To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
AKCJASOS.PL
Pierwszy Polski Portal Pomocy

Alkoholizm - Męska decyzja

matti29 - 2011-09-04, 20:05
Temat postu: Męska decyzja
Witam serdecznie. Jestem Maciek, mam 29 lat. Do napisania tego posta skłoniła mnie moja ostatnia wizyta w Policyjnej Izbie Zatrzymań, gdzie zostałem doprowadzony w celu wytrzeźwienia. Wszystko byłoby ok, gdyż nieobce są mi miejsca tego typu, ale najgorsze było to, że podczas owego trzeźwienia przeżyłem najgorsze 15 godzin swojego życia.
To, że oprócz trzęsienia się jak osoba chora na epilepsję miałem okropne lęki i rzygałem, dusząc się krwią. Tak się przestraszyłem, że prosiłem/błagałem żeby wezwano pogotowie. Powiedzieli, że świruję i jak dalej będę takie jaja robił to skują mnie w pasy.
Jakoś udało mi się dotrwać do owego wytrzeźwienia i bez chwili namysłu, od razu po wyjściu udałem się do szpitala na detoks. Nie zostałem przyjęty (w Bydgoszczy nie ma detoksu!!) i skierowano mnie do Świecia do psychiatryka. Nie miałem sił nigdzie jechać bo wycieńczony kilkudniowym piciem marzyłem tylko o kilku tabletkach relanium i zregenerowaniu się. No i się zregenerowałem, 2 dni przespałem pod wpływem leków.
Teraz siedzę przed komputerem i postanowiłem przelać to na "papier" i dostać chociaż kilka słów otuchy, kopa od Was oraz zmotywowania mnie do leczenia.
Może w skrócie opiszę też swoje życie. Urodziłem się 29 lat temu, rodzice porządni (Mama nauczyciel, Tata inżynier) i w domu całe życie sielanka. Korzystałem z tej sielanki i z "małpiej" miłości mojej Matki.
Wiadomo jak się miało 16 lat to nie myślało się o konsekwencjach postępowania i picia ale już około 18 roku życia pojawiły się poważne sygnały w postaci aresztu tymczasowego za rozbój.
Niczego mnie to nie nauczyło, doszły do tego narkotyki i wir imprez oraz zabaw. Imponowali mi chłopcy "z miasta" i zacząłem kręcić się w półświatku pracując dla różnych typków. Uważali mnie za inteligentnego a nie za typowego dresa co lata z pałą i wywozi do lasu. Robiliśmy przekręty do których trzeba było trochę pokombinować.
Oczywiście łatwa kasa łatwo się wydawała, miałem auto, chodziłem na siłownię i wydawało mi się że jestem gościu. Niestety tylko na zewnątrz bo w środku rządził mną strach przed konkurencją i kompleksy przed silniejszymi w grupie, które zalewałem alkoholem i muliłem narkotykami. W międzyczasie pojawiały się kolejne wyroki, ja staczałem się coraz bardziej przepijając zarobione pieniądze.
Przestałem się już w zasadzie liczyć wśród znajomych i rozmieniłem dawną "sławę" na drobne. To był początek mojego końca. Kilka lat temu wylądowałem w szpitalu zakaźnym z toksycznym alkoholowym zapaleniem wątroby. Byłem żółty jak chińczyk tak mi skoczyła bilirubina. Po wyjściu nie piłem 3 miesiące. Wróciłem do rodziców bo tam czułem się bezpiecznie ale dali warunek - leczenie.
Leczyłem się tylko dla nich. Bez serca i przekonania. Ten stan trwa do dzisiaj. Utyłem 30 kilo, wyglądam koszmarnie i jedyne co mam to motywacja do zmiany tego. 2 miesiące temu wróciłem do sportu, jem leki antydepresyjne (******) i wydaje mi się, że mój stan się poprawia (oprócz ostatniego wypadku opisanego na początku). Niestety zostałem sam, mam tylko (albo aż) rodzinę, jednego znajomego, zepsute zdrowie i opinię.
Niczego od Was nie oczekuję bo nic nie możecie zmienić ale miło by było usłyszeć od kogoś doświadczonego że miał podobną sytuację, całkowicie z niej wyszedł i dzisiaj cieszy się życiem. Pozdrawiam serdecznie. Maciek

wycięto nazwę leku
kahape

Doria - 2011-09-04, 20:36

Ja też jestem na początku drogi, piłam 11 lat, a nie piję od 12 sierpnia. Mocno trzymam za Ciebie kciuki. Wiem co to jest głód alko, cały czas mnie trzyma. Dostałam na to ******, i czekam na efekty, na razie bez jakiegoś większego przekonania.. Ale biorę dopiero tydzień. No nic, będziemy się wspierać, po to tu jesteśmy ;-) Ja też przytyłam od piwa, mam zamaiar jakoś to zrzucić, oj cięzko będzie :cry:
Anonymous - 2011-09-04, 20:38

