Strona Główna AKCJASOS.PL
Pierwszy Polski Portal Pomocy

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Powrót odrzuconych przez społeczenstwo.
Autor Wiadomość
Żaneta
vip



Pomógł: 5 razy
Wiek: 47
Dołączył: 06 Maj 2009
Posty: 340
Wysłany: 2009-05-21, 07:47   Powrót odrzuconych przez społeczenstwo.

POWRÓT ODRZUCONYCH PRZEZ SPOŁECZEŃSTWO

Zmiany w postawach, zachowaniach i wypełnianych rolach na drodze od uzależnienia do zaleczenia.

Na drodze od uzależnienia do zaleczenia wiele zachowań i postaw narkomanów ulega zmianie. Nie jest to droga, ani krótka, ani łatwa. Narkomani w trakcie leczenia muszą nauczyć się nowych ról, zachowań, obowiązków.

Zdajemy sobie sprawę z tego, jakiego rodzaju życie było udziałem ludzi uzależnionych przed podjęciem leczenia w ośrodku ( jak bardzo było ono degradujące, przede wszystkim dla sfery ich moralności ), a także z tego, jak gruntownie muszą oni przebudować swoje wnętrze: normy, poglądy, postawy, zachowania, po to, aby jak najbardziej oddalić się od mechanizmów patologizujących, które spowodowały ich wejście na drogę uzależnienia.

Pewne rzeczy muszą ulec zmianie.

,,(...) należy przemienić :

* nienawiść w miłość
* chciwość w szczodrość
* ignorancję w mądrość
* zazdrość w otwartość serca
* egocentryczną dumę w głęboki pokój pełen pokory
* niszczenie i zabijanie w bezwarunkowy szacunek dla życia „

Przy rozwiązywaniu problemu narkomanii mamy do czynienia z wielowarstwowością różnorodnych postaw u młodego człowieka. ,, Na samym dnie, w zakamarkach niedostępnych z pozoru nikomu, znajduje się warstwa dobra, nie spaczone marzenia, zdrowe ambicje, uzdolnienia, słowem-warstwa idealna. Pokrywa ją gruba powłoka zaburzeń zachowania, wykształcona między innymi poprzez nieprawidłowości okresu dojrzewania i młodości. Plątanina niespełnionych nadziei, skrytość agresja , zaburzona samoocena, kompleksy itp. tworzą warstwę nieprzystosowania, stanowiącą idealna pożywkę pod powstanie trzeciej warstwy-będącej niejako jej owocem - warstwy narkomanii, z jej brudem narastającym w trakcie nałogu, związanym z życiem narkomana, które podporządkowane jest bez reszty narkotykowi i sposobom jego zdobywania. Bezwzględność, oszustwo, cynizm, a nieraz i okrucieństwo, w końcu przestępstwo- oto, oprócz innych wymienionych tu objawów, zawartość tej wierzchniej warstwy osobowości narkomana, która tak bulwersuje społeczeństwo i każe mu jak dotąd, jedynie potępiać tych ludzi”.

Tak obarczony przychodzi młody człowiek do ośrodka odwykowego. ,,Maska narkomana to pierwsza zapora w dojściu do niego, do tkwiących w nim zasobów życiodajnego dobra. Trzeba ją zdjąć, ale w taki sposób, żeby otwierając człowieka nie naruszyć istoty jego człowieczeństwa, jego godności, aby nie przeciąć delikatnej sieci prawidłowych połączeń, które poprzerastane są rakową tkanką aktualnej postawy narkomana, nastawionej na branie za wszelką cenę, depczącej elementarne zasady ludzkiego współżycia.’’

,,Narkomana trzeba nauczyć żyć od początku. Tak jak niemowlę musi on uczyć się każdej czynności, każdego gestu, prostych życiowych spraw, które przedtem nie interesowały go zupełnie, lub też ich nie zauważał. Zaczyna po prostu atakować go życie, w swych licznych przejawach, w całej swej złożoności i skomplikowaniu.” Po przejściu okresu uzależnienia i paruletniej jego terapii neofici stają się więc na powrót jakby dorastającymi dziećmi, wchodzącymi w swoje pierwsze dorosłe role społeczne i sytuacje, które ich nieuzależnieni rówieśnicy przeżyli już wiele lat temu. Tych lat, które oni bezpowrotnie stracili w pogoni za >towarem <.

Charakterystyka norm, postaw i ról z okresu nałogu.

,,Narkoman jest w gruncie rzeczy bezbronnym człowiekiem, pełnym sprzeczności i lęków, pozbawionym naturalnej odporności na stres codziennej egzystencji, pogardzanym przez bliskich i społeczeństwo, zagubionym i bezwolnym. Narkotyk jest dla niego jedyną, znaną mu i dostępną formą obrony przed bólem istnienia, paradoksalnym schronem, w którym przyjdzie mu kiedyś zginąć.”

Życie narkomana toczy się wokół narkotyku. ,,Następuje zwolnienie lub zatrzymanie procesu uspołecznienia. Narkoman nawiązuje znajomości z podobnymi sobie i w ramach swojej subkultury zamierza się realizować. Narkomani często nie znają swoich imion i nazwisk, posługując się pseudonimami, symbolizującymi ich drugie ja. Jest to nowe wyobrażenie o sobie samym, będące tą częścią osobowości, która zbuntowała się i odizolowała od społeczeństwa sama lub ono samo zmusiło ją do tego. Funkcjonując w subkulturze narkomanów jednostka uczy się specyficznego żargonu charakterystycznego dla tej grupy a nie zrozumiałego dla laika, zmienia styl ubierania się, sposób bycia”.

,,Napiętnowaniu narkomana towarzyszą rytualne ceremonie podczas, których następuje zmiana jego statusu. Następuje to, np. w momencie skierowania na leczenie w specjalistycznym ośrodku, wydalenia ze szkoły, usunięcia z pracy. Przestępczość wśród narkomanów jest rodzajem wymuszonego zachowania przestępczego. Potrzeba zdobycia narkotyku prowadzi do wywołania niezgodnych z prawem zachowań.”

