To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
AKCJASOS.PL
Pierwszy Polski Portal Pomocy

DDA/DDD - DDA i Co-SLAA

iruda - 2011-07-28, 00:40

Wyjazd fajnie nam sie udał :-)

Ale wracam do rzeczywistosci - dzieci mnie wkurzaja, za m. tęsknię, a na grupie i terapii dotykam w sobie cech, ktorych nie chciałam widziec.
A do tego pracowac mi sie nie chce, a musze nadrabiac zaległosci.
Żeby to jeszcze szło jakos szybciej, a tu: "Dac czasowi czas" i "Powoli, lecz pewnie".
Nic obejść, nic przeskoczyć.
Masakra :!:

kahape - 2011-07-28, 11:02

iruda napisał/a:
Żeby to jeszcze szło jakos szybciej, a tu: "Dac czasowi czas" i "Powoli, lecz pewnie".
Nic obejść, nic przeskoczyć.
Masakra :!:
:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: tak, tez mnie to wkurzało.
Wszyscy tylko..... poczekaj, beda efekty. A teraz sama tak mówię :lol: .
pozdr

iruda - 2011-07-30, 22:17

Wczoraj powiedziałam m., ze chce żeby wrócił do domu.
Ciągle więcej nas łączy niz dzieli, dużo wspólnych spraw, wspólnych decyzji do podejmowania.

Ale aż się boję swojej decyzji :evil:

W sumie - nie pije, nie bije, nie awanturuje sie :roll: no rzesz cholera ideał jeden.

Nie zwalnia nas to w zadnym wypadku z dalszej pracy nad sobą.
I do tego musze sie uzbroic w cierpliwośc i pamiętac, ze przed nim samym go nie uchronię.

Terapeutka zapytała mnie co zrobie, kiedy mnie zdradzi, albo znowu zacznie romansować w necie czy ściągac porno. I :shock: nie wiem; stwierdziłam, że nic mi po planowaniu, muszę zyc "tu i teraz".

maja - 2011-07-31, 18:37

iruda napisał/a:
W sumie - nie pije, nie bije, nie awanturuje sie no rzesz cholera ideał jeden.

Nie minimalizuj...daleko mu do ideału....robi inne rzeczy które też miłe nie są :idea:

iruda napisał/a:
Terapeutka zapytała mnie co zrobie, kiedy mnie zdradzi, albo znowu zacznie romansować w necie czy ściągac porno.

A masz na to jakiś wpływ??Mozesz coś zrobić ,aby tak się nie stało??

iruda - 2011-07-31, 19:13

maja napisał/a:
iruda napisał/a:
W sumie - nie pije, nie bije, nie awanturuje sie no rzesz cholera ideał jeden.

Nie minimalizuj...daleko mu do ideału....robi inne rzeczy które też miłe nie są :idea:


A to taki przekąs był :-/ Bo mi wcale nie chce sie go idealizować.

maja napisał/a:
iruda napisał/a:
Terapeutka zapytała mnie co zrobie, kiedy mnie zdradzi, albo znowu zacznie romansować w necie czy ściągac porno.

A masz na to jakiś wpływ??Mozesz coś zrobić ,aby tak się nie stało??


Nie, żeby sie nie stało, tylko "jak sie stanie", czyli czy wyznaczyłam sobie plan B.
I tu - sie zaczynają schody.
Moze byc tak, ze nie dam jednak rady znieśc "wzlotów i upadków" i sie rozstaniemy na dłuzej lub ostatecznie.

staaw - 2011-08-02, 01:27

Zrobiłaś ruda źle, ale na głupotę nie ma lekarstwa. Tylko się nie zdziw jak ukochany nogi Ci kiedyś połamie. Tylko dzieci żal... Niektórzy wolą pieski...
kahape - 2011-08-02, 13:48

iruda napisał/a:
Wczoraj powiedziałam m., ze chce żeby wrócił do domu.
naprawde chciałaś???
iruda napisał/a:
Ciągle więcej nas łączy niz dzieli,
nic was nie łączy, to twoje marzenia (nie mówię o gratach)
To ma być więź między partnerami a nie między :arrow: matką i ojcem
iruda napisał/a:
W sumie - nie pije, nie bije, nie awanturuje sie
nisko masz poprzeczkę. Dlaczego tak mało wymagasz od partnera, od zycia? Tylko..... żeby był?
Dobrze, że masz terapke.
pozdr

iruda - 2011-08-02, 14:41

staaw napisał/a:
Zrobiłaś ruda źle, ale na głupotę nie ma lekarstwa. Tylko się nie zdziw jak ukochany nogi Ci kiedyś połamie. Tylko dzieci żal... Niektórzy wolą pieski...