Witaj Maciek. Zgłoś się na terapię. Najlepiej oddział dzienny.
Tak intensywna terapia. Ważne, że chcesz coś robić.
Alkoholizm to choroba, trzeba ją leczyć.

Tomoe - 2011-09-04, 20:57

Witaj, Maćku. :)
Podobno nic tak silnie nie motywuje alkoholika do leczenia jak alkohol.
Myślę, że najważniejsze pytania, na jakie powinieneś sobie odpowiedzieć, brzmią:
Czy ty, Maćku, naprawdę masz już dość picia?
Czy jesteś gotowy na rozstanie z alkoholem?
Czy chcesz przestać pić?

jarek41 - 2011-09-04, 21:00

Cześć...życiorysy alkoholików są dramatyczne,słyszałem ich bardzo dużo i wiem,że możliwa jest zmiana swojego życia,jestem dowodem na to,jestem trzezwy od 29 miesięcy,nie palę od 22-wóch...Z tego co piszesz możesz być uzależniony od wódy,narkotyków i leków,mnie uratowała terapia i mityngii i wielka chęć życia i mój Bóg...
matti29 - 2011-09-04, 21:10

Dziękuje Wam za tak szybkie odpowiedzi. Terapia jest faktycznie jedyną drogą i nie ma co z tym dyskutować. Moim zdaniem Terapia + AA + Internetowe "zapełnianie czasu" da pozytywny efekt. Na razie jadę na relanium ok 60mg dziennie. Na pewno od leków też jestem uzależniony bo jak je odstawie od razu to mnie telepie. Podobno psychiatra powinien mi rozpisać ich odstawienie.
Doria - Czy ten **** naprawdę hamuje Ci głód alkoholowy ? Jeśli tak to bez wahania inwestuję w niego (chodź wiem, że to spory koszt).

Doria - 2011-09-04, 21:24

Biorę go dopiero tydzień, po 2 tabletki co 8 godzin. Jakby ciut lżej, ale na razie wielkiej różnicy nie widzę, jak chodziłam wściekła na wszystkich tak dalej chodzę. Będę zdawała relację na bieżąco w swoim wątku, także zaglądaj tam, zapraszam.. :mrgreen:
FRANC - 2011-09-04, 21:32

Witaj Maciek mi na początku pomogło trochę jak poczytałem sobie o fazach trzeźwienia czytałem i dowiadywałem jakie mogę odczuwać dolegliwości przez to było mi trochę lżej Pozdrawiam Darek alkoholik
jarek41 - 2011-09-04, 21:46

mattibydgoszcz napisał/a:

Doria - Czy ten ******* naprawdę hamuje Ci głód alkoholowy ? Jeśli tak to bez wahania inwestuję w niego


Nie ma leków na głód alkoholowy,na nawrót i chorobę alkoholową....
Są zalecenia,np: HALT,24 godziny,mityngii,trapia,psycholog,zainteresowania,duchowość itd
Alkoholizm to choroba emocji,ciała,duszy i umysłu....

Tomoe - 2011-09-04, 21:52

mattibydgoszcz napisał/a:
Moim zdaniem Terapia + AA + Internetowe "zapełnianie czasu" da pozytywny efekt.


No to się cieszę że jesteśmy podobnego zdania.
U mnie to się już sprawdza dość długo... :)
Więc z czystym sumieniem polecam.
Z tym, że z naciskiem na te dwie pierwsze metody.

Ty Maćku coś wspominałeś że się leczyłeś... i że trzy miesiące nie piłeś.
Możesz coś powiedzieć o tym swoim leczeniu? Na czym ono polegało?
Ciekawa też jestem, kto ci to nieszczęsne relanium zaordynował. Skąd ty to bierzesz? :roll:

Michal84 - 2011-09-04, 22:21

jarek41 napisał/a:
Nie ma leków na głód alkoholowy,na nawrót i chorobę alkoholową....