,,Zwykło się uważać, że narkoman(...) kłamie i manipuluje i że to wypływa z jego > zaburzonej moralności<. To prawda, że człowiek uzależniony kłamie i manipuluje, ale wypływa to z jego choroby, stanowi jeden z objawów uzależnienia. W odróżnieniu od człowieka o >zaburzonej moralności<, który łamiąc zasady, czerpie z tego korzyści i zadowolenie, człowiek uzależniony wie, że robi źle, i zamiast zadowolenia ma stale pogłębiające się poczucie winy. (...) Człowiek uzależniony radzi sobie z nim tylko w jeden sposób- sięga po narkotyk.”

,,Profil osobowości młodego narkomana charakteryzuje sześć podstawowych objawów:

* izolacja od rodziny, spędzanie większości czasu w swoim pokoju, unikanie wspólnych posiłków i innych kontaktów z rodziną, krewnymi,’
* nawiązywanie ukrywanych przed rodzicami kontaktów z innymi narkomanami lub młodzieżą sprawiającą kłopoty wychowawcze,
* częste wybuchy gniewu, wrogości przejawianie wobec rodziców, nauczycieli, zarówno w słowach, jak i w zachowaniu niewerbalnym,
* niemożność kierowania przez rodziców nastolatkiem, który żyje własnym życiem i nie dzieli się z nimi swoimi przeżyciami,
* brak efektów w zmianie jego zachowania, przyrzeka poprawę, lecz jej nie dotrzymuje,
* dominuje obniżony nastrój, nasila się lęk i niepokój, pojawiają się myśli i zamiary samobójcze”

,,Faza uzależnienia, z całą towarzyszącą pogłębiającej się degradacji gehenną, przeżywaną przez bliskich osoby uzależnionej i przez nią samą, trwa w większości przypadków kilka lat.(...)Pewne jest, że okres ten coraz bardziej oddala od siebie chorego i jego rodzinę. Degradująca się stale hierarchia wartości i norm moralnych, wejście na drogę przestępczą, nie kończący się kołowrót złamanych obietnic poprawy i nieudanych prób wyjścia z uzależnienia, stałe zagrożenie życia osoby uzależnionej i inne okoliczności(...) wszystko to powoduje , że narkoman i jego bliscy coraz bardziej oddalają się od siebie emocjonalnie, moralnie i funkcjonalnie.”

R. Maxwell podzielił zestaw cech oraz zmian obserwowanych w osobowości narkomana na różne sfery. Ze względu na ich wielką liczbę przytoczę tylko niektóre z nich. W sferze prawa pojawiło się : prowadzenie samochodu po pijanemu, kradzieże, nielegalne posiadanie narkotyków, wandalizm, handel narkotykami, napady, prostytucja. W sferze szkoły : rezygnacja z zajęć pozalekcyjnych lub usunięcie z nich, lenistwo, opuszczanie lekcji, brak zaliczeń, obniżenie ocen, brak uwagi na lekcjach, spanie na lekcjach, nieposłuszeństwo, arogancja, a nawet agresja wobec nauczycieli, zawieszenie lub wyrzucenie ze szkoły. W sferze kontaktów z rówieśnikami: posługiwanie się slangiem narkomanów, porzucanie dawnych przyjaźni, przyłączanie się do ,,trudnej” młodzieży lub narkomanów, trzymanie nowych znajomych z dala od rodziców. W sferze rodziny : wywoływanie rodzinnych kłótni, zaprzestanie wykonywania domowych obowiązków, wymykanie się z domu, nie wracanie na noc do domu, odmowa podporządkowywania się ustaleniom domowym, izolacja, brak rozmów o na temat swoich znajomych i sposobach spędzania czasu, posiadanie pieniędzy z niewiadomego źródła, manipulowanie rodzicami, stosowanie agresji słownej , a czasami i fizycznej, okazywanie wrogości, składanie i łamanie obietnic. W sferze umysłowej : zmniejszenie zakresu uwagi i problemy z koncentracją, okazywanie objawów paranoi – narkoman uważa, że jest śledzone, prześladowane lub zagrożone, pojawienie się lęków. W sferze emocjonalnej : pojawia się temat śmierci lub samobójstwa, częste złe humory, obrażanie się, nagłe zmiany nastroju, odcinanie się od innych, przyjmowanie postawy obronnej, nie dopuszczanie do siebie rozsądnych argumentów, pogrążanie się w depresji, agresywność, tracenie motywacji, zmniejszony stosunek do siebie, brak poczucia , że może sprostać wymaganiom. W sferze etyki : kłamstwa, oszustwa, zastawianie własnych i cudzych przedmiotów, okradanie rodziców lub rodzeństwa, wyzywające zachowanie w sferze seksualnej.

,,Zachowania osób zażywających środki psychoaktywne są do siebie podobne. Jest to konsekwencją zmian zachodzących w osobowości jednostki uzależnionej. Zmiany w zachowaniu związane z narkotykami są nierzadko wcześniej spostrzegane przez dalsze otoczenie niż przez rodziców, mimo że chodzi o tak jawne formy, jak wygląd czy aktywność fizyczna.”

Charakterystyka obowiązujących norm, postaw i ról społecznych występujących podczas leczenia w ośrodku odwykowym.

