 2010
Posty: 280
Skąd: italia
Wysłany: 2011-01-30, 18:44   

Witam
Moj Tomek jutro rano wyjezdza.Juz jest spakowany,bilet kupiony,w pracy kierownik poinformowany.
Jutro ma byc przyjety do szpitala na oddz.detoksu,a potem odrazu na osrodek.
Dluga droga przed nim i przed nami,czas pokaze co bedzie dalej.
Pozdrawiam
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0.07 sekundy. Zapytań do SQL: 11