To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
AKCJASOS.PL
Pierwszy Polski Portal Pomocy

DDA/DDD - DDA i Co-SLAA

iruda - 2011-07-17, 10:49

Eulalia napisał/a:
Chodzisz na terapię?


Zaczęłam dopiero co :roll:
Historia mojego przebudzenia liczy sobie całe 17 dni, więc poza nazwaniem problemu i dalszego kierunku pracy jestem jeszcze jak dziecko we mgle.

maja - 2011-07-17, 10:53

iruda napisał/a:
A głównie po to, by nie wisiał na mnie. By miał cos swojego, niezaleznie ode mnie.

Ależ on ma!!!!Zapomniałaś!!!Tylko ,że to JEGO Tobie się nie podoba i chcesz to zmienić,pytanie tylko czy ON! chce????A "do tanga trzeba dwojga".......

iruda - 2011-07-17, 10:58

maja napisał/a:
Ależ on ma!!!!Zapomniałaś!!!Tylko ,że to JEGO Tobie się nie podoba i chcesz to zmienić,pytanie tylko czy ON! chce????A "do tanga trzeba dwojga".......


No fakt, obsesyjne, nalogowe zainteresowania nijak mi sie nie podobały :-(
Teraz jest na etapie rozpoczęcia pracy, czyli on ma zerwac z zachowaniami nałogowymi i w to miejsce wstawić inne.
No i narzeka - że nie ma tych innych, a te które miał (całkiem fajne zresztą) juz go nie cieszą, bo nie dają takiego haju jak te obsesyjne.

No tak, ale ja za niego sie nie zainteresuję,

Eulalia - 2011-07-17, 11:37

Cytat:
Historia mojego przebudzenia liczy sobie całe 17 dni, więc poza nazwaniem problemu i dalszego kierunku pracy jestem jeszcze jak dziecko we mgle.


No i dobrze :) Daj czas czasowi :)

Taka moja rada, którą sprawdziłam na sobie, może ci pomoże.
To co usłyszysz na terapii, przeczytasz na forum, wszystkie te rzeczy które w szczególności mocno wyprowadzą cię z równowagi, które spowodują złość, gdy będziesz miała poczucie że musisz się bronić. Ochłoń i po jakimś czasie wróć do nich. Na forum miałam dwie sytuację, gdy ludzie wyprowadzili mnie z równowagi. Nawet uciekłam na jakiś czas. A były to momenty przełomowe w moim życiu.

iruda napisał/a:
No tak, ale ja za niego sie nie zainteresuję,

I nawet nie próbuj wpływać na to. To jego sprawa. Jest dorosły, nie musisz za niego szukać. Chociaż korci co by ty jakąś małą radę, pomysł podsunąć.... Wiem, też tak miałam :roll:

kahape - 2011-07-17, 13:14

iruda napisał/a:
Teraz jest na etapie rozpoczęcia pracy, czyli on ma zerwac z zachowaniami nałogowymi i w to miejsce wstawić inne.
No i narzeka - że nie ma tych innych, a te które miał (całkiem fajne zresztą) juz go nie cieszą, bo nie dają takiego haju jak te obsesyjne.
on... jego... jemu...
A ty? Przecież to strona współ...uzależnienia. Gadaj więc o SOBIE. Jak się z tym czujesz, co myślisz, jak odbierasz...
iruda napisał/a:
No tak, ale ja za niego sie nie zainteresuję,
ha ha ha oczywiście, że się zainteresujesz. Ty interesujesz się nim na okrągło.
Ruda, bo to jest tak... Jesteś jak skamieniała bryła, całe twoje życie. Wszystko co mogłaś wykombinować swoją głową, umysłem już wprowadziłaś.
Okazało się, że dalej nie jest jak ma być.
Piszesz na forum. Tutaj różne "głowy" starają się w tę twoją bryłę trafić. Rozbić ja, znaleźć jakieś rozwiązanie, poruszyć jakąś strunę. Proponują różne rzeczy, tak w ciemno, mając tylko własne doświadczenie, myśli, sposoby...
Ty bronisz się... choć przecież nikt ciebie..... nie atakuje!
A przecież masz niepowtarzalną okazję rozwinąć się, zmienić coś. Przecież obecny układ wykańcza cię, trzeba więc coś poprawić.
Albo przyjmiesz trochę do siebie albo znowu "będziesz miała rację"- nic nie da się zrobić. Wtedy wracasz do punktu wyjścia.kpw?