Na wstępie chciałabym scharakteryzować podstawową formę, w jakiej przebiega resocjalizacja, wychowanie i terapia osób uzależnionych od narkotyków. Formę tę tworzy społeczność terapeutyczna. Stanowi ona specyficzną formę organizacji zbiorowego życia pacjentów na terenie ośrodka. ,,Jest to forma życia zbiorowego, poprzez którą można osiągnąć znaczące i pożądane zmiany w zachowaniach osób uzależnionych, przybliżające cel, jakim jest wyleczenie z nałogu. Społeczność terapeutyczna jest grupą o ustalonej strukturze, opartą o więzi nieformalne. W swojej istocie zbliżona jest do grup pierwotnych, takich jak rodzina czy szeroka rodowa wspólnota. Wydaje się, że jej podstawowe zadania wiąże się ze stworzeniem środowiska społecznego, przypominającego powiązania i zależności występujące z jednej strony w rodzinie, z drugiej zaś w grupach formalnych, takich jak grupy szkolne czy pracownicze. W społeczności terapeutycznej istnieje określona hierarchia, panują jasne reguły i zasady. Według tych norm regulowane są zachowania pacjentów, a ich łamanie powoduje dolegliwe konsekwencje. Dlatego też społeczność terapeutyczna stanowi istotny czynnik przygotowujący młodego człowieka do podejmowania w sposób odpowiedzialny ról i zadań osoby dorosłej w rzeczywistym życiu społecznym, do którego leczący się pacjent powróci po zakończeniu pobytu w ośrodku.”

Społeczność terapeutyczna spełnia wiele funkcji. Pierwszą z nich jest funkcja rodzinna, która : daje pacjentom poczucie bezpieczeństwa oraz poczucie przynależności; dostarcza możliwości nawiązywania kontaktów twarzą w twarz i powstawania bliskich relacji interpersonalnych; dostarcza wzorców zachowań w bliskich, bezpośrednich relacjach interpersonalnych, ,,koryguje wynikające z przeszłych uwarunkowań destrukcyjne zachowania, w których dominują takie uczucia jak lęk, strach, gniew, złość, nienawiść, wstyd, żal, poczucie winy i osamotnienia; rozwija i promuje możliwość zaistnienia zachowań opartych o konstruktywne postawy i uczucia, takie jak ufność, otwartość, szczerość, współczucie, odpowiedzialność, życzliwość, przyjaźń, chęć niesienia pomocy, solidarność, miłość; modeluje zachowania pacjentów poprzez obecność i aktywną postawę zespołu terapeutycznego; uczy pacjentów nowych sposobów rozwiązywania konfliktów i radzenia sobie z sytuacjami stresu i napięć przeżywanych w grupie.”

Przemiana charakteru, postaw i zachowań pacjenta w ośrodku jest długim i rozciągniętym w czasie procesem. Społeczność terapeutyczna musi więc spełniać także funkcje represyjne, kontrolne i modelujące. Członkowie społeczności zwracają uwagę na swoje zachowania pod kątem ich zgodności z obowiązującymi normami i zasadami. ,, Chodzi tu z jednej strony o to, by rozwinąć w pacjentach świadomość i umiejętność różnicowania , tego co >dobre< i tego, co >złe< czyli umiejętność rozróżniania zachowań właściwych i niewłaściwych. Z drugiej strony uczy się pacjentów odpowiedzialności za swoje zachowania w postaci ponoszenia konsekwencji.”

Następną funkcją, którą spełnia społeczność terapeutyczna jest tworzenie warunków do rozwoju umiejętności interpersonalnych u każdej leczącej się osoby oraz zapewnienie jej możliwości do nawiązywania bliskich, międzyludzkich relacji.

Pacjenci uczą się : otwartej komunikacji, swobodnego stawiania pytań, rozpoznawania i wyrażania swoich uczuć, kształtowania postaw asertywnych.

,,Kolejną bardzo istotną funkcją społeczności jest tworzenie modeli ważnych ról społecznych. Każdy pacjent na drodze swego leczenia musi przejść poprzez szereg ról, związanych ze spełnianiem na terenie ośrodka różnorodnych obowiązków.(...) W ten sposób następuje przygotowanie pacjentów do przyszłego, dojrzałego życia na zewnątrz. Zróżnicowanie ról i funkcji na terenie ośrodka oraz niezbędnych w nich umiejętności społecznych i interpersonalnych umożliwia późniejsze poprawne funkcjonowanie leczących się osób w ich środowisku zewnętrznym.”

Społeczność stanowi ,,dynamiczną strukturę grupową, w której wytwarza się wiele ról, procesów i interakcji. Poza strukturą formalną, hierarchiczną, związaną z podziałem na personel oraz pacjentów, a także z drugim, równolegle istniejącym zróżnicowaniem wynikającym z istnienia praw i przywilejów pacjentów na różnych etapach leczenia, w społeczności dochodzi do wielu zjawisk i procesów o charakterze spontanicznym. (...), a także kształtowania się ról nieformalnych.”

Role nieformalne pojawiające się w obszarze społeczności to : kozioł ofiarny, przywódca, bohater, buntownik, sierota, pokrzywdzony, obrażony, sędzia, rozjemca, opiekun, outsider i inne. Każda z tych ról jest na swój sposób funkcjonalna pod warunkiem, że osoba nie trzyma się jej w sztywny sposób. Z drugiej jednak strony grupa może w sposób mniej czy bardziej świadomy sytuować jednostkę w danej roli i nie pozwalać jej na wycofanie się z niej.

,,Ośrodek możne określić jako miejsce >nauki życia<, bowiem podopieczni uczą się na nowo, jak działać , kierować swoim postępowaniem, jak układać swoje stosunki z innymi ludźmi, aby dawać sobie radę w życiu bez uciekania się do narkotyków. Społeczność wytwarza presję na współleczących się, zmuszając ich niejako do modyfikacji zachowań dewiacyjnych na zachowania społecznie akceptowane, co prowadzi stopniowo do uwewnętrzniania norm obowiązujących w społeczności i wypracowania postaw uczciwości, samokontroli, stanowiących wskaźnik postępów terapeutycznych.”

