To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
AKCJASOS.PL
Pierwszy Polski Portal Pomocy

Powitalnia - przedstawiam sie

magnolia 109 - 2017-01-02, 21:46
Temat postu: przedstawiam sie
Pewnie jak wszyscy szukalam pomocy i trafilam na Wasza strone. Mam nadzieje ze pobyt tu nauczy mnie jak zyc w cieniu alkoholika. Pozdrawiam wszystkich
koos - 2017-01-03, 09:18
Temat postu: Re: przedstawiam sie
magnolia 109 napisał/a:
Pewnie jak wszyscy szukalam pomocy i trafilam na Wasza strone. Mam nadzieje ze pobyt tu nauczy mnie jak zyc w cieniu alkoholika. Pozdrawiam wszystkich


hymmm w zasadzie właśnie....masz się nauczyć ŻYĆ !!!!! życie w cieniu alkoholika to żadne życie.....

maja - 2017-01-03, 15:06

No kurcza nie wytrzymam :evil: W jakim cieniu kobietko?Ty masz błyszczeć, żyć!! A nie chować się do cienia.....jeszcze alko :-?
No ale dobra napisz jak ten cień wygląda 8-)

magnolia 109 - 2017-01-03, 18:38

Jestem ponad 30lat w zwiazku-2doroslych dzieci ze swoim irodzinami. Z nami mieszka corka cale szczescie ze syn juz jest na swoim i nie ma go w tym polskim piekielku. Kiedys gdy dziecimialy 2 i 5 lat znecal sie nad nami. Wybaczylam ale zaliczylam psychiatryk (jestem wrazliwa)Po jakims czasie zaczal wiecej pic a ja bylam przymulona inie moglam podskoczyc bo nie mialam za co zyc. Odparu lat mamswietneleki ktore pozwolilymi nawet na pojsciedo pracy.Ogolniechcce zawalczyc osiebie (obudziamsie) Chodze do psychologa.A teraz priorytetem dla mnie jest trzezwy dom. Sytuacji pieprzyku dodaje fakt ze corka z zieciem od roku nie odzywaja sie do mnie z niewiadomego mi powodu. Chce zrobic wszystko zeby mieszkajace z nami wnuki mialy dobre dziecinstwo a ja normalnego i obecnego meza Prosze o podpowiedz od czego zaczac
koos - 2017-01-04, 08:28

magnolia 109 napisał/a:
Jestem ponad 30lat w zwiazku-2doroslych dzieci ze swoim irodzinami. Z nami mieszka corka cale szczescie ze syn juz jest na swoim i nie ma go w tym polskim piekielku. Kiedys gdy dziecimialy 2 i 5 lat znecal sie nad nami. Wybaczylam ale zaliczylam psychiatryk (jestem wrazliwa)Po jakims czasie zaczal wiecej pic a ja bylam przymulona inie moglam podskoczyc bo nie mialam za co zyc. Odparu lat mamswietneleki ktore pozwolilymi nawet na pojsciedo pracy.Ogolniechcce zawalczyc osiebie (obudziamsie) Chodze do psychologa.A teraz priorytetem dla mnie jest trzezwy dom. Sytuacji pieprzyku dodaje fakt ze corka z zieciem od roku nie odzywaja sie do mnie z niewiadomego mi powodu. Chce zrobic wszystko zeby mieszkajace z nami wnuki mialy dobre dziecinstwo a ja normalnego i obecnego meza Prosze o podpowiedz od czego zaczac


chodzisz do psychologa czyli początek zrobiłaś dobry....zaczęłaś od siebie na moje oko przydałoby Ci się odwiedzić klub abstynenta, przy klubach najczęściej dyżurują i psycholodzy i prawnicy którzy znają problem. Z innej beczki nawet "pogadanie" z kimś kto radzi sobie z sytuacją byłoby dobre (a są takie osoby znam sam parę )

magnolia 109 - 2017-01-04, 08:50

wielkie dzieki
koos - 2017-01-04, 09:00

magnolia 109 napisał/a:
wielkie dzieki


za co ?? :) nie masz za co dziękować - sporo przez to forum się przewinęło osób (najczęściej kobiet) w podobnej wydawałoby się beznadziejnej sytuacji....a jednak zdarzają się "cuda" tylko trzeba im umiejętnie pomóc :)



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group