Mówiąc o... "winie" mamy na myśli :arrow: wpływ. Ty też miałaś jakiś wpływ na obecną sytuację.
Ale to wspaniała wiadomość, bo to oznacza, że masz w swoich rękach decyzję, że coś zależy także od ciebie, że masz wybór...
Być może w przeszłości dokonałaś wyboru i wyszło jak wyszło, ale teraz możesz to zmienić. TY!! a nie tylko ...ON. Rozumiesz?
W twoim życiu coś zależy także od ciebie!!! Potem przekonasz się, że bardzo dużo.
To będzie się zmieniało w miarę otwierania się ciebie na innych ludzi, na terapii, na forum, na sposób myślenia inny niz twój...
Ale będzie się zmieniało. I tak trzymać.
pozdr

iruda - 2011-07-17, 15:55

:shock:

Cytat:
Dlatego twoja ocena tego czy on na tobie uwiesił może być tylko twoją iluzją. A sytuacja może wyglądać odwrotnie, że to ty na nim wisisz, poprzez kontrolę, opiekę itd


Eulalia, masz rację.
Wcale nie lubię o sobie myslec jako o osobie, która kocha władzę i manipulację.
A tak to jest :evil:

Cytat:
on... jego... jemu...
A ty? Przecież to strona współ...uzależnienia. Gadaj więc o SOBIE. Jak się z tym czujesz, co myślisz, jak odbierasz...
Cytat:
No tak, ale ja za niego sie nie zainteresuję

ha ha ha oczywiście, że się zainteresujesz. Ty interesujesz się nim na okrągło.



:roll: dokładnie to widzę
nie umiem mówic o sobie prawdy, trudno mi sie zmierzyc z moimi słabościami.

Nie bez powodu mnie wybrał, nie bez powodu dałam sie wybrać

kahape - 2011-07-18, 11:55

iruda napisał/a:
nie bez powodu dałam sie wybrać
bardzo, bardzo dobre podejście. Jeszcze będą z ciebie ludzie :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Właśnie tak! Ja!!! dałam się wybrać. To była moja decyzja. Okazała się zła? Trudno. Nie raz się nie udaje.
Ale mam świadomość, że moje życie zalezy od moich decyzji.
To niby prosto się pisze ale wcale nie jest tak prosto pojąć.

pozdr

iruda - 2011-07-19, 10:47

Mam zadanie: kontrolować swoją kontrolę.
Trzymajcie kciuki - strasznie mi trudno

kahape - 2011-07-19, 18:30

iruda napisał/a:
Mam zadanie: kontrolować swoją kontrolę.
wiesz, że wcale nie musisz kontrolować?
Wiesz, że inni tez potrafią.... co nieco? I świat jakoś się toczy?

Popatrz z boku, czy jakaś sprawa na pewno ciebie dotyczy?

Bo... tylko tak mówimy "mój mąż", ale czy on jest naprawdę "mój"?
Taki .... na własność? jak np. moja ... sukienka? Na pewno nie!!!!
On jest moim mężem .... dzisiaj, a jutro? Nie wiem, jeżeli bedę chciała :arrow: to będzie.
I tak mogą minąć lata.
Idę własną drogą, mam swoje życie i tylko trzymam mojego męża za rękę.
Ale nie wiszę na nim, nie trzymam się kurczowo.
Jeżeli odejdzie nie upadnę, nie strace oddechu, nie umrę...

Dlatego mogę spokojnie z boku obserwować co się dzieje, i podejmować stosowne decyzje.

