To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
AKCJASOS.PL
Pierwszy Polski Portal Pomocy

DDA/DDD - DDAi mama alkoholika

sloneczko - 2011-12-13, 09:40

Dobrze, ze wyladowal w szpitalu. Inny pacjent duzo szybciej moze trafic do niego niz najbardziej kochajaca rodzina.

Mowi, ze chce sie leczyc. Ok. Nie przywiazuj sie na razie do tego, bo syn straszny swierzak w abstynencji jeszcze jest. Mocne kciuki za to, zeby kontynuowal terapie.

Odpocznijcie i Ty i corka, zajmijcie sie soba, bo na bank zaniedbalyscie wlasne sprawy.

Anonymous - 2011-12-13, 10:30

Witaj Lilo :-)
Nie martw się... Czas pokaże, co będzie...
Rozmowy, które przeprowadził z pacjentem, lekarzami napewno będzie pamiętał... To już coś. Ziarenko niepewności zasiane... Tylko on może podjąć decyzję o całkowitym zaprzestaniu picia i podjęciu terapii... Oby zrobił to jak najszybciej...

Będzie dobrze. Zajmuj się sobą. Ściskam Cię mocno...

lilla2114 - 2011-12-15, 08:27

Dziękuję za wsparcie :-) to bardzo pomaga .Teraz odpoczywam psychicznie i fizycznie .w poniedziałek jestem umówiona z panią od terapii współuzaleznien ,ale do grupy dołączę po świętach ,będzie nowa grupa .Ale dla mnie to lepiej bo nie będę nowa tylko wszyscy będą nowi .Paweł dzwonił wczoraj i powiedział że jeżeli ma tu zostać to na święta zostaje tam .Powiedział że to nie przez nas tylko ma swoje powody .Myślę że się boi .Na pewno będzie nam strasznie smutno ,ale cieszę się że podiął taką decyzję o dalszym leczeniu .Jadę w niedzielę to z nim porozmawiam ,ale nic na siłę .Pozdrawiam wszystkich cieplutko .
Anonymous - 2011-12-15, 08:37

lilla2114 napisał/a:
w poniedziałek jestem umówiona z panią od terapii współuzaleznien ,ale do grupy dołączę po świętach ,będzie nowa grupa .

BARDZO DOBRZE :!: Paweł ma mądrą mamę. To ona dba o siebie i pokazuje synowi jak można to robić, nie wstydząc się przy tym poprosić o pomoc... To bardzo ważne...

lilla2114 napisał/a:
Paweł dzwonił wczoraj i powiedział że jeżeli ma tu zostać to na święta zostaje tam .Powiedział że to nie przez nas tylko ma swoje powody .

Jest facetem - podejmuje decyzje, własne, przemyślane. Uczy się odpowiedzialności (to pierwsze lekcje). Pozwól mu samemu wyciągać wnioski.
Do niczego go nie namawiaj, prowadź z nim serdeczne rozmowy, wspieraj go utwierdzając w przekonaniu, że dobrze wybrał...
Powiedz, że będzie go Wam brakowało w czasie świąt, ale rozumiesz, że ma teraz swoje ważne powody, skoro podjął taką decyzję...

lilla2114 napisał/a:
Myślę że się boi

Być może, ale staraj się jak najmniej o tym rozmyślać. Tylko on wie, co tak naprawdę czuje...

lilla2114 napisał/a:
nic na siłę

Super :!: :-D

Trzymaj się Lilka :-) Będzie dobrze...

maja - 2011-12-15, 09:25

lilla2114 napisał/a:
ale nic na siłę

To po pierwsze i po ....ostatnie :)
On musi sam ,kroczek po kroczku tak jak uczył się chodzić i .... powolutku posprzątać ,aby nic nie ominąć, ten bałagan ,który zrobił,wtedy jest szansa ,że ....będzie czysty :)
pozdrawiam