W ośrodkach odbywają się systematyczne spotkania. ,,(...) służą one zarówno rozwiązywaniu aktualnych problemów całej grupy i jej poszczególnych członków, jak i głębokiej analizie ich postaw ( ...) i doszukiwaniu się przyczyn takich postaw w mechanizmach patologicznej przeszłości >narkomańskiej<. Każdy z podopiecznych powinien przekazywać pozostałym swoje odczucia dotyczące każdego aspektu wspólnego życia, zachowania swojego i innych, sposobu rozumienia norm i zasad przyjętych przez społeczność ( a aspirujących do idealnego wzorca norm moralnych i zasad współżycia społecznego).” Każde zachowanie, cecha czy umiejętność , której nabywają narkomani w trakcie leczenia, wymaga wielu drobnych, żmudnych kroków. Nauka odbywa się w różnych etapach. ,,Etapy te różnią się statusem osoby leczącej się w społeczności i jej codziennym życiu (obowiązki , przywileje, stopień samodzielności) (...) jest to proces osiągania kolejnych stopni rozumienia siebie i świata, jak również proces coraz głębszej internalizacji, zewnętrznych początkowo norm.” Społeczność terapeutyczna ośrodka jest więc tym środowiskiem, gdzie osoba uzależniona znajduje oparcie oraz więź emocjonalna i społeczną, której tak bardzo brakowało jej w latach narkotycznej drogi. Społeczność ofiarowuje jej swoją uwagę, pomoc w zrozumieniu nowych norm i słabości wobec nich, ale również możliwość dostrzeżenia własnych zalet i walorów, rozbudzanie emocji i aspiracji, prowadzących do życia bez narkotyków. Ten nowy system zasad, norm i wartości, a także sposobów ich realizacji w codziennym życiu staje się coraz bardziej jego własny.”

Przyjmowanie nowych norm, postaw i ról społecznych po opuszczeniu ośrodka odwykowego.

,,Neofici wychodzą spod ochronnego >klosza społeczności< wyposażeni w nowy system wartości, idealizujący rzeczywistość i zasady życia ( normy moralne ), które nią rządzą. Spostrzegają relacje międzyludzkie w społeczeństwie jako czarnobiały schemat >dobra < i zła<. Pozbawieni już teraz bezpośredniej ochrony społeczności, muszą w końcu skonfrontować swoje nowe zasady i normy z prawdziwym, skomplikowanym życiem, które toczyło się nieprzerwanie w otwartym społeczeństwie- przez cały czas choroby i jej leczenia.”

Charakter choroby narkotycznej oraz następująca w toku oddziaływań terapeutycznych nieunikniona idealizacja norm i postaw osób uzależnionych uniemożliwia im do pewnego stopnia przekroczenie wewnętrznych barier moralnych, które stanowią podstawę trwałości sukcesu terapeutycznego w ich chorobie.

,,W sposób drastyczny ogranicza to poziom akceptacji zastanych (realnych ) norm życia społecznego w tych konfliktowych wymiarach, w których muszą stykać się skomplikowaną, naganną moralnie ( a co najmniej moralnie niejednoznaczną ) rzeczywistością relacji międzyludzkich w otwartym społeczeństwie.”

Neofici stają przed trudnym wyborem życiowym :

1. w pierwszym etapie samodzielnego życia mogą przeżyć rodzaj przyspieszonego dorastania społecznego i moralnego, aby ustabilizować swoje idealne i schematyczne dotąd zasady i postawy na linii kompromisu,
2. ,,albo możliwie najbardziej konsekwentnie i skutecznie będą unikać konfrontacji z tymi patologicznymi przejawami życia społecznego, które niegdyś stały się jedną z przyczyn ich nieprzystosowania i ucieczki w świat narkotyków.

Neofici niosący ,,kruchy ładunek” nowo nabytych postaw prospołecznych mają do spełnienia obowiązek – obowiązek dawania swoim życiem świadectwa, że możliwe jest podźwignięcie się z tak głębokiego upadku. Dla osób zaleczonych najważniejsza jest pełna świadomość siebie, którą mogą osiągnąć dopiero podczas ,,konfrontacji” norm i zasad życia nabytych w społeczności terapeutycznej ośrodka z rzeczywistością. ,, Konfrontacja ta dotyczy nie tylko porównania tego systemu norm i zasad z ujawniającym się przed nimi obrazem społeczeństwa i istniejących w nim relacji. Jest to także konfrontacja samego siebie ( takiego, jakim się naprawdę jest ) z założonymi celami i planami życiowymi.(...) Doprowadzenie go do >prawdy o sobie < powinno być uświadomienie mu- właśnie w odniesieniu do aktualnie przeżywanych doświadczeń pozytywnych i negatywnych w zetknięciu z otwartym społeczeństwem – jakie są rzeczywiste możliwości zrealizowania przez niego planu i celu życiowego, jaki ukształtowali w chwili opuszczenia społeczności”.

Jakkolwiek neofita przygotowałby się na zetknięcie się obu tych jakże odmiennych obszarów w większości przypadków pierwszym ich błędem staje się idealizacja rzeczywistości społecznej i postaw ludzkich.

,,Opuszczający ośrodek wyobrażają sobie z reguły, że skoro to oni właśnie byli tym najgorszym wykwitem patologizacji życia społecznego, to obecnie wszyscy otaczający ich ludzie funkcjonują w otwartym społeczeństwie na takich właśnie zasadach i zgodnie z takimi samymi normami moralnymi, jakich uwewnętrznieniu oni sami poświęcili ostatnie parę lat życia. Uważają, że zinternalizowana przez nich norma moralna jest także normą społeczną. Oczekują otwartości, szczerości i rzetelności postaw ludzkich w relacjach interpersonalnych w szerokim społeczeństwie, gdyż ich życie w społeczności terapeutycznej musiało cechować takie właśnie nastawienie. Odmienne postawy nie były akceptowane przez grupę i (...) musiało spowodować przyjęcie za norę postaw idealnych. (...) Cechuje ich pewien schematyzm, nieumiejętność dostrzegania kompromisowych wyjść z sytuacji i idealizacja w postrzeganiu rzeczywistości.”