To wszystko jest takie piekne jak sie patrzy z boku.
Mi tez było najfaniej przez kilka tygodni, kiedy myślałam, ze tylko on jest ten zly, a ja to jestem ta dobra.

koos - 2011-08-02, 14:49

iruda napisał/a:
staaw napisał/a:
Zrobiłaś ruda źle, ale na głupotę nie ma lekarstwa. Tylko się nie zdziw jak ukochany nogi Ci kiedyś połamie. Tylko dzieci żal... Niektórzy wolą pieski...


To wszystko jest takie piekne jak sie patrzy z boku.
Mi tez było najfaniej przez kilka tygodni, kiedy myślałam, ze tylko on jest ten zly, a ja to jestem ta dobra.


ależ oczywiście....to TWOJE ŻYCIE - TWOJE DECYZJE i TWOJE KONSEKWENCJE !! i nic poza tym...ot czas zweryfikuje

iruda - 2011-08-02, 21:38

kahape napisał/a:
iruda napisał/a:
Wczoraj powiedziałam m., ze chce żeby wrócił do domu.
naprawde chciałaś???
iruda napisał/a:
Ciągle więcej nas łączy niz dzieli,
nic was nie łączy, to twoje marzenia (nie mówię o gratach)
To ma być więź między partnerami a nie między :arrow: matką i ojcem


Graty, raty, dzieci, praca, wspomnienia, plany.
Potrzebuje duuuuużego sita, żeby ziarno od plew odsiać :-?

kahape - 2011-08-03, 10:50

iruda napisał/a:
Graty, raty, dzieci, praca, wspomnienia, plany.
co ci po gratach, wspomnieniach, nieziszczalnych planach.... kiedy nie da się żyć :arrow: dzisiaj, teraz, już.
Walcz o SIEBIE! nie o WAS!. Do tanga trzeba dwojga.
pozdr

iruda - 2011-08-03, 17:17

kahape napisał/a:
co ci po gratach, wspomnieniach, nieziszczalnych planach....


W sumie, to nic :shock: przyjdzie komornik, resztkę gratkow zabierze, a ja sobie będe pod palemką wypoczywać ;-)
Przeciez zycie nie polega tylko na tym, zeby wyp... go z chaty i dalej to juz tylko raj :evil:

iruda - 2011-08-08, 10:15

No i tak, minęło kilka dni.
W sumie, to mijamy sie prawie że w drzwiach.
On chodzi na swoją grupę, ja na swoje.
Jeszcze na razie żadnej sensownej rozmowy nie udało nam sie sklecić.
Jedna kłótnia, gdzie ja "nic sie nie zmieniasz' i on "i ty tez nic sie nie zmieniasz" :roll: co w sumie jest oczywiste po tak krótkim czasie :lol:
Ale zaczełam tez chodzic na grupe SLAA, bo mi uswiadomiono, że może mnie dotyczyć tez problem chorej obsesyjnej miłości - i cos w tym jest :cry: czuje ze chyba teraz to dobry kierunek.
Za kilka dni wyjezdzam z dziecmi na 2 tygodnie, tez troche beda miały odsapki.
I to tyle, tak sie wszystko powolutku toczy.
Ale juz sie mniej szarpię, daję czasowi czasowi czas i naprawdę uznałam swoja bezsilnośc wobec uzależnienia.

iruda - 2011-09-12, 17:52

Chodze na mityngi SLAA i AL-Anon.
Sporo sie o sobie samej dowiaduje.

Czas najwyższy zdjąć z głowy ciernistą koronę współuzaleznienia i spojrzec prawdzie w oczy, przyznac sie do swoich wadliwych wzorców funkcjonowania i nawiązywania relacji. Do wzorców uzależnienia od miłości.
Nie jestem "ta lepsza", bo "współuzależniona", jestem tak samo chora i działam tymi samymi mechanizmami.
Czas wejść na drogę zdrowienia.

staaw - 2011-09-12, 18:09

iruda napisał/a:

Nie jestem "ta lepsza", bo "współuzależniona", jestem tak samo chora i działam tymi samymi mechanizmami.

Troszkę "lepsza" jesteś... Gdzieś słyszałem że mechanizmy współ są trudniejsze do rozbrojenia.
Ale... nawet tzw "zdrowej" kobiety nikt nie zrozumie ))

Fajnie że idziesz do przodu...



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group