Na chorobę alkoholową leków nie ma. Ale głód można zmniejszyć lekami. Tylko jak każdy lek lepiej stosować go w uzgodnieniu z lekarzem. To są rozwiązania tymczasowe. One zmieszają a nie likwidują głód.
Terapia i AA to najlepsze rozwiązanie.
Powodzenia.
Pozdrawiam

matti29 - 2011-09-05, 07:10

Tomoe napisał/a:
Ty Maćku coś wspominałeś że się leczyłeś... i że trzy miesiące nie piłeś.
Możesz coś powiedzieć o tym swoim leczeniu? Na czym ono polegało?
Ciekawa też jestem, kto ci to nieszczęsne relanium zaordynował. Skąd ty to bierzesz?

Jeśli chodzi o moje "leczenie" to nie wyglądało to tak jak powinno gdyż jak wspomniałem w moim wywodzie, po alkoholowym zatruciu wątroby 3 miesiące abstynencji były spowodowane strachem a nie żadna terapią.
Byłem kilka razy z przymusu na leczeniach dochodzących w BORPIE w Bydgoszczy ale siedziałem sobie tam i myślałem - co ja tu robię ? Nawet wykłócałem się na grupie, że nie jestem uzależniony. No i tak to moje "leczenie" wyglądało.
Relanium dostałem kiedyś od prywatnego psychiatry i zasmakowałem się w tym. Później już załatwiałem sobie swoimi "kanałami" i tak rozwinęła się tolerancja i uzależnienie. Po drodze zajadałem jeszcze *******. Koniecznie idę do mojego psychiatry po rozpiskę odstawienia.
Dzisiaj też dzwonię i umawiam się na terapię, którą pierwszy raz w życiu potraktuję z sercem i na poważnie. Przecież tu chodzi o moje zdrowie i życie a nie o jakiś pierdoły.
jarek41 napisał/a:
Nie ma leków na głód alkoholowy,na nawrót i chorobę alkoholową....
Są zalecenia,np: HALT,24 godziny,mityngii,trapia,psycholog,zainteresowania,duchowość itd
Alkoholizm to choroba emocji,ciała,duszy i umysłu....

Zdaję sobie z tego sprawę ale na początku leczenia powinienem chwytać się wszystkich sprawdzonych metod żeby się nie napić. Dlatego pewna stymulacja lekami może mnie wesprzeć.
Dzięki za Wasze podpowiedzi. Jedno jeszcze zauważyłem. Musicie mnóstwo czasu poświęcać pielęgnacji choroby na forum bo jesteście tutaj jakby cały czas "na ostrym dyżurze". Pozdrawiam, życzę wszystkim (w tym sobie) udanego tygodnia.
wycięto nazwy leków

Doria - 2011-09-05, 08:14

Jestem na początku mojej drogi do trzeźwienia, chwytam się wszelkich sposobów które mogą być mi w tym pomocne, czerpię z doświadczenia osób które wyszły z uzależnienia. Uczestnictwo na forum daje mi nadzieję że i mnie też się uda. Wolę być tu niż w innym gronie gdzie wciąż się mówi o piciu i jest to wręcz styl życia. Tu się tego nie boję, czuję sie bezpiecznie, rozumiana i akceptowana.. Czy to pielęgnacja choroby ?
jarek41 - 2011-09-05, 08:20

mattibydgoszcz napisał/a:

jarek41 napisał/a:
Nie ma leków na głód alkoholowy,na nawrót i chorobę alkoholową....
Są zalecenia,np: HALT,24 godziny,mityngii,trapia,psycholog,zainteresowania,duchowość itd
Alkoholizm to choroba emocji,ciała,duszy i umysłu....

Zdaję sobie z tego sprawę ale na początku leczenia powinienem chwytać się wszystkich sprawdzonych metod żeby się nie napić. Dlatego pewna stymulacja lekami może mnie wesprzeć.


Pierwsze słyszę...Właśnie skończyłem dwu letnią terapię i nigdy nie słyszałem od terapeutów o lekach na głód,byłem też dwa miesiące na terapii stacjonarnej i też nie mówili o lekach...Może nie uważałem? Na dodatek leki uzależniają i stosuje się je po konsultacji z lekarzem,nie na własną rękę...

Tomoe - 2011-09-05, 08:22

mattibydgoszcz napisał/a:

Przecież tu chodzi o moje zdrowie i życie a nie o jakiś pierdoły.


Racja. :)



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group