Zetknięcie się ze skomplikowaną rzeczywistością i zróżnicowanymi postawami moralnymi oraz pierwsze porażki w realizowaniu w codziennym życiu zasad uczciwości i abstynencji mogą spowodować odejście od stosowania idealnych norm w praktyce i zaistnienie w ich strukturze podwójnego systemu wartości i zasad. Dążąc do jakiegoś celu, a nie mogąc go zrealizować mogą zdecydować się na zastosowanie pewnych, sprawdzonych już mechanizmów. Zatajają niektóre fragmenty swojej drogi życiowej, nie tracą czasu na zbędne wyjaśnienia, zwierzenia i rozmowy, ,,czasami wykorzystują swoją >smykałkę < do >organizowania rzeczywistości< zgodnie ze swoimi potrzebami- robią to , co w gruncie rzeczy nie stanowi jakiegoś znaczącego odejścia od szeroko pojmowanych zasad uczciwości każdego innego człowieka, lecz dla nich stanowi to już pewnego rodzaju zagrożenie”.

Inną reakcją neofitów jest postawa ,, uczciwego przebijania się przez trudności „przesyconą idealizmem i wyuczoną w ośrodku otwartością, uczciwością i wiarą.

,,Tacy neofici próbują osiągnąć zamierzony cel, eksponując swoje >poczucie życiowego sukcesu< z powodu zaleczenia z uzależnienia.(...) i dziwią się jeśli nie udaje się czegoś załatwić prosto i szybko.(...) Ponadto zupełnie nie znają realiów administracyjnych procedur i zasad działania urzędów, co powoduje, że bardzo szybko czują się zawiedzeni rzeczywistym stosunkiem urzędników do przedstawionej przez nich sprawy i tempem jej załatwiania.(...) Wyobrażają sobie, że skoro ich zaleczenie jest tak bardzo ważne dla nich, będzie to ważne również dla innych ludzi. Patrzą na otaczające ich warunki przez pryzmat doświadczeń z ośrodka (...) i są bardzo zawiedzeni, kiedy ich sprawa nie daję się z miejsca zrealizować .”

Idealizacja i schematyzm neofitów już w pierwszych latach po opuszczeniu ośrodka zaczyna ich kierować na którąś z dróg i strategii życiowych.

,,Jedną z ich jest izolacja w grupie innych osób zaleczonych. Po przeżyciu porażki w pierwszych próbach zastosowania swoich idealnych zasad i norm w otwartym społeczeństwie neofici decydują się na >powrót do enklawy<. Podejmują pracę w ośrodku lub punkcie konsultacyjnym, albo skutecznie i konsekwentnie zamykając swoją anonimowość (poza grupą innych osób zaleczonych ), zupełnie izolują się od wpływu otwartego społeczeństwa, które postrzegają jako negatywny obraz ogółu międzyludzkich relacji, zasad i norm.

Inną postawą charakterystyczną może stać się pozorne przystosowanie do koniecznych relacji z otwartym społeczeństwem, a praktyczne wycofanie się w jakąkolwiek kompensację uczucia dyskomfortu i zagrożenia, kiedy odczuwają w rzeczywistych relacjach z ludźmi >spoza problemu<. (...) Neofici z tej grupy mają zwykle jasno zakreślony i skonkretyzowany plan życiowy, zainteresowania i cele, które realizują z wielkim zapałem i uporem, nie szczędząc sił fizycznych i psychicznych. Pozornie przystosowują się do otaczających warunków życia , przyjmując postawę życiową, która ukierunkowana jest tylko na realizację ich wielkiego życiowego celu(...), a w szerokich kontaktach interpersonalnych pozornie ustabilizowana na linii rezygnacji z ideałów.”

Ci neofici, dla których szczególnie ważne jest nadrobienie braków w dorobku materialnym przyjmują konsumpcyjne nastawienie do życia. Tłumaczą sobie coraz bardziej przejawy takich sposobów realizowania relacji międzyludzkich, które są zupełnie niezgodne z ich normą wyuczoną w ośrodku i powoli wnikają w obieg tych negatywnych zasad i norm społecznych. Postaw ta prowadzi jednak najkrótszą drogą do załamania się w ich strukturze pozostałych ( oprócz abstynencji narkotycznej ) elementów zaleczenia.

,,Najmniej liczną grupę neofitów stanowią niestety, tacy ludzie zaleczeni, którzy na napór odmiennych zasad życia nie reagują ani zupełnym przystosowaniem (negatywnym w świetle ich zasad i norm ), ani też – również negatywną –postawą psychicznej i funkcjonalnej izolacji od otwartego społeczeństwa, lecz próbują w rzeczywistych warunkach społeczno-ekonomicznych i obyczajowych realizować swoje własne, ukształtowane w społeczności terapeutycznej, zasady i normy ideologiczne. Przyjmują jako coś nieuchronnego warunki, które oferuje im otwarte społeczeństwo, lecz pozostają przy swoich, jakże odmiennych od obowiązujących w tym społeczeństwie, postawach i normach moralnych ( i społecznych ).(...)

Musimy jednak pamiętać i o tym, że większość neofitów nie realizuje tych przykładowych dróg przystosowania dokładnie w taki sam sposób jak został powyżej przedstawiony. Życie niesie znacznie bardziej skomplikowane rozwiązania i strategie życiowego planu.”

W dalszej części pracy przedstawię historie powrotów do ,, normalnego społeczeństwa ‘’ kilku neofitów, z którymi udało mi się porozmawiać.

Przystosowanie narkonautów w poszczególnych obszarach i dziedzinach życia społecznego.