lilla2114 - 2011-12-21, 08:54

W poniedziałek miałam pierwszą wizytę .Nie była długa ,pani terapeutka wytłumaczyła mi na czym będzie polegała terapia ,o grupie i zadała podstawowe pytania.
A ja tak to przeżyłam ,nie mogłam jeść ,spać miałam jakiś dziwny atak duszności ,placzu ,smuku ,śmiechu na przemian .Boli mnie cale ciało jakbym tydzień ćwiczyła coś strasznego .Nigdy tak się nie czułam .Dlaczego tak ? a co będzie po prawdziwej terapii? Boję się reakcji swojego ciała jak sobie z tym poradzić ,ja nie umiałam nad tym zapanować .......
Dzisiaj wstałam i mam postanowienie ......nie poddam się .....a chciałam :oops: wczoraj stwierdziłam więcej tam nie pójdę .......ale to wczoraj :roll:
Muszę to przejść ,boję się tego co się ze mną działo ale pójdę i będę walczyć o siebie i mam nadzieję że gorzej nie będzie .Czy ktoś z Was też tak miał na początku ? :cry: czy to minie ?
Syn zostaje jednak na święta ,powiedział że to teraz zbyt dla niego bolesne ,nie nalegam ,pojadę do niego tam będzie mu łatwiej .

Eulalia - 2011-12-21, 09:53

lilla2114 napisał/a:
Czy ktoś z Was też tak miał na początku ? czy to minie ?

Tak, ja tak miałam.
Po pierwszych trzech spotkaniach ledwo na siłach wracałam do domu.
Potem szłam od razu spać, byłam wypompowana, przerażona, spóźniałam się, tak walczyłam ze sobą - iść czy nie iść.
Ale to minęło.. teraz nie wyobrażam sobie abym ominęła jakieś spotkanie, widzę efekty.
Także spokojnie, dasz radę.. potem będziesz coraz silniejsza. Daj sobie czas.

Iwona34 - 2011-12-21, 11:24

Eulalia napisał/a:
Daj sobie czas.

I obserwuj zachowanie Twojego ciała. To bardzo ważne wiedzieć jak ciało reaguje na daną sytuację :arrow: podobno :arrow: bo ja jeszcze tego nie umiem mimo uczęszczania na terapię. Miałam chwile zwątpienia, bo w sumie na terapii nie rozmawiamy, tak jak myślałam na początku o alko. Rozmawiamy o mnie. Teraz już wiem, że właśnie ta terapia ma takie zadanie :)

Dasz radę :) A potem nie będziesz mogła się doczekać kolejnej wizyty :) Trzymam kciuki. :!:

Anonymous - 2011-12-21, 12:15

lilla2114 napisał/a:
Czy ktoś z Was też tak miał na początku ? :cry: czy to minie ?


Tak, ja tak miałam.
To się fachowo nazywa "somatyzacja emocji".
Ja bardzo intensywnie somatyzowałam, gdy weszłam w terapię DDA.
Oczywiście że ci to minie, ale dopiero wtedy, gdy wyjdą na wierzch wszystkie uczucia, które całymi latami tłumiłaś i wypierałaś.

Cieszę się ogromnie, że swoje pierwsze spotkanie z terapeutką masz już za sobą. Gratuluję ci odwagi, bo pierwszy krok jest zawsze tym najtrudniejszym. :-D

Jeśli chodzi o twojego syna - uważam, że podjął słuszną decyzję. Tam będzie bezpieczniejszy. Pamiętaj, że dla alkoholika to wcale nie okres aktywnego picia jest najtrudniejszy - lecz okres pierwszych dni i tygodni po odstawieniu alkoholu. :)

virtual - 2011-12-30, 16:14
Temat postu: Re: DDAi mama alkoholika
Przeszłaś okropne chwile w dzieciństwie, ale jesteś silna i poradzisz sobie ze wszystkim. Powinniście się, wspólnie zapisać na terapię rodziną, ale Ty przede wszystkim potrzebujesz terapii dla DDA. W ośrodku Przystanek Trzeźwość prowadzą takie terapie i ludzie bardzo cenią sobie terapeutów, którzy tam pracują. Mają wieloletnie doświadczenie w pracy z alkoholikami, wiedzą jak należy ich traktować. Ja przeszedłem przez terapię dla DDA i jestem teraz innym człowiekiem. W Przystanku Trzeźwość poznałem wiele ludzi, którzy wychowali się w takiej rodzinie jak ja i byli zagubieni w życiu. Nauczyłem się jak odważnie kroczyć z podniesioną głową i jak zaufać ludziom, którzy są dla mnie dobrzy. Namawiam Cię do zdecydowania się na terapię. Specjaliści wiedzą lepiej od nas jak sobie radzić z takim zapleczem.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group