Wtedy wiem, że jestem np.z moim mężem dlatego .... że chcę, wybrałam go! a nie ... muszę.
To ogromna różnica.
Kiedy sobie to uświadomisz, poczujesz..... jestes na dobrej drodze.
Bo tak postępujesz ze wszystkimi sprawami.
Nasz terapka mówiła - nic nie musisz, kto ma prawo ci rozkazywać i z jakiej racji?
Sama dokonujesz wyboru bo..... tak chcesz.
iruda napisał/a:
Wcale nie lubię o sobie myslec jako o osobie, która kocha władzę i manipulację.
A tak to jest
racja, tak mamy. I nawet mamy na to bardzo dobre wytłumaczenie - skoro na niego nie można liczyć, musimy się zająć wszystkim. :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Będzie dobrze. Mysl pozytywnie.
pozdr

iruda - 2011-07-19, 18:39

kahape napisał/a:
iruda napisał/a:
Mam zadanie: kontrolować swoją kontrolę.
wiesz, że wcale nie musisz kontrolować?
Wiesz, że inni tez potrafią.... co nieco? I świat jakoś się toczy?

Popatrz z boku, czy jakaś sprawa na pewno ciebie dotyczy?

pozdr


Kontrolowanie, szukanie jego sladów w necie, sprawdzanie, prowokowanie do kontaktu zajmowało mi tyle czasu, ze "porzuciłam" dzieci. A tak naprawdę to one w tej chwili powinny uzyskac należne im miejsce.
Zarzucając obsesyjne myslenie o moim m. moge miec więcej przestrzeni dla dzieci i zając sie zaległymi pracami.

kahape - 2011-07-19, 19:10

iruda napisał/a:
Kontrolowanie, szukanie jego sladów w necie, sprawdzanie, prowokowanie do kontaktu zajmowało mi tyle czasu, ze "porzuciłam" dzieci.....
Zarzucając obsesyjne myslenie o moim m. moge miec więcej przestrzeni dla dzieci i zając sie zaległymi pracami.
dla dzieci i .....siebie też!! Żebyś nie skupiła się tylko na dzieciach.
Ty tez jesteś ważna!!!!!
A on...... popatrzysz z boku, poobserwujesz.
Jeżeli przestanie podobać ci się jego zachowanie, "puścisz jego rekę".
- Chcesz :arrow: idź, rób co chcesz. Poradze sobie.
Głowa do góry ruda. Godność!! (gocharl)
pozdr

iruda - 2011-07-19, 19:28

Kahape!
w tym mysleniu mam straszne góry i doliny


Cytat:
Ty tez jesteś ważna!!!!!


Niby wiem, a potem wydaje mi sie to takie egoistyczne - skupienie sie na sobie.

Ale teraz wiem, ze jeszcze nie jestem gotowa na dalsze wspólne budowanie - jeszcze za dużo we mnie starych mechanizmów, które mogą sp... to, co sie nawet zacznie dziać w pozytywnym kierunku.
Nie wiem czy mam "wrócic do siebie" czy raczej na nowo siebie okreslic, bo wszystko mi sie wymieszało, wszystkie role - matki, ojca, przyjaciółki, kochanki, szefa - kompletnie mi sie przemieszały.

maja - 2011-07-20, 10:21

iruda napisał/a:
Nie wiem czy mam "wrócic do siebie" czy raczej na nowo siebie okreslic, bo wszystko mi sie wymieszało, wszystkie role - matki, ojca, przyjaciółki, kochanki, szefa - kompletnie mi sie przemieszały.

To jest Ruda taka dziura ....czarna ,też tak miałam duzy natłok informacji,duzo się dzieje ,a Ty nie wiesz co robić???
Ale to dobrze,bardzo dobrze to znaczy,że przyjełaś to do siebie,że działa!!! :mrgreen:
Teraz pomalutku!Zastanów się kim jesteś,kim chcesz być??I co chcesz z tym zrobić??
Nic na szybko!!Poukładaj ,zaplanuj,zapisuj jeśli trzeba.
pozdrawiam

iruda - 2011-07-20, 22:22

Na razie zaplanowałam wyjazd na weekend z dziecmi.
Tylko mala piszczy, ze nie chce, bo bez taty... :-(

maja - 2011-07-20, 22:27

iruda napisał/a:
Na razie zaplanowałam wyjazd na weekend z dziecmi.
Tylko mala piszczy, ze nie chce, bo bez taty..
Od czegos trzeba zacząć....zmiany.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group