J. Siczek w swojej książce wypowiada się, że ,,jakkolwiek droga przystosowania społecznego i psychicznego osoby zaleczonej przebiega indywidualnie, zawsze jednak dotyczy kilku typowych obszarów i dziedzin, w których zachodzą szczególne ważne zmiany przystosowujące:”

1. Dom rodzinny: przełamywanie obaw i nieufności rodziców,
2. odzyskiwanie ich zaufania, okazywanie szacunku i miłości, odbudowywanie pozytywnych emocjonalnych kontaktów, udzielanie pomocy i wsparcia na miarę swoich możliwości,
3. ,,Stabilizacja własnego życia rodzinnego: trwałe związki emocjonalne i małżeństwa, przyjście na świat dzieci i wychowywanie ich wspólnie z małżonkiem to okoliczności w znacznym stopniu przyśpieszające proces społecznego dojrzewania neofitów , gdyż odwracają one ich uwagę od reakcji obronnych ( podkreślających różnice pomiędzy nimi a ogółem społeczeństwa ->jestem inny...<), a koncentrują uwagę i starania osoby zaleczonej na przekraczaniu siebie ku pozytywnej roli społecznej, kształtują poczucie odpowiedzialności oraz stają się , nawet w sytuacjach trudnych pod względem materialnym, źródłem wielu pozytywnych wzmocnień”.
4. Miejsce pracy- może stanowić obszar burzliwej konfrontacji. Najważniejsze okazują się postawy zwierzchników i współpracowników, przestrzeganie dyscypliny pracy, organizacja pracy, satysfakcja zawodowa, materialna i moralna.
5. ,,Dojrzewanie społeczne i światopoglądowe powoduje coraz głębsze zainteresowania procesami rozwojowymi zachodzącymi w świecie i w naszym społeczeństwie, ułatwia znalezienie w nim swojego miejsca i określenie stosunku do tego wszystkiego , co nas aktualnie otacza. Orientacja światopoglądowa i polityczna staje się ważniejszym elementem ogółu postaw człowieka dojrzewającego społecznie i moralnie po zaleczeniu z uzależnienia, że cechy te były dotąd postrzegane bardzo schematycznie i płytko.
6. Realizacja zainteresowań i talentów może stać się źródłem wielu wzmocnień pozytywnych, zaspokajając potrzeby intelektualne i emocjonalne oraz te ambicje życiowe, które ze względu na brak formalnych i materialnych możliwości nie mogą być zaspokojone w aktualnym momencie życiowym.”

,,Materialne, społeczne, moralne- po prostu życiowe -,,spóźnienie neofitów w większości przypadków jest w pełni przez nich uświadamiane. Wielu z nich nie ustaje w wysiłkach, aby stale nadrabiać te braki. ,,Strata dziesięciu i więcej lat życia staje się dla nich motorem nieustannego dynamicznego rozwoju: intelektu, emocji, aspiracji i zainteresowań, uzdolnień i talentów, na jaki nie stać już po prostu innych, >wypracowanych z sił witalnych< trzydziestolatków. Większość >ekscytujących doświadczeń młodości< wielu spośród >zdrowych dorosłych< ma już za sobą. Niewiele już chcą zmienić w swoim życiu. Nawet jeśli gnębi ich poczucie braku czegoś, rzadko kiedy będzie to jakaś nie wypracowana dotąd umiejętność, nie opanowana cecha charakteru, nie przeczytana książka. Większości z nich brakuje rzeczy. Pewnych rzeczy i pewnych pozorów >pełni życia <, które – kiedy je już osiągną, niestety, jakże często –otacza moralna, intelektualna i emocjonalna pustka. Podobną do tej, którą > spóźnieni w dorastaniu < neofici przed laty wypełniali narkotykiem. Tyle tylko, że teraz już dorosłą .”

Społeczeństwo nie czeka na narkonautów.

,,Resocjalizacja jest powtórnym przystosowaniem jednostki ludzkiej do życia w społeczeństwie. Zarazem jest przywracaniem tej jednostki społeczeństwa, jako jej naturalnego środowiska życia i pracy. Młody człowiek, który przez fakt swojej choroby narkotycznej i związanego z niż patologicznego działania ( sprzecznego z normą moralną, społeczną, prawną ) został odsunięty od głównego nurtu życia , teraz powraca z zamkniętej społeczności terapeutycznej w społeczeństwo otwarte’’.

W środowisku ośrodka narkomani przebywają tylko jakiś czas, niezbędny dla leczenia, społeczność terapeutyczna podtrzymuje wtedy funkcje zaburzonego obcowania narkomana z otoczeniem. Narkoman czuje się w tym środowisku bezpieczny, wie jakie zachowania są dopuszczalne, a jakie nie. Jasno określone są zasady postępowania. Wychodząc z ośrodka narkonauta musi liczyć się z tym, że teraz będzie musiał przyswoić sobie zasady i normy funkcjonujące w społeczeństwie i aby całkowicie się zresocjalizować się będzie musiał ich stale przestrzegać.

Społeczeństwo nie czeka z ,,otwartymi rękami’’ na młodych ludzi, których już raz odrzuciło. Jednym z powodów jest niewątpliwy fakt ,,że ludzie zaleczeni z uzależnienia są w życiu społecznym potrzebni jako pełnowartościowi obywatele, nie zaś jako wymagający jeszcze starań i dalszej opieki rekonwalescenci’’.

Przesłanką dla takiego stanowiska są poniesione przez liczne instytucje i zatrudnionych przez nie specjalistów ( opłacanych przez podatników) nakłady, mające przywrócić tej grupie chorych pełnię sprawności i dojrzałości w ich samodzielnym funkcjonowaniu w tym społeczeństwie.

Innym powodem jest zagubienie wagi problemu uzależnień pośród innych, mniej lub bardziej istotnych problemów naszej codzienności. Być może, obciążeni nadmiarem problemów różnego rodzaju, nie mamy możliwości dostrzec wspólnego źródła ,,innych ‘’ problemów i problemu uzależnień, a co za tym idzie – nie czynnimy jako społeczeństwo nic, aby świadomie ,,zrobić im miejsce pośród nas’’.

Społeczeństwo tylko pozornie jest gotowe do przyjęcia narkomana na swoje łono, udaje, że chce mu dać możliwość normalnego życia. ,, A tak naprawdę , to nie za bardzo przecież lubimy odmieńców, jakimi są narkomani. Sądzę, że nie potrafimy ich akceptować, gdyż są niejako uosobieniem naszych wad, mając zbudowany z nich swój kościec moralny. Nie zechcą oni skorzystać z naszej wyciągniętej nieszczerze pomocnej ręki, póki ta ręka nie będzie symbolizować autentycznej, partnerskiej propozycji pomocy bez wymówek i łajań. Potrzebna jest do tego pokora, szacunek dla cudzego nieszczęścia, a także wiara w człowieka i jego wielkie możliwości’’

Bariery, na jakie napotykają narkonauci podczas powrotu do ,,zdrowego’’ społeczeństwa’’.

Uwarunkowania obyczajowo-kulturowe skłaniają przeciętnego człowieka do umieszczania każdej ,,inności’’ raczej w negatywnych kategoriach sensacji i egzotyki niż do podejmowania prób zrozumienia związków przyczynowo-skutkowych z rzeczywistością, w której zaistniała. Według autorów przytaczanych w pracy przeważająca część społeczeństwa bardziej interesuje się zewnętrznymi objawami patologicznej subkultury młodzieżowej niż sensem, jakie one wyrażają. Zdaniem autorów ogół społeczeństwa nie ma możliwości zrozumienia zjawisk patologicznych w kategoriach innych niż tylko ,,zamierzone zło’’. Społeczeństwo jest nieprzygotowane ( obyczajowo, socjologicznie , psychologicznie ) na przyjęcie neofitów do grona pełnoprawnych i pełnowartościowych obywateli. Ten stan rzeczy jest efektem ogólnie bardzo niskiego poziomu społecznej świadomości problemu uzależnień w naszym kraju, a także nieznajomości zasad i metod leczenia osób uzależnionych. Powoduje to przyjmowanie przez większość społeczeństwa postaw pełnych dezaprobaty, nieufności i obojętności ( ,,sami są sobie winni ‘’) albo co znacznie gorsze inercję takich postaw u osób znaczących: pedagogów, psychologów, lekarzy, prawników, a więc ludzi, którzy są nie tylko zobowiązani zawodowo do pomocnych kontaktów z osobami uzależnionymi i zaleczonymi, ale także współkształtują społeczną opinię na temat tych grup ludzi chorych.

Środki masowego przekazu nierzadko pogłębiają negatywny odbiór społeczny problemu uzależnień i osób uzależnionych, udzielając społeczeństwu informacji błędnych, nieprzemyślanych, a przez to szkodliwych.

Rozbieżność pomiędzy samooceną osób zaleczonych, a ich obrazem w oczach społeczeństwa może stanowić czynnik rodzący konflikty i utrudniający neofitom powrót do społeczeństwa i wywiązanie się z pełnionych ról społecznych.

,,Neofici, którzy po zaleczeniu uzależnienia opuszczają społeczność terapeutyczną ośrodka, są w podobnej sytuacji osobistej jak człowiek kilkunastoletni, poznający dopiero życie, boleśnie konfrontujący swoje młodzieńcze, idealistyczne przekonania i zasady ze skomplikowaną i niejednoznaczną rzeczywistością’’

Pomimo swoich doświadczeń życiowych są jak dorastające dzieci, wchodzące w trudne, dorosłe układy zobowiązań i przywilejów. Ludzie zaleczeni stają przed koniecznością samodzielnego przystosowania się do rzeczywistych warunków życia.

Aspekty dojrzałości społecznej.

Ludzie zaleczeni stają po opuszczeniu ośrodka przed koniecznością samodzielnego przystosowania się do rzeczywistych warunków życia. ,,Większość neofitów po 2-4 latach od momentu opuszczenia społeczności uświadamia sobie ( bez względu na swój obecny poziom akceptacji zastanej rzeczywistości i aktualny stan dojrzałości psychospołecznej), że swoją najtrudniejszą ,,konfrontacyjną” część drogi do normalności rozpoczęli dopiero za bramą ośrodka i przeszli ją samodzielnie”.

Zdaniem Jerzego Siczka zasadniczym celem pracy we wszystkich grupach niosących pomoc osobom uzależnionym jest to, aby dążyły one do zadowalającego przystosowania psychicznego i społecznego. ,,Spróbujmy nakreślić te aspekty dojrzałości społecznej, których realizacja jest oczekiwana przez osoby zaleczone z uzależnienia w naszych placówkach specjalistycznych :

1. przede wszystkim ważne jest dla nich zachowanie postaw abstynencji i uczciwości,
2. uzyskanie samodzielności materialnej, związana z tym praca zawodowa ( i wynikające z charakteru tej pracy oraz obyczajowości otoczenia współpracowników- stosunki interpersonalne w zakładzie pracy),
3. uzyskanie samodzielnego mieszkania jako podstawy dalszego budowania samodzielności życiowej,
4. odbudowa więzi rodzinnej ( odzyskanie zaufania i akceptacji osób najbliższych),
5. stabilizacja życia emocjonalnego ( założenie własnej rodziny, małżeństwo i dzieci ),
6. uzupełnienie wykształcenia zgodnie z zainteresowaniami i aspiracjami adekwatnymi do możliwości,
7. uczestnictwo w kulturze i zaangażowanie społeczne, stwarzające możliwości pozyskania ,,towarzyskiego” środowiska ludzi nieuzależnionych, środowiska pobudzającego do dalszego rozwoju ambicji i aspiracji życiowych neofity”.

Wszystko to składa się również na uzyskiwanie pozytywnych opinii otoczenia, które obserwuje sposób pełnienia przez osoby zaleczone poszczególnych ról społecznych i ocenia ich wysiłki we wskazanych powyżej wymiarach.

,, Ważniejszy jest jednak fakt posiadania przez dana osobę subiektywnego poczucia sukcesu i normalizacji w każdej z wymienionych sfer, a przynajmniej jest to ważniejsze dla tej specyficznej grupy ludzi. Uzyskują tą drogą coraz większą stabilizację poczucia sensu życia, poszukiwanego uprzednio przez stosowanie narkotycznych >protez<”.

Problemy neofitów.

Neofici ,,pomimo swoich strasznych doświadczeń życiowych (...) są jak dorastające dzieci, wchodzące w trudne, dorosłe układy zobowiązań i przywilejów, przeżywając swoje pierwsze samodzielne sukcesy i porażki, podejmujące nie znane im dotąd rodzaje życiowej aktywności i role społeczne’’.

Proces ich rzeczywistego dojrzewania intelektualnego, emocjonalnego, społecznego

i moralnego został zatrzymany na osiągnięciach rozwojowych tego wieku, w którym weszli na drogę uzależnienia. ,, Owszem, byli znakomicie przystosowani-to jest warunkiem ich przetrwania. Ale większość elementów struktury osobowościowej: intelekt, emocje, uzdolnienia, zainteresowania, umiejętności, relacje interpersonalne- była, niestety ukierunkowana na ten wąski wycinek powiązań z rzeczywistością , który przecież stanowi patologię ‘’.

Neofici dobrze wiedzą ile czasu stracili na lata uzależnienia i są w stanie – po kilku latach, jakie minęły od opuszczenia społeczności-bardzo dokładnie zlokalizować swoje najsłabsze ,,niedojrzałe” punkty.

Pierwszym ,,dorosłym” problemem jest sytuacja materialna. W obecnych czasach w życiowym starcie trudności mają obecnie wszyscy inni, nawet zupełnie ,,zdrowi” młodzi ludzie. Sytuacja osób zaleczonych jest bardziej dramatyczna , właśnie głównie z powodu ,,spóźnienia w życiu”. W pewnych sytuacjach mogłoby to stanowić element sytuacji dopingujący do uruchomienia istniejących w nich zasobów przedsiębiorczości, pracowitości i aspiracji, ale tylko do pewnego stopnia. ,,Na pewno już nie wtedy, gdy dotyczy to wyjściowego minimum poziomu życia : własnego kąta, jakiegoś urządzenia się w nim, stałej pracy i kilku innych podstawowych warunków godziwej egzystencji”.

Możemy wyróżnić także następujące problemy:

* brak wielu praktycznych umiejętności związanych z organizowaniem nowego miejsca w życiu ( urzędy, procedury itp.),
* niedostateczne wykształcone takie predyspozycje osobowościowe, jak np. ,,umiejętność stawiania i realizowania celów, aktywnego ich osiągania, odporności na niepowodzenia, adekwatnego zachowania wobec trudności, jakie mogą pojawić się w toku działania. Predyspozycje te stanowią podstawowy wymiar ( poza postawami uczciwości i abstynencji)m sukcesu terapeutycznego w leczeniu osób uzależnionych” i decydują o powodzeniu prób samodzielnego życia pozo społecznością terapeutyczną,
* wykształcenie i kwalifikacje formalne w przypadku większości neofitów są niedostateczne w stosunku do posiadanych zainteresowań, predyspozycji i talentów ( może to stanowić źródło znacznego dyskomfortu i utrudnienie w organizowaniu sytuacji na odpowiednim do aspiracji poziomie życia),
* niedostateczne ,,wyrobienie towarzyskie” i związane z tym trudności w podejmowaniu kontaktów. Spowodowane jest to tym, że neofici obracali się dotąd głównie w środowiskach subkulturowych i nie mieli okazji poznać zróżnicowane standardy zachowań w różnorodnych sytuacjach ,,towarzyskich”
* trudności z ,,wyjściem w środowisko ludzi spoza problemu”
* poczucie ,,spóźnienia w życiu”, kształtujące się indywidualnie w różnych sferach i dziedzinach życia, zawsze jednak dość istotnie determinujące kierunek aktywności życiowej.

Neofita wychodząc z ośrodka ma już wstępnie zorganizowaną i uporządkowaną sytuację osobistą , jest też świadomy większości czekających go trudności i płynących z nich zagrożeń dla jego świeżo ustrukturalizowanych postaw uczciwości i abstynencji.,, Teraz zaczyna się dla niego najtrudniejszy okres w życia bez narkotyku, bowiem neofita zna i pamięta codzienne życie w otwartym społeczeństwie głównie z patologicznych relacji i interakcji miedzyludzkich, jakich doświadczył w czasie uzależnienia. (...) Mają poczucie >spóźnienia w życiu< i teraz , kiedy już lata narkomańskiej gehenny pozostały za nimi, chcą >żyć normalnie, jak wszyscy ludzie <.”

,, Po wyjściu z ośrodka czują się silni i wolni: wolni od narkotyków, od groźby utraty wolności w tym dosłownym, penitencjarnym sensie, od wielu dolegliwości psychofizycznych, towarzyszących procesowi uzależnienia się, a także ... od presji zakazów i nakazów społeczności terapeutycznej, przebudowującej gruntownie ich wnętrze.(...) Czując się bezpieczni i wolni, wychodzą na spotkanie nowych doświadczeń, jakie niesie im życie w otwartym społeczeństwie, do którego powracają. (...) Mają >teoretyczną < świadomość czekających ich jeszcze wielu trudności i stresów. Nowy system norm każe im szukać oparcia w zupełnie innych niż dotąd stosowane reakcjach.‘’

(…)

Autor: Yena


Neofita – osoba, która niedawno ukończyła program leczenia uzależnienia od narkotyków i obecnie utrzymuje abstynencję.
_________________
Kobieta ma tyle siły, że zadziwia mężczyzn...
 
 
 
smutna mama 
vip


Pomogła: 4 razy
Wiek: 48
Dołączyła: 21 Lis 2010
Posty: 280
Skąd: italia
Wysłany: 2011-04-02, 21:33   

Bardzo potrzebowalam tego artykulu
DZIEKUJE
 
 
zuzia2010 
vip
zuzia2010


Pomogła: 9 razy
Dołączyła: 03 Paź 2010
Posty: 109
Skąd: polka
Wysłany: 2011-04-02, 21:48   

Brawo Zanetko ! Dziekuję Ci równiez ! :-)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 2,79 sekund. Zapytań do SQL: 10